TW śmierć smutek depresja itp Zawsze kochałam róże. Czerwone, czarne i białe. One były po prostu takie… gotyckie! Idealnie wpasowywały się w moją estetykę. Odkąd tylko weszłam w lata nastoletnie byłam emo, edgy, goth… Jak miałam 12 lat słuchałam tylko My Chemical Romance. Wciąż do końca mi nie przeszło, ech, widać nawet po profilowym. W każdym razie: MIAŁAM OBSESJĘ NA PUNKCIE CZERWONYCH, CZARNYCH I BIAŁYCH RÓŻ. Na każdym swoim rysunku umieszczałam jedną taką, w każdej swojej poezji, książce, piosence, musiała się taka znaleźć. Bo one oznaczały miłość. Brutalną, gotycką, tragiczną miłość. Miłość rodzinną, och, jaką tragiczną! Co roku jeździłam na wakacje do babci i dziadka, tam gdzie się wychowałam. Byłam BARDZO związana z babcią. Ona była jedyną osobą, która nigdy nie rzekła na mnie złego słowa. Dawała mi więcej swobody niż rodzice. Ale wtedy zaczęły się schody. Początek pandemii, choroba dziadka. Babcia i dziadek przeprowadzili się do nas. Mieli się szczęśliwie zestarzeć w rodzinnym gronie. Babcia była moim oparciem kiedy nie miałam już z kim rozmawiać. Miałam też drugą babcię. Nie byłyśmy ze sobą zżyte, bo mieszkała ona 200 kilometrów ode mnie. Ale ją kochałam. Odwiedzałam ją kilka razy do roku. Pod koniec lipca, ta druga babcia, umarła. Początkowo starałam się być oparciem dla innych. Poprawiałam sobie humor medytacją i jak to ja – mroczną muzyką. Wciąż mam tę karteczkę przy łóżku, tę z napisem "We'll carry on"… Rysowałam… Jakaś dziewczyna w czerni i czerwieni, z napisem "So long and goodnight"… "Dziewczyna po traumie: czarodziejka z krwią na ustach", czyli jakaś wampirzyca, czymkolwiek to było. Na pogrzebie płakałam jednak najgłośniej. Widok białego ciała mojej babci i ICH – CZERWONYCH RÓŻ złożonych na jej zimnym ciele był tkai przykry. So long and goodnight… Czemu nie mogła wstać tak jak w Helenie, i zatańczyć? Dlaczego? DLACZEGO?! Nienawidzę cię, Boże… Albo cię w ogóle nie ma?! Zemszczę się na tobie! Nie wiem jak, ale to zrobię! Ledwie zdążyłam odpocząć po śmierci tej babci, 10 dni później, w urodziny dalszej babci, umarła moja najbliższa babcia. To było PIEKŁO. Mama obudziła mnie rano by mi to powiedzieć. Uciekłam do łazienki, chciałam… hmm… nie będę o tym pisać publicznie, może na priv. Rodzice jednak mnie powstrzymali i kazali nic nie robić. Pamiętam że wyszłam na zewnątrz i zaczęłam się drzeć. "PRAGNĘ UMRZEĆ" jak w piosence Evanescence "Tourniquet". Potem darłam się głośniej niż kiedykolwiek w życiu. Później pomalowałam się na czarno… To były czarne łzy… To już nie były moje typowe czerwone cienie, a czarne łzy i czarne usta. Siedziałam przy ulicy wieczorem i czekałam. Chciałam. By. Wróciła! W nocy widziałam jej cień. Dlaczego się nie odważyłam? Tak ją kochałam. Zawsze chciałam na jej pogrzebie zaśpiewać Helenę. Nie wiem. Nie miałam siły. Na nic. Od tej pory ani razu nie weszłam do kościoła. Wsunęłam na palec czerwony pierścień który mi dała. Ona również musiała kochać róże… Mam już jej przypinkę… Z różą…
Jezu haha nie ważne czy lubie kwaity czy nie. Lub jak czegos lubie czy nie ty to zawsze przeksztalcasz w cos co kocham. 😍 No jakby naprawdę zawsze jak robisz quiz (nawet o tematyce której nie lubie) nie wiem przeksztalacssz to w taki piekny sposob, ze sie po prostu zakoch.uje. Serioo wow masz talent ❤❤
JA KOCHAM KWIATKI SZCZEGÓLNIE DONICZKOWE MAM 35 ALOESÓW W JEDNEJ DONICZCE A JAK MAMA MI KUPUJE JESZCZE TYCH KWIATKOW TO OWIE ZE NIE CHCE BO NIE DA SIE RUSZYC PRZEZ NIE
Chandramukhi
Śliczne głosowanie 🥰🥰
PL_Polski_Bociek_KLEKLE_PL
@Chandramukhi sliczny siusiak
Chandramukhi
@PL_Polski_Bociek_KLEKLE_PL Co?
h...a
TW śmierć smutek depresja itp
Zawsze kochałam róże. Czerwone, czarne i białe. One były po prostu takie… gotyckie! Idealnie wpasowywały się w moją estetykę. Odkąd tylko weszłam w lata nastoletnie byłam emo, edgy, goth… Jak miałam 12 lat słuchałam tylko My Chemical Romance. Wciąż do końca mi nie przeszło, ech, widać nawet po profilowym. W każdym razie: MIAŁAM OBSESJĘ NA PUNKCIE CZERWONYCH, CZARNYCH I BIAŁYCH RÓŻ. Na każdym swoim rysunku umieszczałam jedną taką, w każdej swojej poezji, książce, piosence, musiała się taka znaleźć. Bo one oznaczały miłość. Brutalną, gotycką, tragiczną miłość. Miłość rodzinną, och, jaką tragiczną!
