Lily Luna Potter
- Lily, czy to prawda że twój braciszek Potter trafił do Slytherinu? Przecież Potterowie zawsze są w Gryffindorze. - mówiła Polly Chapman kiedy mijała ją na korytarzu. No tak, Albus trafił do Slytherinu, ale Victorie mówiła że czasami tak jest, że członek rodziny której większość jest w innym domu w Hogwarcie, trafia zupełnie gdzie indziej. - Wiesz, babcia mi mówiła że ona trafiła do Slytherinu, a jej córka i mąż byli w Hufflepuffie. - opowiadał Teddy Lupin, najlepszy przyjaciel (po Lily) Victorie -A mój tata... - tu przerwał. - Mój tata trafił do Gryffindoru!
- Ted, wiemy, słyszałyśmy to milion razy. Ja miałam być w Beauxbatons ale ojciec się uparł żebym poszła do Hogwartu. Babcia, dziadek, wujek,wujek,wujek,wujek,wujek, ciocia... Wszyscy byli w Gryffindorze! A ja bym wolała być... hmmm... Na przykład w Rawelclawie. - narzekała Victorie.
- Co teraz macie? - spytała Lily Teddy'ego. - Sumy z obrony przed czarną magią. Mam nadzieję że dostanę P. - Teddy rozmarzył się.
Lily od razu poszła do lochów. Eliksiry, głupie eliksiry! Czy Slughorn musi ją męczyć?
- Panno Potter! Co tu panna robi? - profesor McGonagall podskakuje gwałtownie.
- Idę na eliksiry, pani profesor.
- Masz je odwołane, idź do Wieży Gryffindoru.
Lily przypomniała sobie: za godzinę zielarstwo...

Komentarze sameQuizy: 0