
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




VickyMalfoyRogers
AUTOR•Ci co czytają moje wpisy wiedzą czemu moja jednoaktówka poszła się j****. Kiedyś pewno ją jeszcze raz napiszę. Tera do rzeczy zabieram się wreszcie do pisania na nowo Mass Effect. Głównej bohaterce zmienię imię bo Lily kiepsko się odmienia i będzie teraz się nazywać Vicktoria, jak napiszę rozdział to zakończę Tess. Hania pisze P.J. tam występuje moja postać noszę się z zamiarem napisania jej po swojemu. Ale żeby to zrobić muszę od nowa przeczytać całego P.J. co jest ciężkie do wykonania z dwóch powodów. Po pierwsze jak pracuje to nie chce mi się za bardzo czytać a po drugie jest napisane w pierwszej osobie co osobiście nie trawię. Na urodziny zamierzam kupić sobie kindla i tam będę mieć P.J. a urodziny mam dopiero w kwietniu więc to trochę potrwa. Zośka ty masz wyj***** jak się na dniach do mnie nie odezwiesz
VickyMalfoyRogers
• AUTOR@DarkHorse77 Nawet bardzo dobrze
DarkHorse77
@VickyMalfoyFelton nommmmmmm
VickyMalfoyRogers
AUTOR•Jak by kogoś obchodziło to zmieniłam coś o mnie
Marciak54
@VickyMalfoyFelton Dobrze, to ty będziesz go lubić za nas dwie, a ja będę uwielbiała Batmana
VickyMalfoyRogers
• AUTOR@Marciak54 Też go lubię ale nie na męża
VickyMalfoyRogers
AUTOR•-Jasna cholera by trafiła dyrektorkę- warknęłam wkurzona na maksa.
-Co się dzieje?- spytała się Hermiona.
-Nie dość, że przez całe święta musiałam się szczerzyć to teraz McGonagall wymyślała bal Valentynkowy- rzuciłam zirytowana.
-I co w tym złego?- spytała się Ginny.
-Malfoy- warknęłam.
-Co z nim?- spytała się Pans.
-Tylko tyle, że jesteśmy od kilku miesięcy w separacji- powiedziałam już w mirę spokojnie.
-Można o co wam poszło?- spytała się As.
-Ten kretyn uchwalił pewną ustawę która później nam kotołakom zaszkodzi. Mówiłam mu żeby tego nie robił ale mnie nie posłuchał, więc kazałam mu się wynosić z naszej sypialni- powiedziałam.
-I chyba nie tylko twój mąż cie wkurza- powiedziała Pans.
-Nie. Dyrektorka zatrudniła na nauczyciel Transmutacji młodego kocura który sobie za dużo wyobraża- odparłam z lekka w*****ona.
-To mogłabyś go wykorzystać by wkurzyć Malfoya- oznajmiła Monia.
-Chce wam przypomnieć, że na tym balu będzie nasz pierworodny. I jak to ma wyglądać? Będę na ich oczach flirtować z innym by w****** mojego męża?- spytałam się ironicznie.
-Dla czego by nie?- spytała się Ginny.
-Chcesz chyba by się wszystko wyjaśniło?- spytała się As.
-Szczerze powiedziawszy to nie wiem czego chcę- odparłam.
-Jak to?- spytały się wszystkie na raz.
-Normalnie. Nie jestem pewna czy chcę jego powrotu czy rozwodu- oznajmiłam.
-Ale jak to?- spytała się Monia.
-Nie jestem pewna czy Malfoy przypadkiem mnie nie zdradza- powiedziałam.
-Czemu tak przypuszczasz?- spytała się Pans.
-Bo od miesięcy odmawiam mu jego praw małżeńskich. A Draco i Ksin to namiętny mężczyzna- powiedziałam ponuro.
-Powiedz szczerze co byś chciała- powiedziała As.
-Chcę by wrócił ten s******* który w szóstej klasie został moim kochankiem. To za nim najbardziej tęsknie, i za tym który jak zostałam nauczycielką się do mnie zalecał- powiedziałam.
-To pójdziesz na ten bal i zrobisz wszystko by pewnego ślizgona szlak trafił- oznajmiła Monia. -I my wszystkie ci w tym pomożemy- dodała. Nadszedł ten upiorny dzień i dziewczyny z rana zwaliły się do mojego pokoju w Hogwarcie.
Kilkanaście godzin później WS perspektywa Scorpiusa.
Od jakiegoś czasu trwa bal. Ojciec mizdrzy się do jakiejś uczennicy a matki nie widać. W pewnym momencie poczułem klepnięcie w plecy.
-Coś taki nie w sosie? Żadna cię nie chciała?- spytał się Derek syn brata mojej matki.
-Jak dobrze wiesz pacanie chodzę z Ash która poszła pogadać z koleżankami. Mam przeczucie, że będzie jakaś draka- odparłem ponuro.
-Stary nie bądź takim pesymistą. Co się może stać?- spytał się kuzyn.
-Mam ci przypomnieć, że moi starzy są w separacji- powiedziałem.
-A co ma piernik do wiatraka?- spytał się Derek.
-To, że gdy matka jest kurzona robi się niebezpieczna- odparłem. W tym momencie podeszła do nas Ashley.
-Witaj piękna- powiedział kuzyn.
– Możesz nie wyrywać mojej dziewczyny?- spytałem się poirytowany.
-Spoko Scor nie mam takiego zamiaru. Najpierw ciotka Alex by mi łeb urwała a potem matka by mnie ukatrupiła- rzucił z uśmiechem.- O cholera- rzucił Derk i pokazał palcem w stronę drzwi WS. Spojrzałem we skazanym kierunku. W drzwiach stoi moja matka. Może i jest daleko ode mnie ale wiem, że jej oczy świecą się na złoty kolor nieomylny znak iż pojawiła się królowa Elizabeth. Wyglądała zjawiskowo. Poruszała się z gracją gdy przechodziła przez salę. Widzę jak podchodzi do profesora Nevilla i zaczyna z nim rozmawiać.
-Scor spójrz na swojego ojca- prosi Ash. Ojciec wygląda jak by miał zaraz eksplodować. W trójkę ruszyliśmy w ich stronę.
Normalna perspektywa.
Wiedziałam jaką burze wywołałam swoim wyglądem. Podszedł do mnie młody kocur i zaczął ze mną flirtować.
-Musisz się zachowywać przy wszystkich jak zdzira?- usłyszałam za sobą warknięcie mojego męża. Podniosłam rękę i strzeliłam go z liścia.
-A ty musisz być takim chamem?- spytałam się. Spojrzałam w jego oczy które były pełne frustracji. Odwracając się na pięcie kontem oka zauważyłam mojego syna, jego dziewczynę i mojego bratanka. Posłałam im słaby uśmiech i ruszyłam w stronę wyjścia. Będąc już daleko od WS usłyszałam głos Dracona.
-Lady zaczekaj- powiedział.
-Czego chcesz palancie?- warknęłam w jego stronę.
-Pogadać- odparł.
-Nie mam najmniejszej ochoty z tobą gadać- powiedziałam. Nim się zorientowałam byliśmy w innym miejscu.
-Gdzie my u diabła jesteśmy?- spytałam się.
-We Florencji- odparł.
-Po kiego diabła?- spytałam się.
-Żeby spokojne porozmawiać- oznajmił.
-A o czym chcesz gadać?- zadałam pytanie.
-O nas- powiedział.
-Nas już od dawna niema. Chcę widzieć czy masz inną?- spytałam się.
-Czy ty oszalałaś?- spytał się zdenerwowany. -Tylko ciebie kocham- dodał już spokojne.
-Wiesz, że między nami nic nie może być?- spytałam się.
-Miałaś rację z tą ustawą. Zamierzam ją poprawić-oznajmił.
-Mówiłam ci, że jesteś kretynem- powiedziałam z uśmiechem.
-Z jakiś milion razy. Ale nie wygląda bym się miał poprawić bo takiego mnie kochasz- odparł.
-Ach tak-powiedziałam drocząc się z nim. -A którego z was bardziej?- spytałam się z figlarnym uśmiechem.
-Obu równo- odparł Ksin
-No, no. Pokazał się wreszcie mój król- powiedziałam.
-Myślałem, że szlak mnie jasny trafi jak cię ujrzałem w tej kiecce- warkną zirytowany.
-Wiesz co? Pod tą sukienką nie mam nic- rzuciłam i uciekłam w stronę sypialni. To co tam ujrzałam to przeszło moje najśmielsze oczekiwania.
-Wszystkiego najlepszego z okazji Valentynek Lady- powiedział. Odwróciłam się w jego stronę i ujrzałam najszczęśliwszego mężczyznę. Z jego niebieskich oczu wyzierał seksualny głód. Oboje rzuciliśmy się na siebie wygłodniali własnych ciał.
-Ksin kochanie jak myślisz co robi nasz pierworodny?- spytałam się jak już zaspokoiliśmy nasz pierwszy głód.
-Prawdopodobnie to samo- odparł.
-Cholera ja nie chcę za wcześnie zostać babcią- rzuciłam.
-Nie będziesz. Dałem mu specjalny eliksir- odparł.
-Ten sam który zapomniałeś mi dać- próbowałam się wkurzyć ale jego aksamitne usta skutecznie mi to utrudniały. I w końcu nie doczekałam się odpowiedzi. To były moje najlepsze walentynki.
VickyMalfoyRogers
AUTOR•Jak będę mieć wenę to jutro będzie test z gry Mass Effect. Test będzie raczej dla fanów gry i zrobię go na czas
BlackQueenCrown
@VickyMalfoyFelton Fajnie nie mam pojęcia co to za Gra ale okej.
VickyMalfoyRogers
• AUTOR@Fretka.Hogwartu A obejrzyj sobie ją na YT
VickyMalfoyRogers
AUTOR•Dziś mija dwa lata odkąd mam tu konto. Najbardziej mi brakuje Alex która jest tu moją siostrą. Z Edi jak zaczniemy komentować pod jej quizami to nie możemy skończyć. Kinga zbyt późno wchodzisz na stronę. Serdecznie dziękuję za 408 obserwujących i 1383 ❤❤❤❤❤❤❤❤❤
VickyMalfoyRogers
• AUTOR@Hogwart2017 Wiem, że nie masz czasu. Ale to i tak mi ciebie brak i nie mam ci co wybaczać
DarkHorse77
@VickyMalfoyFelton xd