-Nie przeżyło? – spojrzał na niego ze łzami w oczach.-To niemożliwe. Ono musi żyć.-szepnął.-Nie.. Ono żyje.. – wstał z krzesła i wyszedł z gabinetu podpierająć sie ściany. – Kłamiesz.. – zaczął mówić od siebie cały czas płacząc. Lekarz wyszedł zaraz za nim i od razu zawołał pielęgniarki, aby te dały brunetowi zastrzyki uspokajające.
durnydebilfan
-Nie przeżyło? – spojrzał na niego ze łzami w oczach.-To niemożliwe. Ono musi żyć.-szepnął.-Nie.. Ono żyje.. – wstał z krzesła i wyszedł z gabinetu podpierająć sie ściany. – Kłamiesz.. – zaczął mówić od siebie cały czas płacząc. Lekarz wyszedł zaraz za nim i od razu zawołał pielęgniarki, aby te dały brunetowi zastrzyki uspokajające.