Jak zwykle intrygująca geneza i jej objaśnienie :o ♥ Tylko najgorsze jest to, że musiałaś przez to naprawdę przechodzić… :(
A co do myśli nr 5 – rzeczywiście jest jednocześnie smutna i śmieszna. Bo z jednej strony stwierdzenie wzbudza u nas zdziwienie, no bo to chyba żart, że ktoś się porównuje do ściany. Ale z drugiej strony człowiek czasem ma takie poczucie beznadziei, że nie czuje swojej wartości i może uznać, iż nawet rzeczy martwe są bardziej użyteczne w świecie od niego (choć wcale tak nie jest, bo ściana, choć ma swoją rolę, to jednak nie ma tak trudno, bo jej nie rozrywają od środka destrukcyjne emocje; wrogiem ściany nie może być sama ściana, tylko ktoś/coś z zewnątrz – zaś człowiek może być własnym niebezpieczeństwem i zagrożeniem).
Myślę, że osoba, która porównała siebie do zwykłej rzeczy martwej, w tym przypadku ściany, ma niską samoocenę. Może uważać, że już wszystko jest lepsze od niej. Nie potrafi docenić siebie, swojej ogromnej wartości i tego, że jest ważna i potrzebna.
Aby ściana powstała, to człowiek musi podjąć się jej zbudowania. Jeśli tego nie zrobi, ściana sama się nie stworzy. Zatem zawdzięcza ona swoje istnienie właśnie człowiekowi i w zamian stanowi ochronę. Jednak to nadal rzecz martwa, nie ma w sobie uczuć, myśli… dlatego nawet nie wie, że istnieje. My przynajmniej mamy tę świadomość.
WeraHatake
Jak zwykle intrygująca geneza i jej objaśnienie :o ♥ Tylko najgorsze jest to, że musiałaś przez to naprawdę przechodzić… :(
A co do myśli nr 5 – rzeczywiście jest jednocześnie smutna i śmieszna. Bo z jednej strony stwierdzenie wzbudza u nas zdziwienie, no bo to chyba żart, że ktoś się porównuje do ściany. Ale z drugiej strony człowiek czasem ma takie poczucie beznadziei, że nie czuje swojej wartości i może uznać, iż nawet rzeczy martwe są bardziej użyteczne w świecie od niego (choć wcale tak nie jest, bo ściana, choć ma swoją rolę, to jednak nie ma tak trudno, bo jej nie rozrywają od środka destrukcyjne emocje; wrogiem ściany nie może być sama ściana, tylko ktoś/coś z zewnątrz – zaś człowiek może być własnym niebezpieczeństwem i zagrożeniem).
Oneofmany
Myślę, że osoba, która porównała siebie do zwykłej rzeczy martwej, w tym przypadku ściany, ma niską samoocenę. Może uważać, że już wszystko jest lepsze od niej. Nie potrafi docenić siebie, swojej ogromnej wartości i tego, że jest ważna i potrzebna.
Aby ściana powstała, to człowiek musi podjąć się jej zbudowania. Jeśli tego nie zrobi, ściana sama się nie stworzy. Zatem zawdzięcza ona swoje istnienie właśnie człowiekowi i w zamian stanowi ochronę. Jednak to nadal rzecz martwa, nie ma w sobie uczuć, myśli… dlatego nawet nie wie, że istnieje. My przynajmniej mamy tę świadomość.