Według mnie nie są to beznadziejne myśli :) A nieregularność jest ok.
Rzeczywiście czasem ludzie albo nie widzą, albo nie chcą wiedzieć prawdziwych emocji drugiej osoby – nawet, gdy ta wysyła sygnały, że jest źle. Wiadomo, czasem można mega dobrze ukrywać swoje emocje, ale jednak to chyba rzadko się zdarza.
Co do myśli 11, to zgadzam się z tym, że mega trudno uwierzyć w to, że można się znów naprawić – tym bardziej po ciężkich przejściach… Ale jednak (mimo, że zrezygnowałaś z tego stwierdzenia) sądzę, że każdego da się poskładać. Nie naprawić, bo naprawianie kojarzy mi się z wymianą części starych na nowe – takich samych. A przecież dużo części może brakować, prawda? W życiu chodzi o to, aby poskładać te, które w nas zostały, i dobrać nowe, mocniejsze, które mogą nas dopełnić od nowa.
PS Mam nadzieję, że kiedyś będziesz nawet więcej niż siebie znosić.
WeraHatake
Według mnie nie są to beznadziejne myśli :) A nieregularność jest ok.
Rzeczywiście czasem ludzie albo nie widzą, albo nie chcą wiedzieć prawdziwych emocji drugiej osoby – nawet, gdy ta wysyła sygnały, że jest źle. Wiadomo, czasem można mega dobrze ukrywać swoje emocje, ale jednak to chyba rzadko się zdarza.
Co do myśli 11, to zgadzam się z tym, że mega trudno uwierzyć w to, że można się znów naprawić – tym bardziej po ciężkich przejściach… Ale jednak (mimo, że zrezygnowałaś z tego stwierdzenia) sądzę, że każdego da się poskładać. Nie naprawić, bo naprawianie kojarzy mi się z wymianą części starych na nowe – takich samych. A przecież dużo części może brakować, prawda? W życiu chodzi o to, aby poskładać te, które w nas zostały, i dobrać nowe, mocniejsze, które mogą nas dopełnić od nowa.
PS Mam nadzieję, że kiedyś będziesz nawet więcej niż siebie znosić.