Miraculum: WhiteFang

Kira to dziewczyna o śnieżno białych włosach do tyłka, z grzywka lekko na lewą stronę i falują jej się od łopatek w dół, ma bardzo bladą cerę, usta pełne i koloru maku, Posiada parę pięknych błękitnych oczu które swym blaskiem i widocznym szczęściem z życia zwracały uwagę wielu osób. Jest polką, ale tuż po swoich narodzinach przeprowadziła się do Anglii. Pewnej burzliwej nocy ktoś włamał się do jej domu, a ona spała sobie smacznie w łóżeczku w swoim pokoju. Włamywacz przeszukując dom przypadkowo zrzucił wazon, który narobił hałasu przez co się obudziła i poszła powiedzieć rodzicom, że coś słyszała na dole. Kazali jej zostać na górze, a sami poszli sprawdzić co się stało. Jej tata nagle zaczął krzyczeć coś takiego ,, Wynoś się, bo zaraz zadzwonię na policję! Szybko! Uciekaj!'' . Stała za ścianą na górze i patrzyła co się tam dzieje, zauważyła, że ojciec podnosi kij do golfa by się zamachnąć i uderzyć włamywacza, ale ten niespodziewanie uskoczył i wyrwał kij z jego ręki. Tym razem jej matka także coś krzyknęła żeby uciekał zanim zadzwoni na policję. Na początku wydawało jej się, że włamywacz wychodzi, bo szedł już w stronę drzwi kiedy nagle znów sprawił niespodziankę, odwrócił się i zaczął bić kijem jej ojca. Jej mama krzyczała w niebo głosy przez co również dostała kijem w głowę, mężczyzna wyciągnął z kieszeni nuż i zaczął ich ciąć, już po chwili wszędzie było pełno krwi,a mała Kira Stała z szeroko otwartymi oczami z których już po paru sekundach zaczęły wypływać wodospady łez które spływały po jej młodziutkich polikach. Ten mężczyzna brutalnie ich zamordował na jej oczach... Włamywacz rozejrzał się po domu, upuścił nóż, perfidnie się zaśmiał i czym prędzej uciekł z miejsca zbrodni. Gdy tylko on wyszedł, zbiegła po schodach cała zapłakana miała zaledwie 6 lat i już widziała coś tak okrutnego, pochyliła się nad ich martwymi ciałami, płakała, ale wiedziała, że to nie pomoże w niczym, że to nie zwróci im życia,ale była wystraszona, bała się, po chwili przypomniała sobie co musi zrobić. -Muszę zadzwonić na policję... Mamusiu, tatusiu proszę nie umierajcie, wytrzymajcie jeszcze chwilę,niedługo będzie lepiej tylko proszę was zostańcie ze mną. Po jej polikach spływały łzy, zadzwoniła na policję, która po pewnym czasie przyjechała, a gdy zobaczyli wszystko do okoła i ją w krwi uciskającą ranę w szyi ojca praktycznie na wylot, stanęło im serce. [policjant]- Co tu się stało? Spytał drżącym głosem. Był przerażony tym co zobaczył. -Jakiś pan tu wszedł i zaczął ich bić, niech pan im pomoże! Kira krzyknęła odwracając głowę w jego stronę, ukazując swoją zapłakana twarzyczkę. policjant do niej podszedł i wziął ją na ręce, pogotowie było już w drodze, a dziewczyna siedziała w radiowozie i mówiła policjantowi sama z siebie co tam się stało i jak wyglądał ten mężczyzna, krzycząc na koniec, że mają go złapać. Mężczyzna był naprawdę zdziwiony dość dorosłym zachowaniem tej małej dziewczynki, która miała zaledwie 6 lat! Kira pojechała na komisariat, a jej rodzice do szpitala, niestety ojca nie udało m się uratować. Mała siedziała na ławeczce ze spuszczoną głową, martwiła się o rodziców, w pewnym momencie jakiś policjant kucnął przed nią, a ta podniosła szybko głowę i od razu zaczęła pytać. -Złapaliście go!? Moi rodzice żyją?! Trochę to zdziwiło policjanta, bo nigdy wcześniej spotkał tak zdającej sobie ze wszystkiego sprawę 6 latki. Nie wiedział na początku jak zareagować, ale po chwili się ogarnął. -Nie znaleźliśmy jeszcze tego złego pana... i niestety, ale twój tata poszedł do lepszego świata. A mama teraz będzie długo spała -Nie może mi pan zwyczajnie powiedzieć, że