Mack Coben! - chłopiec wstaje i idzie dostojnym krokiem. Cała sala milknie i tylko słychać stukot jego butów. Patrzy na mnie z góry i siada.
Mack. Mack, Mack, Mack. To chyba najtrudniejszy przypadek. Chłopiec ten z pozoru wygląda jak typowy Ślizgon. Jest półkrwi - jego ojciec, mugol, wykorzystał jego matkę, czarownicę. posiadającą obesję na punkcie czystej krwi. Gdy tylko urodził się jej syn, była zrozpaczona - wiedziała, że nigdy jej nie dorówna. Od małego odizolowała go od innych dzieci, biła i używała kar za najmniejszy błąd. Chciała, aby jej syn wyrósł na potężnego czarodzieja, Ślizgona, o czystej krwi. To ostatnie było jednak niemożliwe, dlatego wyżywała się na biednym Macku. On jednak, pod zasłoną sprytnego, samotnego dziecka, był bardzo dobroduszny i przyjacielski. Chciał mieć przyjaciół, jak inne dzieci, chciał wieść normalne życie. Oraz być Gryfonem - tak, bardzo tego chciał, jednak wiedział, że to by się źle dla niego skończyło. BARDZO źle. Udawał więc wrednego dzieciaka, z wielką przykrością. Uczył się doskonale - matka go do tego zmusiła. Gdy nastał dzień przyjechania do Hogwartu, matka kazała zachowywać mu się tak, aby dostał się do Slytherinu. Powiedziała, że jeśli nie trafi do tego domu, gorzko tego pożałuje. Mack natomiast, bardzo do Slytherinu nie chciał trafić. Wiedział, że tam nie pasuje. Wiedział również, że gdyby trafił do Gryffindoru, matka będzie zdolna do wszystkiego.
Do którego domu go przydzielisz?

Lidia_van_Bensori
supi quiz ^.^