Co roku jeździłam na wakacje do babci i dziadka, tam gdzie się wychowałam. Byłam BARDZO związana z babcią. Ona była jedyną osobą, która nigdy nie rzekła na mnie złego słowa. Dawała mi więcej swobody niż rodzice. Ale wtedy zaczęły się schody. Początek pandemii, choroba dziadka. Babcia i dziadek przeprowadzili się do nas. Mieli się szczęśliwie zestarzeć w rodzinnym gronie. Babcia była moim oparciem kiedy nie miałam już z kim rozmawiać.
Miałam też drugą babcię. Nie byłyśmy ze sobą zżyte, bo mieszkała ona 200 kilometrów ode mnie. Ale ją kochałam. Odwiedzałam ją kilka razy do roku.
Pod koniec lipca, ta druga babcia, umarła. Początkowo starałam się być oparciem dla innych. Poprawiałam sobie humor medytacją i jak to ja – mroczną muzyką. Wciąż mam tę karteczkę przy łóżku, tę z napisem "We'll carry on"… Rysowałam… Jakaś dziewczyna w czerni i czerwieni, z napisem "So long and goodnight"… "Dziewczyna po traumie: czarodziejka z krwią na ustach", czyli jakaś wampirzyca, czymkolwiek to było. Na pogrzebie płakałam jednak najgłośniej. Widok białego ciała mojej babci i ICH – CZERWONYCH RÓŻ złożonych na jej zimnym ciele był tkai przykry. So long and goodnight… Czemu nie mogła wstać tak jak w Helenie, i zatańczyć? Dlaczego? DLACZEGO?! Nienawidzę cię, Boże… Albo cię w ogóle nie ma?! Zemszczę się na tobie! Nie wiem jak, ale to zrobię!
Ledwie zdążyłam odpocząć po śmierci tej babci, 10 dni później, w urodziny dalszej babci, umarła moja najbliższa babcia. To było PIEKŁO. Mama obudziła mnie rano by mi to powiedzieć. Uciekłam do łazienki, chciałam… hmm… nie będę o tym pisać publicznie, może na priv. Rodzice jednak mnie powstrzymali i kazali nic nie robić. Pamiętam że wyszłam na zewnątrz i zaczęłam się drzeć. "PRAGNĘ UMRZEĆ" jak w piosence Evanescence "Tourniquet". Potem darłam się głośniej niż kiedykolwiek w życiu. Później pomalowałam się na czarno… To były czarne łzy… To już nie były moje typowe czerwone cienie, a czarne łzy i czarne usta. Siedziałam przy ulicy wieczorem i czekałam. Chciałam. By. Wróciła! W nocy widziałam jej cień.
Dlaczego się nie odważyłam? Tak ją kochałam. Zawsze chciałam na jej pogrzebie zaśpiewać Helenę. Nie wiem. Nie miałam siły. Na nic. Od tej pory ani razu nie weszłam do kościoła.
Wsunęłam na palec czerwony pierścień który mi dała. Ona również musiała kochać róże… Mam już jej przypinkę… Z różą…
So long and goodnight, babciu 🖤❤
PL_Polski_Bociek_KLEKLE_PL
@towarzyszka_ ale gówno wez sie nie zes*** tymi różąmi
h...a
@PL_Polski_Bociek_KLEKLE_PL Weź się nie zes*** tym hejtem
rosol.z.kury
Jezu haha nie ważne czy lubie kwaity czy nie. Lub jak czegos lubie czy nie ty to zawsze przeksztalcasz w cos co kocham. 😍 No jakby naprawdę zawsze jak robisz quiz (nawet o tematyce której nie lubie) nie wiem przeksztalacssz to w taki piekny sposob, ze sie po prostu zakoch.uje. Serioo wow masz talent ❤❤
bello_arte
• AUTOR@Puriaa Jejku nie wiem co powiedzieć🥺 To naprawdę niesamowicie motywujące słowa❤, cieszę się że Ci się podobają moje quizy❤
Aya_Jiri
Super quiz
bello_arte
• AUTOR@shion_sonozaki Dziękuję💗
zuzak3007
Super głosowanie
bello_arte
• AUTOR@zuzak3007 Dziękuję❤
Fafik35
JA KOCHAM KWIATKI SZCZEGÓLNIE DONICZKOWE MAM 35 ALOESÓW W JEDNEJ DONICZCE A JAK MAMA MI KUPUJE JESZCZE TYCH KWIATKOW TO OWIE ZE NIE CHCE BO NIE DA SIE RUSZYC PRZEZ NIE
Pan_Pietrek
Fajny quiz👍
T...l
Piękne głosowanko!😍
.chaleur
Bardzo pomysłowy quiz🤍🌸
bello_arte
• AUTOR@cyonny. Dziękuję💕
Astixa
Spoko quiz