Co byś zrobił gdyby

ty byś się położył na trawie w ogrodzie, a twój kolega zacząłby po tobie deptać śmiejąc się
zrzuciłbym go i sam podeptał ciekawe czy mu będzie do śmiechu
Śmiałbym się aż w końcu bym poprosił żeby zszedł
obraziłbym się
poskarżył bym się niech ma za swoje

jakiś gość z ulicy popchnął cię, a ty upadłeś
pobiłbym go
zapytałbym się dlaczego to zrobił
zadzwoniłbym na policje
nic bym nie zrobił

Twoja dziewczyna lub twój chłopak zaczyna cię wykorzystywać
reaguje ostro i każe mu lub jej przestać
nie mogę go lub jej urazić więc nie zaaragowałbym
sam lub sama zaczął lub zaczeła go lub ją wykorzystywać
zerwałbym

Twój najlepszy kolega każe ci wyczyścić jego buty po wyprawie która ty wymyśliłeś i obwinia ciebie za to że się ubrudziły (są całe w błocie)
niech sam sobie czyści
czyszczę je bo to rzeczywiście moja wina
biorę buty bardziej je brudzę i tak zostawiam
o fuj zamawiam czyściciela butów niech on je wyczyści

jakiś koleś przez przypadek zniszczył ci nowe buty gdy się wściekasz on pada przed tobą na kolana i błaga cię o wybaczenie
kopie go w brzuch i każe mu odkupić
wybaczam mu to było niechcący
po prostu każe mu odkupić
muwisz "żałosne" i odchodzisz

Podczas gdy ty biegniesz na plaży twój kolega podstawia ci nogę ty upadasz jak długi na ziemie, a ten kładzie na twych plecach stopę i się śmieje
staram się wstać, a gdy mi się uda w jakiś sposób robię to samo
nic nie robię i czekam aż się zlituje
skarżę się
obrażam się

gdy wraz z kolegą jesteście w lesie, a on z Nienacka przewala cię w kałuże
szybko wstaje i też to robię
powoli wstaje i proszę żeby więcej tego nie robił
daje mu porządnego kopa
skarżę się

razem z kolegą zbieracie jabłka gdy kładziesz swoje na ziemi twój kolega je rozdeptuje i mówi "trzeba było tutaj tego nie kłaść"
wyrzucam mu z ręki jego jabłko i robię to samo
mówisz " dobrze nie będę w takie miejsca kładł"
skarżę się
okładam go pięściami

jest zima i twój kolega wkłada pełno śniegu w twój do twojej kurtki, (Masz ja założoną)
atakuje go
śmieje się
robię to samo
krzyczysz z zimna

Razem z kolegą urządzacie konkurs walk ty wygrywasz wszystkie rundy, ale w dziesiątej rundzie kolega przewala cię na plecy i w triumfalnym geście wchodzi na twój brzuch i zaczyna chodzić w miejscu następnie dajesz mu się chwile nacieszyć i po dziesięciu sekundach prosisz żeby zszedł a ten tylko odpowiada( w końcu wygrałem i tak szybko nie zejdę)
zrzucam go i robię to samo tylko mocniej
niech się cieszy w końcu wygrał
błagam żeby zszedł
jestem dumny że wygrał i pozwalam po sobie deptać

2 Super!
Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie
tomus243
Zobacz profil

Komentarze sameQuizy: 0


Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej