Patryk
298

VickyMalfoyRogers

Patryk
298

VickyMalfoyRogers

imię: Vicky Felton Evans

miasto: własne fantazje

www: youtube.com

o mnie: przeczytaj

2279

O mnie

uwielbiam wszystko o Harrym Potterze
mam obsesję na punkcie Draco Malfoya i Toma Feltona
lubię Drizzta Do`Urdena
Moją siostrą tutaj jest Alex @Hogwart2017
Mam tu kilka osób na których mi bardzo zależy to Alex, Aira, Hanna i Natalia. Dalej Patryk, Patrycja, Marta, Aga,... Czytaj dalej

Ostatni wpis

VickyMalfoyRogers

VickyMalfoyRogers

Udanego sylwestra i szczęśliwego nowego roku Zobacz zdjęcie

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

.Chloe.

.Chloe.

Odpowiedz
VickyMalfoyRogers

VickyMalfoyRogers

•  AUTOR

@.Chloe. Proszę bardo

Odpowiedz
Dracula

Dracula

Czy zrobisz zapisy postaci do twojego opowiadania?

Odpowiedz
VickyMalfoyRogers

VickyMalfoyRogers

AUTOR•  

Kilka dni po wywiadzie dziewczyny przyjechały w odwiedziny. Właśnie siedzimy na tarasie popijając ognistą gdy Ginny wywaliła z tekstem.
-To jak to było z urodzinami Malfoya?- spytała się ruda.
-Jak to było?- mówię z zadumie.
Wspomnienie.
Obudziłam się rano, jak zwykle po upojnej nocy. Odwróciłam głowę i spojrzałam na mojego męża pogrążonego we śnie. Jako, że mamy początek czerwca na naszym łóżku trudno szukać kołdry czy jakiegokolwiek innego przykrycia. Lustrując całe nagie ciało Dracona muszę przyznać, że wygląda doskonale jak na 50- latka. Idealnie wyrzeźbiona klatka piersiowa. Sześciopak na brzuchu i ani jednego grama zbędnego tłuszczu. Włosy mu trochę pociemniały. Można powiedzieć, że nabrały miodowego ocienia. Stalowoszare oczy stały się bardziej burzowe. Na urodziwej twarzy pojawiły się zmarszczki mimiczne które tylko dodały mu uroku. Zauważyłam, że na jego ustach zaczyna błąkać się uśmiech. Drań głęboko śpi ale wie, że mu się przyglądam. Jak to możliwe? Jako Strażnicy Żywiołów jesteśmy ze sobą bardzo zsynchronizowani i bardzo wszystko wyczuwamy co się nas dotyczy. Dzięki temu nasz seks jest tak z********. Składając lekki pocałunek na ustach męża wstałam z łóżka. Założyłam koszulę Draco która sięga mi do połowy ud i oczywiście pachnie nim. Najcudowniejszym zapachem we wszechświecie. Teleportuje się z antresoli prosto do kuchni. Wiem, że o tej porze nie ma nikogo w kuchni więc swoim wyglądem nikt nie zostanie zgorszony. Ale magiczny świat byłby wstrząśnięty gdyby się dowiedział, że żona para chodzi półnago ubrana po domu. Ale k**** co to komu jak chodzę ubrana we własnym zamku. Jako, że dokładnie wiem który dziś jest postanowiłam, że zrobię śniadanie do łóżka mojemu misiowi. Nastawiłam ekspres do kawy nalałam sobie do szklanki soku. Pijąc ze szklani patrzyłam przez okno na otaczający nas świat. Poczułam na sobie ręce.
-Malfoy k**** przez ciebie o mało na zawał nie zeszłam- besztam swojego męża.
-To tak wita się swojego ukochanego?- spytał się z trochę nadąsaną miną.
-Tak się wita palanta który straszy swoją żonę. A tak w ogóle co tu robisz?- spytałam się podając mu moją szklankę.
-Wyczułem, że cię przy mnie nie ma i się obudziłem. Postanowiłem cię poszukać- oznajmił. Przyjrzałam mu się dokładnie. Włosy miał w nieładzie, na szczęce trzydniowy zarost i na tyłku same jeansy. Był boso i bez koszuli. Wyglądał jak istne bóstwo seksu.
-Spać ty bez nie umiesz- rzuciłam ironicznie.
-Wiesz jaki dziś dzień?- spytał się z dużym uśmiechem.
-E?- powiedziałam udając, że się zastanawiam.- Sobota?- spytałam się. Doskonale wiedząc do czego pije.
-A może tak dokładnie?- dopytywał się.
-A może jakaś mała podpowiedź?- drocząc się z nim. Jednocześnie kładąc ręce mu na ramionach i wplatając palce we włosy.
-Jak nie wiesz jaki dziś dzień to należy ci się kara- powiedział z przekornym uśmiechem. Jednocześnie przyciskając mnie do blatu.
-A jaka to będzie kara?- spytałam się z szerokim uśmiechem.
-Długa i uciążliwa- rzucił. Po czym posadził mnie na blacie szafki. I przystąpił do wymierzania kary. Stanął po między moim nogami które oplotłam wokół jego bioder. W ręce ujął moją głowę patrząc mi w oczy przystąpił do składania ulotnych pocałunków na moich ustach. Bawiąc się dalej subtelnie pod jego zwinnymi palcami guziki jego koszuli w magiczny sposób się rozpłynęły, gdy miałam rozpiąć mu spodnie i do uprawiania seksu na szafce usłyszałam głos mojego pierworodnego.
-Mamo? Tato? Co wy tu robicie?- spytał się Scorpius. Zdegustowanym głosem.
-A co nie widać?- warknęłam nadal trzymając rękę na pasku spodni Draco.
-To trochę krępujące przyłapać rodziców na uprawianiu seksu- oznajmiła Gabriela. Na to zdanie zaniosłam się nie pohamowanym śmiechem. Dobrze, że mąż mnie trzymał bo bym nie chybnie spadła z blatu.
-Czy wy myślicie, że już żyjemy w celibacie?- spytałam się jak już trochę opanowałam śmiech. Machnęłam ręką i guziki były już pozapinane. Draco trzymał rękę na moim udzie tak, że była widoczna dla wszystkich. Jak już całkowicie się uspokoiłam spojrzałam w stronę drzwi. Stali tam moi rodzice, wuj Syriusz z żoną, Alex z mężem, Rex z żoną i chyba wszystkie moje dzieci. Podczas tego rozgardiaszu usłyszałam śmiech kuzynki.
-Alexandro Marax Black Weasley- warknęłam.- Może opowiem wszystkim gdzie ciebie i Georga przyłapałam w dwuznacznej sytuacji podczas świętowania jego urodzin?- spytałam się szatańskim uśmiechem. Na to od razu zamilkła i ślicznie się za rumieniła. A ja dalej miałam nie pohamowaną bekę. No to teraz wychodzi zemnie wredna suka.
-To może zacznę wymieniać kogo gdzie przyłapałam w niedwuznacznej sytuacji? Zanim zaczniecie nas krytykować pomyślcie o sobie- odpowiedziałam.
-Dwoje tak potężnych czarodziej mogło by pomyśleć o zamknięciu drzwi- rzucił Rex.
-Po pierwsze nie widziałam, że Draco za mną przyjdzie a po drugie trudno zablokować drzwi wahadłowe, nawet nam- rzuciłam z ironią.- Za to wy w ogóle mieliście problem z zamykaniem drzwi- odbiłam piłeczkę.
-Ale wy jesteście…- zaczął się jąkać Scor.
-Jacy?- spytałam się syna.
-Starzy- dokończyła Gabi.
-I co z związku z tym?- spytałam się. Bo nie rozumiałam pytania.
-Nasze dzieci uważają, że w tym wieku już nie powinnyśmy uprawiać seksu- po raz pierwszy odezwał się Draco.
-Aha. W takim razie co powiecie o swoich dziadkach lub o moim wujku?- spytałam się.
-To nas też przyłapałaś?- spytał się Syriusz.
-Nie. Ale to nie znaczy, że nie wiem co robicie w sypialni. I nie muszę używać swoich zdolności by to wiedzieć- rzuciłam.
-To skąd to wiesz?- spytał się ojciec.
-A co ja k**** ślepa jestem?- warknęłam.
-Nie bluźnij- upomniała nie matka.
-Od trzydziestu lat próbujesz minie tego od uczyć i jakoś ci to nie wychodzi. Mniejsza o to. Bardziej mnie zastanawia to czy wam przeszkadza to, że jeszcze uprawiamy seks czy to, że nas na nim przyłapaliście?- spytałam się z wrednym uśmiechem.
-Patrząc na ich miny to powiedziałbym, że to drugie- odezwał się mój mąż.
-To zakrawa na jakąś hipokryzję- rzuciłam. -WONT MI STĄD- warknęłam nisko. Rodzice rozpoznając symptomy, że już nie wiele mi zostało do wybuchu zaczęli wszystkich wyprowadzać z kuchni. Jak tylko za ostatnimi drzwi się zamknęły mój ukochany wpił się w moje usta. Przez chwilę byłam bierna ale już po paru sekundach zaczęłam odpowiadać na jego pocałunki.
-I co teraz?- spytał się po tym jak się od siebie oderwaliśmy.
-Pieprzyć to wszystko wracamy do łóżka- rzuciłam z uśmiechem. Draco pomógł mi zejść z blatu i teleportowaliśmy się prosto do naszej sypialni.
-Miałaś jakieś plany na dziś- oznajmił.
-Poszły się j****. Wolę cały dzień spędzić z moim ukochanym mężem w sypialni na różnych zabawach- powiedziałam. Podeszłam do niego i przejechałam rękoma po jego pięknie ukształtowanych mięśniach pod skórą. Przesuwając ręce po jego klace piersiowej do jechałam jego spodni jedno machnięcie dłonią i spodnie zniknęły. Stał tam w pełnej erekcji.
-Mmmm- mruknęłam.
-No co?- dopytywał się.
-Co powiesz na zabawę z piórem?- rzuciłam.
-Jak cię ukatrupię to ci odpowiem- rzucił lekkim tonem.
-Musisz mnie najpierw złapać- odezwałam się w tym samym tonie. I zaczęłam uciekać.
-Nasza sypialnia ma raczej ograniczoną powierzchnię- krzyknął z uśmiechem i ruszył w pogoń.
-A kto ci powiedział, że będę się ograniczać tylko do sypialni- odkrzyknęłam i przesunęłam dźwignię do tajnego korytarza. I ruszyłam pędem. Nie przebiegłam nawet połowy dystansu a znalazłam się w ciepłym uścisku mojego ukochanego.
-Czy ty mając 50-tkę na karku musisz być taki szybki kotku?- droczyłam się z nim.
-Muszę być w dobrej kondycji by móc gonić moją żonę- rzucił. Jednocześnie biorąc mnie na ręce.
-Draco kochanie za nim zaczniesz się na mnie mścić chciałam ci złożyć życzenia urodzinowe- powiedziałam.
-Dziękuję ci kochana- odparł.
-Tak się zastanawiam co ci życzyć- swój wzrok skierował na mnie- mężczyźnie który ma wszytko. Chyba tyko tyle by mógł jak najdłużej cieszyć się tym czym został obdarowany- powiedziawszy to złączyłam nasze usta w namiętnym pocałunku. Pod czas którego poczułam jak jego napięte ciało się rozluźnia.
-Malfoy nienawidzę cię- powiedziałam jak dotarliśmy do naszego pokoju zabaw. Jako jedyny pokój w całym zamku nie ma okien to wszędzie są porozstawiane świece. Te pachniały skoszoną trawą po deszczu. W dodatku były kwiaty. Ale oczywiście nie byle jakie tylko takie specjalne. Venus Bloom do wzmacniania doznań erotycznych. Jakieś 20-lat temu wyhodował specjalną odmianę krwisto czerwoną. Jest to róża która nie ma kolców a płatki są gładkie jak aksamit i do tego ten odurzający zapach. Gdzie niegdzie zauważyłam stały jej odmiany w kolorze białym i niebieskim. Z głośników sonata księżycowa.
-Też cię kocham myszko- powiedział czule. Jednocześnie stawiając mnie na łóżku. Po woli zabrał się do rozpinania koszuli którą miałam cały czas na sobie. Gdy ją skończył rozpinać nawet się nie zorientowałam, że ma w ręce pióro pawie. Wykorzystując prześwit między połami, zaczął pieścić moje ciało piórem. Sprawnymi ruchami pozbyłam się koszuli ułatwiając tym samym zabawę Draco. Gdy już nie mogłam utrzymać się na nogach pomógł mi się położyć i żmija wziął krwisto czerwoną Venus. Po chwili w pokoju było słychać moje jęki. Jak przestał pieścić mnie kwiatem zaczął to robić językiem, ustami i rękoma. Nie bez małych problemów udało mi się obrócić męża tak, że leżał po de mną a ja usiadłam mu na biodrach. Jednym płynnym ruchem połączyłam nasze ciała jednocześnie łącząc nasze usta w szalonych pocałunkach. Nasze ciała poruszały się w totalnej harmonii. Po skończonym akcie położyłam się na Draco.
-Sisi myszko?- spytał się.
-Mmmm- mruknęłam nie wyraźnie.
-Co będziemy dalej robić z tak pięknie rozpoczętym dniem?- dopytywał się jednocześnie głaszcząc mnie po włosach.
-Jak tylko odzyskam siły to zamierzam cię wykorzystać na wszystkie możliwe sposoby. Cały dzień będziemy się bawić erotycznie- odpowiedziałam. Pocałowałam go w miejscu którym biło jego serce i czułam, że odpływam do krainy snów. Nim usnęłam w pokoju dało się słyszeć szum wentylatorów i chichot Dracona. Po jakiejś godzinie się obudziliśmy. Zaciągnęłam Draco pod prysznic. Po nim namówiłam go by położył się na łóżku na plecach. Zasłoniłam mu oczy i polewając go specjalnym olejkiem przystąpiłam do masażu erotycznego. Przesuwając ręce co raz niżej zauważyłam jak oddech zaczął mu gwałtownie przyśpieszać i gdy miałam rękę położyć na jego najczulszym miejscu taki drgnął jak by miał podskoczyć pod sufit.
-Na Merlina kobieto chcesz bym na zawał szedł?- krzyknął. Jednocześnie siadając i łapiąc za moją rękę.
-Ale o co ci chodzi kochanie? Przecież nie pierwszy raz robię ci masaż erotyczny- mówię z niewinną minką.
-Ale jak do tej pory nie używałaś takiego odurzającego mocno olejku- powiedział.
-Owszem. Niedawno go stworzyłam- powiedziałam.
-Po to by się mnie pozbyć?- spytał się z komicznym uśmiechem.
-Nie bądź głupi. Gdzie ja znajdę drugiego takiego wariata który będzie wyglądał jak upadły anioł. Chciałam ci tylko sprawić dużo przyjemności. A teraz połóż się na brzuchu, pora na dalsze tortury- powiedziałam śmiejąc się. Ułożył się marudząc przy tym co mi zrobi jak już się będzie mógł ruszać. Zaczęłam wcierać olejek w jego plecy które jak przód były piękne umięśnione. Jak już cały olejek by wtarty, poczęłam składać pocałunki na jego plecach aż dotarłam do jego pośladków. W które lekko go klepłam dając mu znak, że ma się obrócić. Gdy to zrobił pod ustami miałam najbardziej interesującą mnie jego część ciała. Gdy go tam pieściłam po całym pokoju unosiły się jęki Draco.
-Sisi- usłyszałam jak wyjęczał moje imię.
-Tak kochanie?- spytałam się i podniosłam głowę. Zajrzałam w jego pełnego obłędu oczy. Podniosłam się i jednym płynnym ruchem nas połączyłam. Poruszaliśmy się jednym zgodnym rytmem. W pewnym momencie żeby Draco podręczyć zaczęłam drastycznie zwalniać. Zauważyłam, mój ukochany zaczął się podejrzanie uśmiechać i nim się spostrzegłam leżałam pod nim. Skubaniec zaczął się we mnie co raz szybciej poruszać. Tak intensywnie się kochaliśmy, że aż zaczęliśmy unosić się w powietrzu. Po tym jak skończyliśmy się kochać z całym impetem walnęliśmy na łóżko.
Mam nadzieje, że wam się spodobało i byłabym wdzięczna za komentarze.
Składam najserdeczniejsze życzenia mojemu ukochanemu mężowi Draconowi Lucjuszowi Malfoy. Sto lat słońce🍾🍾🍾🍾🍾🍾🍾🍾🍾🎂🎂🎂🎂🎂🎂🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹

Odpowiedz
17
VickyMalfoyRogers

VickyMalfoyRogers

•  AUTOR

@edyta92 Takie miało być. To będzie włączone do opowiadania które pisze

Odpowiedz
1
edyta92

edyta92

@VickyMalfoyRogersFeltonEvans a bardzo fajnie… no rozumiem że takie miało być.

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (37)
Marczewski

Marczewski

Z tego co tak pacze to masz urodziny także najlepszego od martwego Patryka! 😂😂
Życzę ci tego co ty tam sobie wymarzysz itp. itd.
P.S Nie umiem składać życzeń 😂😂

Odpowiedz
2
Marczewski

Marczewski

@VickyMalfoyFelton Bo nic nie wstawiam i zawiesiłem prof. Więc ktoś tam mi na pv napisał „czyli od teraz twoje konto jest w połowie martwe?” xd

Odpowiedz
VickyMalfoyRogers

VickyMalfoyRogers

•  AUTOR

@Marczewski Każdy ma małe albo dużo problemy i trzeba odpocząć i tyle

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (1)
Marciak54

Marciak54

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!!😘

Odpowiedz
1
VickyMalfoyRogers

VickyMalfoyRogers

•  AUTOR

@Marciak54 Dzięki Marta

Odpowiedz
VickyMalfoyRogers

VickyMalfoyRogers

AUTOR•  

Panie i panowie. Mam 300 zdjęć Thomasa Andrew Feltona i z tej okazji idę się p*********

Odpowiedz
15
Gajana

Gajana

@VickyMalfoyFelton ja jestem na tyle ambitna że muszę to zrozumieć..

Odpowiedz
VickyMalfoyRogers

VickyMalfoyRogers

•  AUTOR

@Gajana Takie jest życie

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (11)