Tylko Ty możesz to zakończyć. Zamienianie bólu psychicznego fizycznym? Nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale mogę zrozumieć. Czasami naprawdę trudno nie doprowadzić siebie do skraju szaleństwa. Robi się parę kresek i czuję się zrelaksowany, spokojny. To jest normalne zjawisko, które nie trwa długo, ale jest wystarczające by poczuć się lepiej. Jednak, gdy robimy coraz więcej takich kresek i coraz częściej, popadamy w uzależnienie, a nasze ciało, nasz organizm przyzwyczaja się do tego, przez co już nie odczuwamy tego spokoju, tego uczucia. Tak jest z każdym uzależnieniem. Wtedy trzeba nie mało się napracować, aby poczuć znowu to uczucie. Jest to najczęstszy powód samookaleczania. Najwidoczniej jesteś jedną z tych osób. Trzymaj się. <33
To jeszcze nie koniec. Jesteś niewinną osobą. Próbujesz zadowolić wszystkich, gdy inni ciebie ranią. Może wiesz, że powinieneś zerwać z nimi kontakt, ale to jedne osoby, które masz, a nie chcesz zostać sam. One zabijają cię, nie ważne jak. Oderwanie się od nich jest trudne, ale efekt tego wart. To trochę jak niewola. Twoje życie zależy od nich, a to przecież twoje życie. Nie pozwól im. Oni zranili cię wystarczająco. To jest trafny opis mojej osoby… mam koleżanki które mają mnie w dvpie ale nie chcę z nimi zerwać kontaktu bo to jedyni ludzie których znam i mieszkają blisko mimo, że wiele razy mnie zraniły. Zaczęło się to 2 dni kiedy wstałam z chęcią zrobienia sobie krzywdy bo winiłam się za całe zło świata. Na biurku zobaczyłam nożyczki więc je wzięłam i zaczęłam przejeżdżać bo rękach I ślady nadal mocno widać, głównie na prawej ręce
Quiz dający do myślenia, szkoda że raczej nie trafi na SG, bo to temat tabu Ja sama czasem się tnę, z okresu gojenia ran mam najgorsze wspomnienia Pamiętajcie sh jest jak alkohol na chwilę odbiera stres ale potem jest gorzej, czuje się okropnie, nawet teraz, pisze to że świeżymi ranami Pozdrawiam
Tylko Ty możesz to zakończyć. Zamienianie bólu psychicznego fizycznym? Nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale mogę zrozumieć. Czasami naprawdę trudno nie doprowadzić siebie do skraju szaleństwa. Robi się parę kresek i czuję się zrelaksowany, spokojny. To jest normalne zjawisko, które nie trwa długo, ale jest wystarczające by poczuć się lepiej. Jednak, gdy robimy coraz więcej takich kresek i coraz częściej, popadamy w uzależnienie, a nasze ciało, nasz organizm przyzwyczaja się do tego, przez co już nie odczuwamy tego spokoju, tego uczucia. Tak jest z każdym uzależnieniem. Wtedy trzeba nie mało się napracować, aby poczuć znowu to uczucie. Jest to najczęstszy powód samookaleczania. Najwidoczniej jesteś jedną z tych osób. Trzymaj się.
To nie twój koniec. Kiedyś usłyszałeś coś takiego, jak samookaleczanie. Nie wiedziałeś dokładnie, co to jest. Po doinformowaniu się chciałeś o tym zapomnieć. Ale… myśli wracały. Mogłeś zrobić to z czystej ciekawości lub "mody". Wszystko jedno, bo taki sam skutek. Wpadłeś w dziurę. Będzie trudno się wydostać, ale nie poddawaj się. I tak chyba nie zrezygnuje
D...J
Pomógł mi ten quiz
Ash_colorful_girl
Tylko Ty możesz to zakończyć.
Zamienianie bólu psychicznego fizycznym? Nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale mogę zrozumieć. Czasami naprawdę trudno nie doprowadzić siebie do skraju szaleństwa. Robi się parę kresek i czuję się zrelaksowany, spokojny. To jest normalne zjawisko, które nie trwa długo, ale jest wystarczające by poczuć się lepiej. Jednak, gdy robimy coraz więcej takich kresek i coraz częściej, popadamy w uzależnienie, a nasze ciało, nasz organizm przyzwyczaja się do tego, przez co już nie odczuwamy tego spokoju, tego uczucia. Tak jest z każdym uzależnieniem. Wtedy trzeba nie mało się napracować, aby poczuć znowu to uczucie. Jest to najczęstszy powód samookaleczania. Najwidoczniej jesteś jedną z tych osób. Trzymaj się.
<33
mlpfreakery
ale ja sie k**** boje psychiatryka
chromakopiaa_
jestem szczesliwa, nigdy nie bylam szczesliwsza
ale
chce to k**** robic dalej.
aestan
To jeszcze nie koniec.
Jesteś niewinną osobą. Próbujesz zadowolić wszystkich, gdy inni ciebie ranią. Może wiesz, że powinieneś zerwać z nimi kontakt, ale to jedne osoby, które masz, a nie chcesz zostać sam. One zabijają cię, nie ważne jak. Oderwanie się od nich jest trudne, ale efekt tego wart. To trochę jak niewola. Twoje życie zależy od nich, a to przecież twoje życie. Nie pozwól im. Oni zranili cię wystarczająco.
To jest trafny opis mojej osoby… mam koleżanki które mają mnie w dvpie ale nie chcę z nimi zerwać kontaktu bo to jedyni ludzie których znam i mieszkają blisko mimo, że wiele razy mnie zraniły. Zaczęło się to 2 dni kiedy wstałam z chęcią zrobienia sobie krzywdy bo winiłam się za całe zło świata. Na biurku zobaczyłam nożyczki więc je wzięłam i zaczęłam przejeżdżać bo rękach I ślady nadal mocno widać, głównie na prawej ręce
b...a
Quiz dający do myślenia, szkoda że raczej nie trafi na SG, bo to temat tabu
Ja sama czasem się tnę, z okresu gojenia ran mam najgorsze wspomnienia
Pamiętajcie sh jest jak alkohol na chwilę odbiera stres ale potem jest gorzej, czuje się okropnie, nawet teraz, pisze to że świeżymi ranami
Pozdrawiam
inatiV
Tylko Ty możesz to zakończyć.
Zamienianie bólu psychicznego fizycznym?
Nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale mogę zrozumieć.
Czasami naprawdę trudno nie doprowadzić siebie do skraju szaleństwa.
Robi się parę kresek i czuję się zrelaksowany, spokojny.
To jest normalne zjawisko, które nie trwa długo, ale jest wystarczające by poczuć się lepiej.
Jednak, gdy robimy coraz więcej takich kresek i coraz częściej, popadamy w uzależnienie, a nasze ciało, nasz organizm przyzwyczaja się do tego, przez co już nie odczuwamy tego spokoju, tego uczucia.
Tak jest z każdym uzależnieniem.
Wtedy trzeba nie mało się napracować, aby poczuć znowu to uczucie.
Jest to najczęstszy powód samookaleczania.
Najwidoczniej jesteś jedną z tych osób.
Trzymaj się.
emodupa
bylam w psychiatryku 3 tygodnie i 2 dni i nic mi to nie dalo XDDD
Whita
@emod*** ja byłam 1 miesiąc i kilka tygodni i musiałam ich błagać i udawać że wszystko jest dobrze aby mnie wypuścili w końcu
.A.n.o.n.i.m.o.w.a.
To nie twój koniec.
Kiedyś usłyszałeś coś takiego, jak samookaleczanie. Nie wiedziałeś dokładnie, co to jest. Po doinformowaniu się chciałeś o tym zapomnieć. Ale… myśli wracały. Mogłeś zrobić to z czystej ciekawości lub "mody". Wszystko jedno, bo taki sam skutek. Wpadłeś w dziurę. Będzie trudno się wydostać, ale nie poddawaj się.
I tak chyba nie zrezygnuje
HotterThanYourEx
Dziękuję, teraz mi trochę lepiej