morderca wam zwiał, mój tatuś nie żyje, a mamusia jest w śpiączce? Nie mam 3 lat... Kira się oburzyła tym, że ten mężczyzna potraktował ją jak malutkie dziecko które nic nie rozumie, a tak naprawdę wiedziała pewnie więcej niż on, zawsze była sprytna, przebiegła i nad wyraz inteligentna. - Znasz może numer do kogoś ze swojej rodziny? -Moi dziadkowie też już nie żyją, ciocia wyjechała i nie mamy już w ogóle kontaktu, a mój wujek jest alkoholikiem i się go przez to boję bo nie wiadomo kiedy znów się napije i mu odbije... -Rozumiem... Policjant znów był zaskoczony jej wiedzą i łatwością z jaką przychodzi jej to mówić. Nagle na komisariacie pojawiła się kobieta, która twierdziła, że jest bliską znajomą i czasem gdy potrzebna była pomoc przy małej to pomagała i się nią opiekowała. Z powodu, że Kira nie miała innej rodziny niż jej rodzice to pozwolili jej zaopiekować się dziewczynką do puki jej mama nie będzie mogła się nią opiekować. Mijały dni, tygodnie, miesiące...Minął już rok od kiedy jej mama zapadła w śpiączkę i do tej pory się nie obudziła, mała siedziała przy jej łóżku i zaplatała wianek z kwiatów które przyniosła w koszyczku wiklinowym. Gdy skończyła delikatnie położyła go na głowie swej śpiącej matki i uśmiechnęła się niewinnie, do pokoju nagle wszedł doktor ze smutną miną, miał się spytać dziewczynki czy zgadza się na odłączenie swej matki bo tylko ona była już w rodzinie, ale gdy zobaczył jak mała zrobiła wianek i z uśmiechem kładzie go na głowie swojej mamy mając ciągle nadzieję, że się obudzi jego serce zmiękło i nie mógł się o to spytać w takiej chwili. Usiadł koło Kiry i już chciał coś powiedzieć kiedy nagle ona zaczęła. -Wie pan co... Przez cały czas mam nadzieję, że moja mamusia się obudzi. Ale to chyba już się nie stanie bo bardzo długo jest w tej śpiączce. Moja mama teraz nie jest ani z tatą tam w niebie ani ze mną tutaj... i nie może pan nic zrobić by była tutaj zemną więc niech będzie chociaż szczęśliwa tam z moim tatusiem, nie chce żeby się dalej tak męczyła. Tylko niech ją to nie boli! Lekarz spojrzał się na nią ze łzami w oczach, nie mógł uwierzyć w jej dorosłą decyzję i tak jak policjant do tej pory się dziwi jej ogromną wiedzą i dobrym serduszkiem. Wie, że mała by chciała żeby jej matka tu została podłączona, ale także wie, że chce dla matki jak najlepiej tak jak jej matka zawsze chciała pewnie dla niej. Lekarz ją pogłaskał po pleckach. Dalej był tym wszystkim oszołomiony. -Spokojnie, to nie będzie jej nic a nic bolało... Powiedział patrząc się na leżącą kobietę, a po jego poliku spłynęła łza. Przyszedł po nią ten sam policjant któremu rok wcześniej składała zeznania, od jakiegoś czasu zaczął spotykać się z jej opiekunką i pomaga w wychowaniu małej, którą naprawdę polubił, robili jej za rodzinę zastępczą. Mężczyzna zabrał ją do jej obecnego domu. A po paru dniach odłączyli jej matkę... Kira w wieku zaledwie 13 lat wybiła się jako modelka ubrań dziecięcych, a gdy skończyła gimnazjum była już naprawdę popularna i znana na prawie całym świecie, zagrała nawet w paru naprawdę znanych filmach. Postanowiła wtedy dokonać zmiany i zacząć jak to powiedziała ''Nowe życie'' w mieście zakochanych którym jest Paryż... Mam nadzieję, ze nawet się podobało, reszta znajduje się na Wattpad. Postanowiłam to dodać w zastępstwie na ,,Wiek Porcelany'' Ponieważ brak weny robi swoje ;-; Jeśli chcecie mogę to publikować także tutaj. Ale to już wasz wybór :)
Tak publikuj
Nie publikuj

3 Super!
Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie
NatsumiKi
NatsumiKi
Zobacz profil

Komentarze sameQuizy: 0


Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej