
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×









StaplerGrace
AUTOR•Świetne podsumowanie
mustakissa
@StaplerGrace Otóż to.
StaplerGrace
AUTOR•*wpis niżej* Gdybym zrobiła miniaturkę komuś, kogo nie obserwuje, miałabym zaliczone wszystkie zadania, także może ktoś by chciał?
Nessa_Martinez
@StaplerGrace A o co chodzi?
StaplerGrace
• AUTOR@Nessa_Martinez Już nic, termin minął
StaplerGrace
AUTOR•Hej, zszywki! Poniżej znajduje się świąteczny sonet, który napisałam w ramach kalendarza adwentowego u @Mrs.LITM
Nigdy wcześniej nie napisałam sonetu, ale chyba nieźle mi wyszło jak na pierwszy raz.
Zaświecono choinki,
Zaświecono też rynki,
Otworzono jarmarki,
Upieczono pierniczki,
Każdy błaga by spadł śnieg,
jakby taki był świąt sens,
jakby nie liczyło się nic innego,
jakby nie mogło być świąt bez niego
Choć śniegu nie ma, są jednak lampki,
Są świąteczne sweterki i bombki,
Brak tylko pamięci i radości
Radość źródło ma w pamięci,
Której ludzie unikają jak zaklęci,
Bo dziś liczy się tylko otoczka.
Catherine_Fox
@StaplerGrace świetny 💚❤
Lexy_di_Angelo
@StaplerGrace całkiem nieźle wyszło amiga!
StaplerGrace
AUTOR•Poniżej znajduje się tekst świątecznego horroru, który napisałam w ramach jednego z zadań z kalendarza adwentowego u @Mrs.LITM
W dniu, w którym brat Oliwii wylał gorącą czekoladę na jej nową lalkę, ta znienawidziła ten napój. Sam słodki zapach, który każdej innej osobie kojarzył się raczej miło, wywoływał w niej mdłości, a co dopiero smak. Nigdy nie przypuszczała, że ten wstręt może kiedyś uratować jej życie.
Kilka lat później Oliwia wybrała się wraz z swoją najlepszą przyjaciółką na jarmark bożonarodzeniowy. Eliza kochała takie miejsca, czego nie dałoby się powiedzieć o Oliwii. Barwny blask bijący z bajecznie udekorowanych choinek wywoływał w tej pierwszej zachwyt, podczas gdy drugą przyprawiał o zawroty głowy. Dezorientował ją też taniec śnieżynek w powietrzu, który Elizę z kolei niemal uskrzydlał. Mróz przeszkadzał Oliwii, nawet gdy chowała dłonie w kieszeniach grubej kurtki, podczas gdy Eliza zdawała się go nie czuć. Słodka woń kandyzowanych jabłek rozdawanych przez przebranego za Mikołaja męczyznę mieszała się z dopływającymi z różnych stoisk zapachami cynamonu, pierników, wosku, sosnowych igieł i co najgorsze – z zapachem gorącej czekolady. Oliwia najchętniej by stamtąd uciekła, w czym tylko utwierdzało ją ciągłe poczucia bycia obserwowaną. Okryła się ciaśniej kurtką.
Tymczasem Eliza z szerokim uśmiechem lawirowała wśród wielobarwnych stoisk, prezentujących najróżniejsze ozdoby, od bombek pokrytych haftem jak śnieżnobiałą pajęczyną, przez udekorowane lukrem piernikowe domki, po drewnianych dziadków do orzechów.
– Zwolnij! – krzyknęła za nią Oliwia, która nie mogła już nadążyć za niezwykle szybkim tempem wywołanym ekscytacją przyjaciółki.
– Spójrz! – podskoczyła Eliza, wskazując na stoisko, które ciepłe światło świec okalało tak, jak głowę Świętego okala aureola.
– Nie wypiję tego ścierwa za żadne skarby – syknęła Oliwia, kiedy zauważyła, co sprzedaje urocza nastolatka w budce.
– Daj spokój! Nie piłaś gorącej czekolady od lat. Skąd wiesz, że nadal jej nie lubisz?
Zanim ta zdążyła opdowiedzieć, Eliza już ciągneła ją w stronę pięknego stoiska. Nigdy nie umiała jej odmawiać, więc i tym razem dała się przekonać i zanim się obejrzała już trzymała w ręku ciepły papierowy kubek.
– Odłóż to na chwilę! – wykrzyknęła Eliza, kiedy zobaczyła zbliżającego się człowieka w stroju elfa. Nie czekając na odpowiedź, wyrwała przyjaciółce kubek z dłoni i odłożyła na ławkę. Sekundę później złapała ją za ramię i pociągnęła w stronę przebierańca. Oliwia nie znosiła zdjęć, ale wiedziała, że nie ma sensu dyskutować.
Kiedy wróciły na miejsce, a Eliza znów wcisnęła jej w dłoń gorącą czekoladę, Oliwia poczuła dziwny zapach. Skrzywiła się. Różnił się on jednak od tego, co zapamiętała.
– Nie wypije tego – oznajmiła.
Eliza przewróciła oczyma z irytacją.
– Jak ty nie chcesz, to ja wypiję.
Zanim zdążyła zaprotestować, Eliza już piła.
Oliwia westchnęła ciężko, po czym odwróciła się w stronę wielkiej choinki, mieniącej się czarująco po drugiej stronie placu. Zastanawiała się, gdzie jest teraz jej brat. Przyszedł tu razem z nimi, ale nie minęło dużo czasu, aż się oddzielił.
– Oliwka – szepnęła słabo Eliza – coś… coś źle się czuję…
Oliwa od razu odwróciła się w stronę przyjaciółki. Faktycznie źle wyglądała. Była blada i najwidoczniej kręciło jej się w głowie.
– Chyba zaraz zemdleję…
– Zaczekaj, dzwonię do brata. Musi odwieść cię do domu.
Nie odebrał.
– Idę go poszukać – rzuciła spanikowana i ruszyła szybkim krokiem w stronę choinki.
Znalazła go po kilku minutach. Szybkim krokiem wrócili do ławki, na której miała czekać Eliza, ale jej już tam nie było. Długo jej szukali, aż w końcu zdecydowali się powiadomić policję, której przedstawiciele niestety nie przejęli się zbytnio zniknięciem nastolatki.
Kilka dni później znaleziono jej ciało.
W rowie.
Zakrwawione.
Z brakującymi organami.
Pozbawione życia. Ledwo przypominające tak zazwyczaj pełną energii Elizę.
Oliwia już zawsze miała o tym myśleć.
Nessa_Martinez
@StaplerGrace Jeszcze nie przeczytałam, ale… Znak do dialogu to — nie –. Pierwsze co mi się rzuciło w oczy 😭
Jestem załamana, że przez/dzięki przyj teraz zauważam takie rzeczy w tekstach xD.
StaplerGrace
• AUTOR@Nessa_Martinez Nie czepiajta się
StaplerGrace
AUTOR•Hej, zszywki! Co dostaliście na Boże Narodzenie?
W moim przypadku są to: pieniądze, puzzle, bluzka z mapą huncwotów, świeczka i zestaw kosmetyków, a także świąteczny krasnal.
NelNel_
@StaplerGrace szczerze? nwm o co tam chodzi wiem że oni mają mature międzynarodową i lekcje po angielsku
StaplerGrace
• AUTOR@NelNel_ oo ale ciekawie