Kto za tobą szaleje? Harry Potter


Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie
Tamta_Puchonka
Tamta_Puchonka
Zobacz profil

Komentarze sameQuizy: 2

...Roza...

...Roza...

Siedziałam zakuwając do eliksirów. Snape zadał nam dużo pracy domowej a ja wolałam nie protestować. Zbliżała się północ a ja z zamykającymi się oczami uczyłam się dalej. Wtedy usłyszałam że ktoś wchodzi.
– Co księżniczka robi o takiej porze- zapytał George.
Zaśmiałam się cicho.
– uczę się George- powiedziałam i popatrzyłam na chłopaka
– skąd wiesz że to ja- zdziwił się chłopak i usiadł obok mnie.
– intuicja- zaśmiałam się głośno razem z Georgem
– mam pytanie
– jakie?
– poszłabyś z mną na bal- powiedział Wealey i się zarumienił
– jasne ale pot jednym warunkiem
– jakim?
– pomożesz mi się nauczyć tych okropnych eliksirów- powiedziałam przesłodko
-jasne w tym jestem najlepszy- powiedział Goerge
– dzięki

Spędziliśmy całą noc na uczenie się i odziwo wszystko zapamiętałam. Kiedy się obudziłam okazało się że zasnęłam na ramieniu chłopaka. Uśmiechnęłam się leciutko i wtedy on niespodziewanie mnie pocałował. Przez kilka minut nie wiedziałam o co chodzi lecz po kilku chwil oddałam pocałunek, co prawdopodobnie ucieszyło Georga.

PS. Przepraszam za wszystkie błędy

Odpowiedz
Hermiona123401

Hermiona123401

Harry Potter
Był pogodny dzień, idealny na quidditch. Nie grałam w ten sport ale bardzo go lubiłam i dopingowałam swojemu domu (gryfindor). Siedziałam razem z Hermioną i Ginny w wielkiej sali jedząc śniadanie. Zajęta rozmową nie zauważyłam jak wszedł Harry siadając obok mnie z zawiedzioną miną
– Co się stało- zapytałam zatroskana
Harry był mojim przyjacielem od pierwszej klasy w hogwarcie. Od niedawna zaczęłam czuć do niego coś więcej lecz za każdym razem odrzucałam tą myśl nie chcąc zepsuć naszej przyjaźni.
– Nic, naprawdę- powiedział beztrosko i wziął kawałek chleba
Popatrzyłam na niego i odwróciłam się dalej rozmawiając z dziewczynami.

Po pół godzinach wyszliśmy z sali i poszliśmy na stadion. Zajęliśmy najlepsze miejsce na trybunach. Chwilę później zobaczyłam że Harry kogoś wypatruje i się stresuje. Zmartwiłam się nie chciałam żeby się stresował. Bez słowa wstałam i poszłam na stadion. Do meczu zostało 5 min pobiegłam szybciej do komentatora. Lee Jordan popatrzył na mnie zdziwiony ale ja nie zwracałam na niego uwagi chwyciłam u niego mikrofon i powiedziałam na cały głos.
– Harry dasz radę, nie stresuj się jesteś najlepszym szukającym- powiedziałam głośno i się uśmiechnęłam
– słodkie- powiedział Jordan odzyskując mikrofon
Wszyscy zaczeli klaskać. Uciekłam na trybuny a dziewczyny mnie przytuliły. Po 5 min Harry złapał znicz. Byłam strasznie dumna i zdziwiona kiedy odszedł od drużyny i podszedł do komentatora.
– (TW.I) Kocham cię, już od dawna a dzisiaj poczułem że muszę to powiedzieć. Proszę powiedz że też mnie kochasz bo wyjdę na pajaca- powiedział Harry, popatrzył na mnie i się za rumienił.
– Kocham cię- krzyknęłam i pobiegłam do Harrego. Wpadłam mu w ramiona a on mnie pocałował. Była to najlepsza chwila w życiu. Wszyscy zaczęli klaska, a ja byłam cała czerwona
PS. Przepraszam za wszystkie błędy

Odpowiedz

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej