Czy odwróciłbyś wzrok, widząc te sytuacje?

Czy odwróciłbyś wzrok widząc, jak ktoś wymiotuje?
Odwróciłbym
Nie odwróciłbym.
Zależy od sytuacji.

Czy odwróciłbyś wzrok widząc, jak ktoś łamie nogę?
Odwróciłbym
Nie odwróciłbym.
Zależy od sytuacji.

Czy odwróciłbyś wzrok widząc, jak ktoś rozbija sobie o coś nos?
Odwróciłbym
Nie odwróciłbym.
Zależy od sytuacji.

Czy odwróciłbyś wzrok, widząc ranę?
Odwróciłbym
Nie odwróciłbym.
Zależy od sytuacji.
Reklama

Czy odwróciłbyś wzrok, widząc szwy?
Odwróciłbym
Nie odwróciłbym.
Zależy od sytuacji.

Czy odwróciłbyś wzrok, widząc zdechłe zwierzę?
Odwróciłbym
Nie odwróciłbym.
Zależy od sytuacji.
Reklama

Czy odwróciłbyś wzrok, widząc robaki?
Odwróciłbym
Nie odwróciłbym.
Zależy od sytuacji.

Czy odwróciłbyś wzrok, widząc pożerające się zwierzęta?
Odwróciłbym
Nie odwróciłbym.
Zależy od sytuacji.

Czy odwróciłbyś się, gdyby coś znalazło się blisko Twojego oka?
Odwróciłbym
Nie odwróciłbym.
Zależy od sytuacji.

Czy odwróciłbyś wzrok na widok wnętrzności?
Odwróciłbym
Nie odwróciłbym.
Zależy od sytuacji.

Czy odwróciłbyś wzrok podczas dziwnej sceny w filmie?
Odwróciłbym
Nie odwróciłbym.
Zależy od sytuacji.

Czy odwróciłbyś wzrok podczas strasznej sceny w horrorze?
Odwróciłbym
Nie odwróciłbym.
Zależy od sytuacji.

Czy odwróciłbyś wzrok, gdybyś zobaczył ducha?
Odwróciłbym
Nie odwróciłbym.
Zależy od sytuacji.

Czy odwróciłbyś wzrok na widok czyjejś śmierci?
Odwróciłbym
Nie odwróciłbym.
Zależy od sytuacji.

Czy odwróciłbyś się, gdybyś zobaczył czyjeś oczy przed sobą?
Odwróciłbym
Nie odwróciłbym.
Zależy od sytuacji.

Odwróciłbyś wzrok, gdybyś zobaczył całującą się parę?
Odwróciłbym
Nie odwróciłbym.
Zależy od sytuacji.

Czy odwróciłbyś wzrok, gdybyś zobaczył wypadek dziejący się przed Tobą?
Odwróciłbym
Nie odwróciłbym.
Zależy od sytuacji.

Reklama
119 Super!
Udostępnij quiz
Zauważyłeś literówkę, błąd ortograficzny lub stylistyczny? Napisz do nas.
Sprawdź najnowsze posty na Instagramie! @samequizy

Komentarze sameQuizy: 42

akaMarcisz

akaMarcisz

Widziałam wszystko oprócz czyjejś śmierci i wypadku. Co do dochów, one nie istnieją, chyba że liczą się takie „wytworzone” podczas paraliżu sennego, wtedy to była z nimi jazda xD

Odpowiedz
nati.828

nati.828

Część rzeczy już widziałam. Od większości nie odwróciłabym wzroku, a w przypadku zranień, starałabym się pomóc :)
PS. Super quiz!

Odpowiedz
1
PennyTigerrr

PennyTigerrr

Mój ulubiony horror znajduje się w tym quizie. ahahaha lol

Odpowiedz
3

MarekS19XD

aha

Odpowiedz
2
verix23

verix23

Jezu te robaki… One nie były straszne… One były OHYDNE! Ale super quiz, nadaje się na SG na której już jest XD

Odpowiedz
1
Marta_Troojka

Marta_Troojka

•  AUTOR

@verix23 Dziękuję! 😚

Odpowiedz
Sylwana.pl

Sylwana.pl

Jak bym zobaczyła robaki, to bym dostała ataku owadofobii

Odpowiedz
1
ZeitDamon

ZeitDamon

Widziałam wszystkie te rzeczy, prócz jednej. Jeszcze nie widziałam niczyjej śmierci.
Co do pytania o przedmiocie, który znajduje się mojego oka: Jakby ten przedmion znalazł się tak bardzo blisko, nie odwróciłabym się, lecz zrobiłabym krok w tył. Gdyż jakbym ruszyła głową na bok, biorą pod uwagę możliwy strach, łatwo moje oko mogłoby zostać naruszone. A jeśli nie mogłabym zrobić krou w bok, to bym się nie ruszała.

Odpowiedz
8
StylishGirl

StylishGirl

@ZeitDamon Widziałaś ducha?? 😱

Odpowiedz
3
Ingrid_

Ingrid_

@ZeitDamon Jakim cudem widziałaś wnętrzności ?

Odpowiedz
1
Emilian-vel-Gonzo

Emilian-vel-Gonzo

@ZeitDamon Raczej dwóch rzeczy, bo na pewno nie widziałaś ducha, ponieważ nie da się zobaczyć czegoś, co nie istnieje.

Odpowiedz
ZeitDamon

ZeitDamon

@Ingrid_ NIe jest tutaj sprecyzowane czy wnętrzności człowieka. Ale dzięki mojemu dziadkowi, który jest myśliwym, widziałam wnętrzności: -dzika, -jelenia, -żaby, -ryby, -kurczaka itd. Oczywiści wszystko z tych wymienionych widziała surowe, aby nie było, że patrzyłam się na kiełbaski czy filety xD

Odpowiedz
ZeitDamon

ZeitDamon

@Emilian-alias-Gonzalo Może i ty nie wierzysz w duchy – ja nic do tego nie mam. Jednak ja wierzę i interesuję się nimi od baaaaaaardzo długa. Właściwie to nie tylko nimi lecz i spirytyzmem. Nie będę się tu nawet bardziej rozpisywać, ponieważ jak ktoś nie wierzy, to nie uwierzy.

Odpowiedz
Emilian-vel-Gonzo

Emilian-vel-Gonzo

@ZeitDamon Słusznie. Nie masz co się rozpisywać, jako że duchy po prostu nie istnieją, tak samo, jak nie istnieją żadni bogowie. To ludzie ich wymyślili. Jako racjonalista nie jestem w stanie uwierzyć w zabobony.

Odpowiedz
ZeitDamon

ZeitDamon

@Emilian-alias-Gonzalo Według mojej wiary – istnieją. Ale nie zamierzam komuś tego wmawiać, bo po prosu to bezcelowe. Jeśli nie wierzysz – to nie. Jednak należy uszanować czyjąś wiarę i przekonania – nawet jeśli z twojej perspektywy wierzenie w coś czego nie ma, jest dziwne.

Odpowiedz
Emilian-vel-Gonzo

Emilian-vel-Gonzo

@ZeitDamon A tak z ciekawości – skąd przekonanie, że duchy istnieją? Przecież nie ma nawet żadnych poszlak wskazujących na to, że to prawda. Też nie wiem, dlaczego ludzie tak bardzo boją się tak zwanych nawiedzonych domów czy innych obiektów. Osobiście bez problemu mógłbym wejść do takiego miejsca. Może i boję się wielu rzeczy, ale nie wytworów ludzkiej wyobraźni.

Odpowiedz
ZeitDamon

ZeitDamon

@Emilian-alias-Gonzalo Co do pytania: skąd to przekonanie. Pierwsze jest najprostsze: moja wiara. Drugie bardziej skąplikowane: Własne przeżycia. Dlaczego skąplikowane? – mogłabym po prostu napisać wypracowanie o zjawiskach paranormalnych na 100 stron, a i tak nie da się rzekonać tym osobę nie wierzącą. Dlaczego ludzie się boją? Pierwsza sprawa: znowu wiara. Druga: Strach przed nieznajomym. Trzecia (jeśli ktoś już miał z takimi rzeczami kontakt): Strach przed tym, co duch/demon może zrobić. Ja osobiście też bym mogła wejść do nawiedzonego wejścia, ale nie dlatego, że się nie boję, tylko dlatego, że mam minimalne doświadczenie. Czy to wytwór ludzkiej wyobraźni? Czasem tak, a czasem i nie. Dużo osób zmyśla na ten temat.

Odpowiedz
Emilian-vel-Gonzo

Emilian-vel-Gonzo

@ZeitDamon Czy demon lub duch może coś zrobić? Moim zdaniem nie może. Już pomijając fakt, że najprawdopodobniej to wytwór ludzkiej wyobraźni, to nie słyszałem jeszcze, żeby komuś coś się stało z powodu ducha.

Odpowiedz
ZeitDamon

ZeitDamon

@Emilian-alias-Gonzalo Z powodu ducha – owszem, zdarza to się chyba raz na milion. Demon zaś to byt, który nigdy nie był człowiekiem. Demony na początku nawiedzają, potem prowadzą do opętania, tylko po to, aby zmusić człowieka do samobójstwa. A jeśli człowiek popełni samobójstwo, od razu trafia do piekła. I to jest rola Demonów.

Odpowiedz
1
Emilian-vel-Gonzo

Emilian-vel-Gonzo

@ZeitDamon Duchy duchami, ale nie mów, że wierzysz w te brednie o niebie i piekle. Piekło jest tylko narzędziem, którym Kościół Katolicki straszył ludzi, żeby ich sobie podporządkować. Na szczęście jego czasy powoli się kończą. Właśnie dlatego jestem ateistą. Żaden człowiek w czarnej sukience nie będzie mi wmawiał, że ludzkość ma 6000 lat i że jak nie będę chodził do kościoła, to pójdę do piekła. Już prędzej bym w duchy uwierzył.

Odpowiedz
ZeitDamon

ZeitDamon

@Emilian-alias-Gonzalo Wierzę w piekło i niebo. I w jednej sprawie się z tobą teraz zgodzę: Niestety… czas Kościoła się powoli kończy…

Odpowiedz
2
Emilian-vel-Gonzo

Emilian-vel-Gonzo

@ZeitDamon Niestety? Wszyscy powinni się cieszyć z tego powodu. W Polsce to i tak dość powoli postępuje, ale w krajach takich jak Czechy, Japonia, Szwecja, Holandia czy Francja większość ludzi to ateiści i dobrze wiedzą, że cywilizowanemu światu nie potrzeba żadnych religii. No może nie większość, ale znaczna część. Istotna jest wiedza, a nie zabobony. W Polsce oczywiście ateistów jest niewielu w porównaniu do wyżej wymienionych państw, ale czego spodziewać się po kraju, w którym zwycięstwo w bitwie warszawskiej tłumaczy się działaniem sił boskich… W XXI wieku za takie słowa powinno się zamykać w białym pokoju bez klamek. W tym kraju jest jeszcze zacofanie pod tym względem. Kilka lat temu opowiadano bzdury o tym, że hostia przemieniła się w tkankę mięśnia sercowego, a prosty lud w to uwierzył. Jeszcze lepszy jest przykład z mojej miejscowości. Są tutaj ruiny zamku i światło słoneczne pewnego razu tak przeszło przez jakieś dziury w ścianie, że przybrało kształt człowieka, a prostaczki uznały, że Matka Boska się objawiła. Chyba obaj wiemy, że nie są to bynajmniej rozumni ludzie.

Odpowiedz
ZeitDamon

ZeitDamon

@Emilian-alias-Gonzalo To jest moja ostatnia odpowiedź dotycząca tego tematu: Dlaczego twierdzisz, że wszyscy powinni się z tego cieszyć? Może dla ciebie religia jest niczym. Ale dla mnie, dla osoby, która straciła nadzieję w niektórych życiowych względach, religia jest wszysktkim. Gdy człowiek dał z siebie wszystko, ale sam nie potrafi więcej zrobić, udaję się z modlitwami do Boga. Bo to jest jego jedyna nadzieja. Piszę to prawie ze łzami w oczach. Moja ciocia chorowała na raka. Modliłam się za nią przez cały czas, a gdy było już po operacji, dowiedziałam się, że ciocia nie ma nawet powikłań. Oczywiście inni wytłumaczą to świetnym postępowaniem medycyny. I to jest racja. Ale ile rzeczy mogło pójść nie tak, a jednak się udało? Zakładając, że hostia tamtego dnia na prawdę nie przemieniła się w mięsień sercowy: Dlaczego nauka nie potrafi tego wyjaśnić? Dlaczego większość (czyli około 60%) naukowców niewierzących nie zna odpowiedzi na ten cud? Bo to jest CUD. Mówimy o rzeczy niepojętej przez naukę. Pojęcie tego wykracza ponad ludzki umysł! Błogosławieni, którzy nie zobaczyli, a uwierzyli! Ateiści nie wierzą w Boga, ponieważ nie da się udowodnić jego istnienia i mają rację. Ale nie potrafią też obalić twierdzenia, że Bóg istnieje. Do pewnej ery na świecie ludzi zgadzali się z twierdzeniem Arystotalasem, ze wszechświat po prostu był. Georges-Henri Lemaître stwierdził, że wszechświat stworzony w 3 trylionach z 3 trylionów sekundy z niczego, oznaczałabo, że zapanowała niezwykła światłość. I odpowiada to słowom Boga: ,,Niech się stanie światłość”. Co oznacza, że Bóg miał do tamtego czasu rację, a nauka do 1927 się myliła. Ateiści wierzą również, że nic nie może powstać z niczego. Jednak wyjątkiem jest stworzenie wszechświata. I zadajmy takie pytanie przeciwko religi, które zostało przedstawione w książce ,,Bóg urojony” Richarda Dawkinsa: ,,Jeśli twierdzicie, że Bóg stowrzył wszechświat, to ja pytam, kto stworzył Boga”. No to ja, chrześcijanka, mam prawo spytać: ,,Skoro wszechświat stworzył Boga, to kto stowrzył wszechświat?”. A teraz inaczej: ,,Skoro istnieje prawo grawitacji, wszechświat stworzy się sam z niczego” ~~Stephen Hawkins. Oczywiście był on wielkim geniuszem. ALE! Profesor John Lennox powiedział: ,,Nonsens pozostaje nonsensem, nawet jeśli jest wypowiadany przez znanych naukowców”. A Stephen w odpowiedzi na to odrzekł: ,,Filozofia umrała”. Skoro umarła, to dlaczego o tym w ogóle rozmawiamy? Darwin, twórca teorii ewolucji, pomimo, że tworzył tę teorie, nigdy nie wypowiedział się na temat stworzenia świata. Oprócz jednego małego zdania: ,,Natura nie robi skoków”. Co miało oznaczać, że całe zycie na ziemi wzięło się z jednego mikroorganizmu i wyewulowało. Natomiast Lee Strobel powiedział: ,,Jeśli wyobrazicie sobie całe 3,0000000008 lat, od którech według naukowców istnieje życie, jako 24-godzinny dzień w przestrzeni zaledwie 9 sekund pojawiły się nagle wszystkie grupy zwierząt, w formie, w jakiej istnieją obecnie.” Nie powoli i równomiernie, jak obwieszczał Darwin, a w pojęciu ewolucjonistów niemal natychmiast. Jak więc teiści (wierzący) wytłumaczają pojawienie sie biologicznej informacji? ,,Potem Bóg rzekł: ,,Niechaj się zaroją wody od roju istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba!” Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg widząc, że były dobre, pobłogosławił je tymi słowami: ,,Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niechaj się rozmnaża na ziemi”. ~~Księga Rodzaju, 1 20-22. Innymi słowy: wszechświat został stowrzony, ponieważ Bóg powiedział, że tak ma się stać. I nawet to, co wygląda nam na ślepy przypadek lub ślepy proces, mogło tak na prawdę być Boskim planem. Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa! – powiedziałby ateista. Łatwo jest odrzucić coś, czego się nie rozumie lub coś w co nie chce się zrozumieć. I znuwo, ateista mógłby powiedzieć: ,,Typowa śpiewka chrześcijanina – ,,gdybyście tylko otworzyli Pismo i je poczytali”. ,,Prawda, jesteście potężni – a z wami mądrość zginie” – Księga Hioba rozdział 12 wiers 2. (to dalej mówi ateista) Co jeszcze mówi nam Hiob? ,,Człowiek zrodzony z niewiasty ma krótkie i bolesne życie. Wyrasta i więdnie, jak kwiat. Przemija, jak cień chwilowy, a człowiek umarły nie wstanie. Zbudzi się, gdy nieba nie stanie.” Przynajmniej w tym się nie pomylił” – koniec wypowiedzi ateisty. Znowu z innej beczki: DLaczego istnieje zło, chodziaż Bóg jest wszechpotężny i może sprawić, że zło przestnie istnieć? Odpowiedź jest banalna – wolna wola. Bóg pozwala istnieć złu, z powodu wolnej woli. Z chrześcijanśkiego punktu widzenia, Bóg toleruje zło na świecie, lecz tylko tymczasowo. Aby pewnego dnia, ci, którzy kochają Pana z własnej woli, spotkali się z nim w Niebie. Wolnie od wpływów zła. Ale z nienaruszoną wolną wolą. Zamiarem Boga w obec zła jest to, aby pewnego dnia zniszczyć zło. ,,Jakie o wygodne. Pewnego dnia pozbędę się całego zła, jednak do tej pory musicie radzić sobie z wojnami, ludobójstwami, umustwem i głodem – Miłego życia. A teraz będzie nas pouczała o niemoralnych absurdach” A dlaczego nie?! Profesor xyz (ateista) nie wierzy w moralne absurdy, ale w jego zasadach czytamy, że zamierza nas egzaminować. Założę się, że jeśli ściągając dostanę 5, powie, że sciąganie jest złe, tak jak chrześcijanin. Na jakiej podstawie mógłby to powiedzeć? Jeśli moje działania nastawione są na sukces, to dlaczego miałbym ich nie podejmować? Dla czhrześcijan moralnym punktem odniesienia, który odciela dobro od zła jest prosta linia, która prowadzi prosto do Boga. Więc czy może być tak, że moralny chrześcijanin jest w porządku, ale moralny ateista już nie, ponieważ nie ma czegoś takiego? Nie, ale bez Boga nie ma powodu, aby postępowa moralnie. Nie ma nawet wyznacznika, czym jest moralne postepowanie. Dla chrześcijan kłamanie, oszukiwanie czy kradzież, a w moim przypadku kradzież niezasłużonej oceny, to jest to formą złodziejstwa. Ale jeśli Boga nie ma, jak głosi znany przykład dostojęństwa: ,,Jeśli Boga nie ma, to wszystko jest dozwolone”. I nie tylko dozowlone, ale i bezcelowe. Jeśli prfesor xyz ma racje to wszystko, te wszystkie nasze zmagania, nasza rozmowa, wszystkie nasze decyzje nic nie znaczą. Nasze życie, a w końcu i śmierć nie ma dla nas znaczenia. Więc wszystko sporwadza się do jednego pytania: Wierzyć? Czy nie wierzyć?

Odpowiedz
3
ZeitDamon

ZeitDamon

@StylishGirl Tak, ale jeśli nie wierzysz możesz zobaczyć całą tę konwersację (czyli wszystkie komentarze pod moim) do końca

Odpowiedz
StylishGirl

StylishGirl

@ZeitDamon Wierzę, i zgadzam się z Tobą (też jestem chrześcijanką).

Odpowiedz
1
Emilian-vel-Gonzo

Emilian-vel-Gonzo

@ZeitDamon W takim razie ja również udzielę ostatniej odpowiedzi. Odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego ludzie powinni się cieszyć z upadku Kościoła?”. Ano dlatego, że Kościół od wieków wykorzystywał, wykorzystuje i wykorzystywać będzie zacofanie prostego ludu do własnych celów. Dopóki nie upadnie, a wraz z nim wszelkie zabobony. Z tego co wiem chyba tylko Polska jest w Europie tak idiotycznym krajem, że energetykę powierza się tu Matce Boskiej. No litości. Mamy wiek XXI czy może XV? Wszystko wokół się rozwija, a w Polsce u władzy partia współpracująca z klerem i aborcja zakazana, bo „nie można odebrać życia, które dał Bóg”. To samo z eutanazją. Ciekawe co dalej. Kościół w ogóle nie powinien mieć prawa do ingerencji w politykę. Niech siedzą w swoich świątyniach i przemawiają do moherowych beretów z ambony. Twoje słowa o powstaniu wszechświata niewiele mnie interesują, bo interesuje mnie to, co jest pewne, a nikt nie wie, jak powstał wszechświat. Wydaje się niemożliwe z logicznego punktu widzenia, aby coś powstało z niczego, ale to wcale nie oznacza, że Bóg stworzył świat. Po prostu chrześcijanie lubią to tak tłumaczyć, bo wiedza na temat powstania wszechświata jest dość uboga i nikt nie wie, jak to się stało. A jeżeli nie wie się, jak coś funkcjonuje, tłumaczy się to działaniem sił nadprzyrodzonych. Odniosę się teraz do kwestii wolnej woli i modlitw. Skoro Bóg dał człowiekowi wolną wolę, to nie może ingerować w życie ludzkie, bo wtedy już nie można byłoby tego tak nazwać. Tymczasem ludzie wznoszą modlitwy do Boga na przykład o uzdrowienie bliskich. Przecież Bóg dał wolną wolę i nie ingeruje w życie na ziemi. Przeczycie sami sobie. Albo nie dostrzegacie braku logiki. Gdyby ingerował, to nie powstałoby coś takiego, jak obozy koncentracyjne i zagłady, wojny oraz zarazy. Oczywiście zakładając to, że jest sprawiedliwy i czy w ogóle istnieje, bo sprawiedliwe na pewno nie jest zesłanie kogoś na wieczne męki tylko za popełnienie samobójstwa albo sprowadzenie powodzi na świat i uśmiercenie wielu niewinnych istot. Twierdzisz, że bez Boga nie ma powodów, by postępować moralnie. Bzdura wierutna. Każdy człowiek powinien postępować moralnie i ja również tak postępuję, a w Boga jakoś nie wierzę. A co do sprawiedliwości – osobiście uważam, że aby panowała sprawiedliwość, trzeba ukarać wszystkich zbrodniarzy śmiercią, a oszustów więzieniem i potężnymi karami finansowymi. To tylko dwa z wielu warunków, ale dalej na ten temat nie będę się rozpisywał. Oczywiście gdy raz napisałem, że SS-manów, którzy dokonywali zbrodni na ludności, powinno się poddać naprawdę wymyślnym torturom, a nie skazywać ich na kilka lat więzienia, czy na leżenie twarzą do dołu w niedoszłej zbiorowej mogile, „bogobojni, szlachetni i sprawiedliwi katolicy” kazali mi przeczytać Biblię i usiłowali mi uświadomić, że nie można w ten sposób traktować drugiego człowieka. Wszyscy ci zbrodniarze, nie tylko z SS, ale również członkowie UPA, Czerwoni Khmerzy czy poplecznicy Iosifa Dżugaszwilego znanego jako Józef Stalin zabili wielu niewinnych ludzi. Im powiedzcie, że nie mieli prawa przeżyć. Nie obchodzi mnie twoja religia, tak samo jak nie obchodzi mnie twoje życie prywatne. Możesz sobie wierzyć w co tam chcesz, nawet w jakiegoś chędożonego Latającego Potwora Spaghetti, ale trzeba być naprawdę naiwnym, żeby wierzyć w czyste intencje Kościoła Katolickiego.

Odpowiedz
Dabi

Dabi

Kiedy wszędzie dajesz „Nie odwróciłbym” xd

Odpowiedz
3
Unknown-chan

Unknown-chan

Ani razu nie odwróciłam wzroku, a na niektóre rzeczy nawet z wielką chęcią bym spojrzała. Czy ze mną wszystko jest dobrze? Tego nie wiem, ale jednego jestem pewna: świetne głosowanie!

Odpowiedz
7
Marta_Troojka

Marta_Troojka

•  AUTOR

@Unknown-chan Dziękuję!!! *^^* O ile wiem, moderatorom też się podoba, bo już straciło możliwość edycji :3

Odpowiedz
1
Unknown-chan

Unknown-chan

@Marta_Troojka To dobrze, teraz tylko czekać kiedy walką to na SG.

Odpowiedz
1
Unknown-chan

Unknown-chan

Odpowiedz
Marta_Troojka

Marta_Troojka

•  AUTOR
Odpowiedz
1
8Nekromantka8

8Nekromantka8

Nigdzie nie odwróciłabym wzroku. Super quiz :D

Odpowiedz
1
Marta_Troojka

Marta_Troojka

•  AUTOR

@8Nekromantka8 Brawo dla ciebie! XD

Odpowiedz
1

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej