Tylko Ty możesz to zakończyć. Zamienianie bólu psychicznego fizycznym? Nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale mogę zrozumieć. Czasami naprawdę trudno nie doprowadzić siebie do skraju szaleństwa. Robi się parę kresek i czuję się zrelaksowany, spokojny. To jest normalne zjawisko, które nie trwa długo, ale jest wystarczające by poczuć się lepiej. Jednak, gdy robimy coraz więcej takich kresek i coraz częściej, popadamy w uzależnienie, a nasze ciało, nasz organizm przyzwyczaja się do tego, przez co już nie odczuwamy tego spokoju, tego uczucia. Tak jest z każdym uzależnieniem. Wtedy trzeba nie mało się napracować, aby poczuć znowu to uczucie. Jest to najczęstszy powód samookaleczania. Najwidoczniej jesteś jedną z tych osób. Trzymaj się.
Moja historia: Kiedy miałam 10 lat znęcano się na mnie. Na takiej jednej grupie na Snapchat była dziewczyna która mówiła że to pomaga. Nie wytrzymałam i wzięłam nożyczki i się pociełam na ręce. Na początku robiłam to wtedy kiedy serio było mega źle ale robiłam to lekko tylko że, po jakiś 3 miesiącach zaczełam robić to mocniej bo wyciągnełam żyletke z temperówki. W maju zaczełam jeszcze więcej tego robić. A w sierpniu pierwszy raz pociełam się na udach. W końcu się skończyło na tym że miałam CAŁE nogi pocięte. Moi rodzice 5 raz się dowiedzieli że to robię i przez miesiąc sprawdzali mi ciało.. ale teraz już zapomnieli. Znowu to robię. Tylko teraz na brzuchu i rękach oraz mocniejszą żyletką. Nie daje rady psychicznie. Ale pomógł mi ten quiz
@noka_skibidi jeśli potrzebowałabyś pogadać to śmiało pisz nie musisz być sama a samookaleczanie się to nie wyjście (chociaż wiem że się wydaje że jest to dobre rozwiązanie)
Tylko Ty możesz to zakończyć. Zamienianie bólu psychicznego fizycznym? Nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale mogę zrozumieć. Czasami naprawdę trudno nie doprowadzić siebie do skraju szaleństwa. Robi się parę kresek i czuję się zrelaksowany, spokojny. To jest normalne zjawisko, które nie trwa długo, ale jest wystarczające by poczuć się lepiej. Jednak, gdy robimy coraz więcej takich kresek i coraz częściej, popadamy w uzależnienie, a nasze ciało, nasz organizm przyzwyczaja się do tego, przez co już nie odczuwamy tego spokoju, tego uczucia. Tak jest z każdym uzależnieniem. Wtedy trzeba nie mało się napracować, aby poczuć znowu to uczucie. Jest to najczęstszy powód samookaleczania. Najwidoczniej jesteś jedną z tych osób. Trzymaj się. <33
To jeszcze nie koniec. Jesteś niewinną osobą. Próbujesz zadowolić wszystkich, gdy inni ciebie ranią. Może wiesz, że powinieneś zerwać z nimi kontakt, ale to jedne osoby, które masz, a nie chcesz zostać sam. One zabijają cię, nie ważne jak. Oderwanie się od nich jest trudne, ale efekt tego wart. To trochę jak niewola. Twoje życie zależy od nich, a to przecież twoje życie. Nie pozwól im. Oni zranili cię wystarczająco. To jest trafny opis mojej osoby… mam koleżanki które mają mnie w dvpie ale nie chcę z nimi zerwać kontaktu bo to jedyni ludzie których znam i mieszkają blisko mimo, że wiele razy mnie zraniły. Zaczęło się to 2 dni kiedy wstałam z chęcią zrobienia sobie krzywdy bo winiłam się za całe zło świata. Na biurku zobaczyłam nożyczki więc je wzięłam i zaczęłam przejeżdżać bo rękach I ślady nadal mocno widać, głównie na prawej ręce
Quiz dający do myślenia, szkoda że raczej nie trafi na SG, bo to temat tabu Ja sama czasem się tnę, z okresu gojenia ran mam najgorsze wspomnienia Pamiętajcie sh jest jak alkohol na chwilę odbiera stres ale potem jest gorzej, czuje się okropnie, nawet teraz, pisze to że świeżymi ranami Pozdrawiam
Tylko Ty możesz to zakończyć. Zamienianie bólu psychicznego fizycznym? Nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale mogę zrozumieć. Czasami naprawdę trudno nie doprowadzić siebie do skraju szaleństwa. Robi się parę kresek i czuję się zrelaksowany, spokojny. To jest normalne zjawisko, które nie trwa długo, ale jest wystarczające by poczuć się lepiej. Jednak, gdy robimy coraz więcej takich kresek i coraz częściej, popadamy w uzależnienie, a nasze ciało, nasz organizm przyzwyczaja się do tego, przez co już nie odczuwamy tego spokoju, tego uczucia. Tak jest z każdym uzależnieniem. Wtedy trzeba nie mało się napracować, aby poczuć znowu to uczucie. Jest to najczęstszy powód samookaleczania. Najwidoczniej jesteś jedną z tych osób. Trzymaj się.
-ivyy-
Tylko Ty możesz to zakończyć.
Zamienianie bólu psychicznego fizycznym? Nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale mogę zrozumieć. Czasami naprawdę trudno nie doprowadzić siebie do skraju szaleństwa. Robi się parę kresek i czuję się zrelaksowany, spokojny. To jest normalne zjawisko, które nie trwa długo, ale jest wystarczające by poczuć się lepiej. Jednak, gdy robimy coraz więcej takich kresek i coraz częściej, popadamy w uzależnienie, a nasze ciało, nasz organizm przyzwyczaja się do tego, przez co już nie odczuwamy tego spokoju, tego uczucia. Tak jest z każdym uzależnieniem. Wtedy trzeba nie mało się napracować, aby poczuć znowu to uczucie. Jest to najczęstszy powód samookaleczania. Najwidoczniej jesteś jedną z tych osób. Trzymaj się.
noka_skibidi
Moja historia:
Kiedy miałam 10 lat znęcano się na mnie. Na takiej jednej grupie na Snapchat była dziewczyna która mówiła że to pomaga. Nie wytrzymałam i wzięłam nożyczki i się pociełam na ręce. Na początku robiłam to wtedy kiedy serio było mega źle ale robiłam to lekko tylko że, po jakiś 3 miesiącach zaczełam robić to mocniej bo wyciągnełam żyletke z temperówki. W maju zaczełam jeszcze więcej tego robić. A w sierpniu pierwszy raz pociełam się na udach. W końcu się skończyło na tym że miałam CAŁE nogi pocięte. Moi rodzice 5 raz się dowiedzieli że to robię i przez miesiąc sprawdzali mi ciało.. ale teraz już zapomnieli. Znowu to robię. Tylko teraz na brzuchu i rękach oraz mocniejszą żyletką. Nie daje rady psychicznie. Ale pomógł mi ten quiz
noka_skibidi
Aktualnie mam 12 lat.
Little.poet
@noka_skibidi jeśli potrzebowałabyś pogadać to śmiało pisz
nie musisz być sama
a samookaleczanie się to nie wyjście (chociaż wiem że się wydaje że jest to dobre rozwiązanie)
D...J
Pomógł mi ten quiz
Ash_colorful_poet
Tylko Ty możesz to zakończyć.
Zamienianie bólu psychicznego fizycznym? Nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale mogę zrozumieć. Czasami naprawdę trudno nie doprowadzić siebie do skraju szaleństwa. Robi się parę kresek i czuję się zrelaksowany, spokojny. To jest normalne zjawisko, które nie trwa długo, ale jest wystarczające by poczuć się lepiej. Jednak, gdy robimy coraz więcej takich kresek i coraz częściej, popadamy w uzależnienie, a nasze ciało, nasz organizm przyzwyczaja się do tego, przez co już nie odczuwamy tego spokoju, tego uczucia. Tak jest z każdym uzależnieniem. Wtedy trzeba nie mało się napracować, aby poczuć znowu to uczucie. Jest to najczęstszy powód samookaleczania. Najwidoczniej jesteś jedną z tych osób. Trzymaj się.
<33
mlpfreakery
ale ja sie k**** boje psychiatryka
emuulsja
jestem szczesliwa, nigdy nie bylam szczesliwsza
ale
chce to k**** robic dalej.
aestan
To jeszcze nie koniec.
Jesteś niewinną osobą. Próbujesz zadowolić wszystkich, gdy inni ciebie ranią. Może wiesz, że powinieneś zerwać z nimi kontakt, ale to jedne osoby, które masz, a nie chcesz zostać sam. One zabijają cię, nie ważne jak. Oderwanie się od nich jest trudne, ale efekt tego wart. To trochę jak niewola. Twoje życie zależy od nich, a to przecież twoje życie. Nie pozwól im. Oni zranili cię wystarczająco.
To jest trafny opis mojej osoby… mam koleżanki które mają mnie w dvpie ale nie chcę z nimi zerwać kontaktu bo to jedyni ludzie których znam i mieszkają blisko mimo, że wiele razy mnie zraniły. Zaczęło się to 2 dni kiedy wstałam z chęcią zrobienia sobie krzywdy bo winiłam się za całe zło świata. Na biurku zobaczyłam nożyczki więc je wzięłam i zaczęłam przejeżdżać bo rękach I ślady nadal mocno widać, głównie na prawej ręce
b...a
Quiz dający do myślenia, szkoda że raczej nie trafi na SG, bo to temat tabu
Ja sama czasem się tnę, z okresu gojenia ran mam najgorsze wspomnienia
Pamiętajcie sh jest jak alkohol na chwilę odbiera stres ale potem jest gorzej, czuje się okropnie, nawet teraz, pisze to że świeżymi ranami
Pozdrawiam
inatiV
Tylko Ty możesz to zakończyć.
Zamienianie bólu psychicznego fizycznym?
Nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale mogę zrozumieć.
Czasami naprawdę trudno nie doprowadzić siebie do skraju szaleństwa.
Robi się parę kresek i czuję się zrelaksowany, spokojny.
To jest normalne zjawisko, które nie trwa długo, ale jest wystarczające by poczuć się lepiej.
Jednak, gdy robimy coraz więcej takich kresek i coraz częściej, popadamy w uzależnienie, a nasze ciało, nasz organizm przyzwyczaja się do tego, przez co już nie odczuwamy tego spokoju, tego uczucia.
Tak jest z każdym uzależnieniem.
Wtedy trzeba nie mało się napracować, aby poczuć znowu to uczucie.
Jest to najczęstszy powód samookaleczania.
Najwidoczniej jesteś jedną z tych osób.
Trzymaj się.
emodupa
bylam w psychiatryku 3 tygodnie i 2 dni i nic mi to nie dalo XDDD
Whita
@emod*** ja byłam 1 miesiąc i kilka tygodni i musiałam ich błagać i udawać że wszystko jest dobrze aby mnie wypuścili w końcu