
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×










Nasstia
AUTOR•Po kosiarzach, a tak właściwie całej serii żniwa śmierci (żniwo najbardziej) mam ptsd tak jak Percy po Tartarze, ale jako, że jestem masochistką (lub też mam straszenie słabą pamięć i nie pamiętam jak źle było), to zdecydowałam się na reread. Ogólnie to bardzo chciałabym wam polecić kosiarzy, ale jeśli przeczytacie to przede mnie to ja nie płacę za waszą terapię ok???
Za każdym razem jak goddard coś mówi, jestem bliska wyrzucenia książki przez okno
Tutaj macie jednego z moich ulubionych kosiarzowych memów, bardzo chciałabym zobaczyć reakcje kogoś, kto nie zna kosiarzy na ten mem (czytajcie kosiarzy, warto, dla Rowana i Curie)
Nasstia
AUTOR•Po tym jak zobaczyłam swój plan lekcji na drugie półrocze bardzo mam ochotę się zabić, ale tego nie zrobię, ponieważ bardzo nie mogę się doczekać pozwu pani Katarzyny Romanowskiej na prostrację.
Kocham panią Katarzynę Romanowską.
Autumn_Blaze
Też na to czekam. Jej książka jest po prostu okropna (na szczęście jej nie czytałam i znam ją tylko z filmu prostracji). Szczerze to powinni ją zdjąć z wydruku i wszystkie egzemplarze spalić…
Nasstia
AUTOR•Właśnie mi się przypomniało jak Kendra rzucała w Rondla owocami, muszę zrobić reread baśniobóru i ss, przecież to było genialne
Zapomniałam już jak bardzo to kocham
Ja ledwo pamiętam co tam się działo tbh, jedyne co zapamiętałam to to że Ronodin i Vanessa byli świetni, że była brackendra, ale Paprot jest taki trochę dziwny i nudny i w sumie wolałam Kendrę z Gavinem
Stella_Bella
Kocham tego mema
Nasstia
AUTOR•Nie czytajcie gniew potrójnej bogini. Serio. No chyba, że ktoś wam da albo jest w bibliotece, to wtedy tak, ale tak to nie kupujcie, nie warto.
Ktokolwiek jest głównym bohaterem z tej książki, to z pewnością nie jest Percy. To jest ktoś kto się podaje za Percy'ego, ale to nie Percy. On jest głupi i on sobie nie radzi. Nie wiem co mu się stało w tym Tartarze, ale wyraźnie stracił umiejętność przetrwania bez Annabeth. Rozumiecie, że on się obsikał ze strachu przed Hekate? Ten sam Percy, który który uratował świat dwa razy? Przeżył w Tartarze? Mówię wam, podmienili Percy'ego.
Serio, nie warto, ten humor to też tak trochę na poziomie 12-letniego chłopca… No, ale jeśli lubicie Leona Valdeza (a pamiętajcie, że wszystkie panie kochają Leona) to jest wspomniany.
Tak w ogóle to mam kolegę, który oglądał Percy'ego i przekonałam go żeby czytał i teraz czyta. Znaczy, nie wiem czy czyta, bo teraz nie rozmawiamy, ale ostatnio wydawał się podekscytowany, że niedługo będzie mógł zacząć czytać. Mam nadzieję, że mu się podoba bardziej niż serial.
Dobrze, ja i Leah ze zdjęcia życzymy wam miłych ferii jeśli je macie teraz, składamy wyrazy współczucia jeśli właśnie wam się skończyły lub życzymy miłego czekania na ferie, bez stresu i sprawdzianów (niemożliwe prawdopodobnie)
Nasstia
AUTOR•W tym roku postawiłam sobie za cel powrócić do czytania, bo przez ostatnie 2 lata nie czytałam za dużo. W tamtym roku przeczytałam nie więcej niż 5 książek
I do tej pory idzie mi bardzo dobrze, bo kończę już 5 książkę w tym roku i jest nią znak Ateny, bo stwierdziłam, że w końcu muszę skończyć tą serię, bo zagubionego herosa czytałam chyba w 2021 a później przez dwa lata czytałam syna Neptuna
I rzeczą, która mnie bardzo wkurza jest to, że podejrzewam, że całą serię, ale na pewno znak Ateny tłumaczyła inne osoba niż pjo, przez co niektóre rzeczy są przetłumaczone inaczej
Np. w pjo Mroczny i Nico nazywali Dionizosa ,,kolo od wina”, a tutaj zostało to przetłumaczone na ,,facet od wina”. Ale okej, to jeszcze mogę znieść
Problemem na przykład jest Connor, który w oryginale ma na nazwisko Stoll, ale w polskiej wersji pjo ma na nazwisko Hood. No i jednak zmiana nazwiska bohatera to już jest trochę problem, no ale przynajmniej nie jest to jakiś ważny bohater
Ale najbardziej wkurzyło mnie jak przetłumaczone zostało ,,Iris message”. Problemem jest to, że w jednej książce pojawilo się to trzy razy i za każdym razem nazywało się inaczej: iryfon, Iris wizja i Iris wiadomość. To mnie bardzo zdenerwowało, bo oprócz tłumacza nad polską wersją pracowali oczywiście też jedna osoba zajmująca się redakcją i dwie osoby zajmujące się korektą. I nikt nie zauważył tego, że jedna rzecz została przetłumaczona na trzy różne sposoby?
W ogóle to powiem wam, że kocham Annabeth i nie toleruje żadnego hejtu w stronę Annabeth.