quitarspear (lute x adam) to moja hiperfiksacja :3 na ich scenach w s2 piszczalam i rzucalam sie na lozku (momentami-) hiperfiksacje na chaggie (charlie x vaggie) przechodzilam, hiperfiksacja huskerdust (husk x angel dust) powoli wchodzi xd teraz bedzie niepopularna opinia, gdyz ja nie lubie shipu Carmilli i Zestiala (no, moze za mocne okreslenie. nie przepadam) – z tego, co kojarze, carmilla stracila meza, acz dalej jest wobec niego lojalna to moze i niepopularne niebylo, ta kinda sprzeczna czesc to to, ze ich relacje naprawde bardzo, ale to bardzo lubie. jednak jako mocna, trwala przyjazn/ewentualnie relacje jak miedzy rodzenstwem (ale to w ostatecznosci i chb jednak niewiele lepsze od shipu) a jesli chodzi o radiorose (alastor x rosie) – naprawde ten ship lubilam. bylam zalamana, gdy prawda wyszla na jaw. jest to (teraz) kontrowersyjny, toksyczny, falszywy i niemal calkowicie niekanoniczny (wrecz PRAWIE na zasadzie shipowania wrogow, a takich shipuje serio niewiele) ship, ale ja po prostu nie moge sie powstrzymac ta iluzja bliskiej relacji stworzona przez viv w s1 byla tak latwa do uwierzenia, ze po prostu nie potrafie. tak poczatkowo dobrego shipu po prostu nie potrafie odrzucic. tak gleboko zakorzenil sie w moim hellaversowym pogladzie, ze normalnie po prostu ta iluzja jego prawie kanonicznosci i nietoksycznosci jest dla mojego mozgu nie do przebicia. skoro al teraz zlamal pakt, no to pewnie nie beda sie widywac – rosie siedzi w cannibal town, a al raczej bedzie jej unikac. ja naprawde nie wiem, jak ja to przezyje. do ich dobrej relacji tak sie przywiazalam, ze porzucenie jej bedzie dla mnie najwiekszym wyzwaniem w calym hazbinie do tej pory. nawet smierc adama, a co za tym idzie calkowity koniec nadziei na kanonicznosc guitarspear az tak druzgocaca nie byla.
Blekitny_Szur
Kocham jak wszyscy jednogłośnie nie lubią ✨AppleTV✨
ananasasas
quitarspear (lute x adam) to moja hiperfiksacja :3 na ich scenach w s2 piszczalam i rzucalam sie na lozku (momentami-)
hiperfiksacje na chaggie (charlie x vaggie) przechodzilam, hiperfiksacja huskerdust (husk x angel dust) powoli wchodzi xd
teraz bedzie niepopularna opinia, gdyz ja nie lubie shipu Carmilli i Zestiala (no, moze za mocne okreslenie. nie przepadam) – z tego, co kojarze, carmilla stracila meza, acz dalej jest wobec niego lojalna
to moze i niepopularne niebylo, ta kinda sprzeczna czesc to to, ze ich relacje naprawde bardzo, ale to bardzo lubie. jednak jako mocna, trwala przyjazn/ewentualnie relacje jak miedzy rodzenstwem (ale to w ostatecznosci i chb jednak niewiele lepsze od shipu)
a jesli chodzi o radiorose (alastor x rosie) – naprawde ten ship lubilam. bylam zalamana, gdy prawda wyszla na jaw.
jest to (teraz) kontrowersyjny, toksyczny, falszywy i niemal calkowicie niekanoniczny (wrecz PRAWIE na zasadzie shipowania wrogow, a takich shipuje serio niewiele) ship, ale ja po prostu nie moge sie powstrzymac
ta iluzja bliskiej relacji stworzona przez viv w s1 byla tak latwa do uwierzenia, ze po prostu nie potrafie. tak poczatkowo dobrego shipu po prostu nie potrafie odrzucic. tak gleboko zakorzenil sie w moim hellaversowym pogladzie, ze normalnie po prostu ta iluzja jego prawie kanonicznosci i nietoksycznosci jest dla mojego mozgu nie do przebicia.
skoro al teraz zlamal pakt, no to pewnie nie beda sie widywac – rosie siedzi w cannibal town, a al raczej bedzie jej unikac. ja naprawde nie wiem, jak ja to przezyje. do ich dobrej relacji tak sie przywiazalam, ze porzucenie jej bedzie dla mnie najwiekszym wyzwaniem w calym hazbinie do tej pory. nawet smierc adama, a co za tym idzie calkowity koniec nadziei na kanonicznosc guitarspear az tak druzgocaca nie byla.