Na Twoim profilu występuje pewien ciekawy schemat, mianowicie zaczynasz pisać jakieś fanfiction, a po jednym – dwóch rozdziałach nie ma żadnej kontynuacji. Oprócz identycznych miniaturek te opowiadania również są praktycznie takie same. Jedyne co ulega zamianie, to nazwisko bohaterki. Można założyć, że rozpoczynasz tak dużo serii i rezygnujesz z poprzednich, bo „nie odniosły sukcesu” (nie mówię, że tak jest, ale tak właśnie to wygląda). Jedna rada. Nie pisz stereotypowo, staraj się wychodzić poza schemat, a nie produkować kolejną, oklepaną historię. Bo takich jest już na tej stronie zbyt dużo.
@Liaque To nie jest do końca kwestia mistycznej „weny”, raczej ciężkiej pracy. Z moim opowiadaniem „Dziedzic” było tak, że nawet jak mi się nie chciało pisać, to i tak pisałam. Nawet jak „weny” brak, to praktyka się przydaje. Co do opowiadań, może lepiej przemyśleć dobrze opowiadanie i napisać nawet kilka części naraz, a potem wrzucać je, kiedy wiemy, ze będziemy kontynuować. Przepraszam, że znów posłużę się swoim doświadczeniem, ale na przykład u mnie od napisania wymyślenia czegoś do napisania mija około dwóch tygodni (w tym czasie układam sobie to w głowie), a potem jeszcze tydzień – dwa codziennych korekt i poprawek. I wiem, że może jestem kiepskim przykładem, bo żadna ze mnie pisarka, ale cóż… powiedzmy, że daję Ci te rady jako „bardziej doświadczona koleżanka”. Nie chcę, żebyś odebrała to jako przechwalanie się czy coś :)
Nie piszesz najgorzej, ale, jak wspomniałam, mało tu oryginalności. Na stronę główną bym raczej nie mierzyła.
@Triangle Ja mam trochę inaczej, jak nie mam weny w tedy nie mogę napisać więcej niż trzy zdania, a wiem, że może to nie jest do końca orginalne ale jednak mam mniej więcej orginalne opowiadania a ich liczba to (2) i każdy jest odmienny, ty masz swoje sposoby a ja mam swoje np: Ty piszesz kilka nar itp… A ja jak dosyć długo nie mam weny to nie piszę na siłę bo mi to nie wychodzi, ja wolę w takim przypadku to przekształcić jeśli się da. A co do miniaturek to po prostu niektóre imiona tak mi się podobają, że bardzo często ich używam, podobnie nazwisk a dziewczyna z miniaturki bardzo dobrze wpasowuję się w klimat miniaturki, po prostu pasuję mi do opowiadań, wiem że dla kogoś to może być już nudne, ale miniaturka powinna mniej więcej wskazać wyglą postaci i nazwisko, ja rozumiem że masz inną wizję miniaturek ale mi te w zupełności odpowiadają
_Mad_Hatter_
Supcio czekam ☺☺☺
Triangle
Na Twoim profilu występuje pewien ciekawy schemat, mianowicie zaczynasz pisać jakieś fanfiction, a po jednym – dwóch rozdziałach nie ma żadnej kontynuacji.
Oprócz identycznych miniaturek te opowiadania również są praktycznie takie same. Jedyne co ulega zamianie, to nazwisko bohaterki.
Można założyć, że rozpoczynasz tak dużo serii i rezygnujesz z poprzednich, bo „nie odniosły sukcesu” (nie mówię, że tak jest, ale tak właśnie to wygląda). Jedna rada. Nie pisz stereotypowo, staraj się wychodzić poza schemat, a nie produkować kolejną, oklepaną historię. Bo takich jest już na tej stronie zbyt dużo.
Pozdrawiam,
△
Triangle
@Liaque To nie jest do końca kwestia mistycznej „weny”, raczej ciężkiej pracy. Z moim opowiadaniem „Dziedzic” było tak, że nawet jak mi się nie chciało pisać, to i tak pisałam. Nawet jak „weny” brak, to praktyka się przydaje.
Co do opowiadań, może lepiej przemyśleć dobrze opowiadanie i napisać nawet kilka części naraz, a potem wrzucać je, kiedy wiemy, ze będziemy kontynuować. Przepraszam, że znów posłużę się swoim doświadczeniem, ale na przykład u mnie od napisania wymyślenia czegoś do napisania mija około dwóch tygodni (w tym czasie układam sobie to w głowie), a potem jeszcze tydzień – dwa codziennych korekt i poprawek.
I wiem, że może jestem kiepskim przykładem, bo żadna ze mnie pisarka, ale cóż… powiedzmy, że daję Ci te rady jako „bardziej doświadczona koleżanka”. Nie chcę, żebyś odebrała to jako przechwalanie się czy coś :)
Nie piszesz najgorzej, ale, jak wspomniałam, mało tu oryginalności. Na stronę główną bym raczej nie mierzyła.
Liaque
• AUTOR@Triangle Ja mam trochę inaczej, jak nie mam weny w tedy nie mogę napisać więcej niż trzy zdania, a wiem, że może to nie jest do końca orginalne ale jednak mam mniej więcej orginalne opowiadania a ich liczba to (2) i każdy jest odmienny, ty masz swoje sposoby a ja mam swoje np: Ty piszesz kilka nar itp… A ja jak dosyć długo nie mam weny to nie piszę na siłę bo mi to nie wychodzi, ja wolę w takim przypadku to przekształcić jeśli się da. A co do miniaturek to po prostu niektóre imiona tak mi się podobają, że bardzo często ich używam, podobnie nazwisk a dziewczyna z miniaturki bardzo dobrze wpasowuję się w klimat miniaturki, po prostu pasuję mi do opowiadań, wiem że dla kogoś to może być już nudne, ale miniaturka powinna mniej więcej wskazać wyglą postaci i nazwisko, ja rozumiem że masz inną wizję miniaturek ale mi te w zupełności odpowiadają