
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×










Left_Behind
AUTOR•Czemu Billie Joe przed i po American Idiot brzmi tak inaczej 😭. Dopiero niedawno się zacząłem nad tym zastanawiać. To brzmi jakby było jakieś 10 lat różnicy między Warning a AI
depeche_mode_fan
@Left_Behind no właśnie XD ale to nic, kocham jego głos na wszystkich płytach
80Ramone
@Left_Behind nie wiem czemu w tym okresie, ale ogólnie to między 90s s 00s ma inny głos bo przestał ćpać
Left_Behind
AUTOR•Miało się dodatkowy dzień, ale ostatecznie nadszedł moment jazdy powrotnej ze spotkania. Podczas jazdy mogę chociaż zająć umysł muzyką, którą puszczam w samochodowym radiu, ale w domu będzie tylko żal. Niby będę musiał się zająć szkołą i zaległościami, ale będę ciągle wracał myślami do spotkania
Left_Behind
AUTOR•Przebijając @Stjarna, jest już 03:15, a ja muszę cope'ować że jutro znowu mój związek będzie dystansowy po kilku szczęśliwych dniach razem. Jestem absolutnie zmęczony, ale trudno mi pójść spać, nie chcę kolejnego dnia
Dicke.Titten
@Left_Behind B((((
Left_Behind
AUTOR•Ghost – Seven Inches Of Satanic Panic
Dzisiejsza recenzja jest nietypowa bo piszę o płycie z jedynie dwoma piosenkami. W takim przypadku nie ma raczej powodu, żeby wymieniać tutaj swoje ulubione.
Dwoma utworami są Kiss The Go-Goat oraz najbardziej znana piosenka zespołu, Mary On A Cross. Obie są piosenkami popowo rockowymi nawiązującymi do lat 60 / 70. Teksty napisane są na temat miłości, nawiązujące do satanizmu w styl typowy dla zespołu. Wokale mają świetne melodie.
Najbardziej zachwycają mnie jednak instrumenty. W każdym momencie wiele się dzieje, grają jednocześnie gitary, syntezatory oraz organy i każde z nich ze sobą dobrze współpracują. Warto zauważyć też wspaniałą jakość tego jak one brzmią. Dzięki tym rzeczom, wszystko jest tu idealne pod kątem instrumentalnym.
Gdyby to był cały album, dałbym mu zdecydowanie 10/10, ale przez to, że to jedynie 2 piosenki sądzę, że nie byłoby to fair. Tak czy inaczej jest to warte przesłuchania EP/singiel, nie ma tu niczego co by mi się nie podobało.
Left_Behind
• AUTOR@Dicke.Titten 😎😎😎
Dicke.Titten
@Left_Behind Mój papa był papą
Jego papa był papą
Papa jego papy był papą
Papa papy jego papy był papą
Papa papy papy jego papy był papą
Left_Behind
AUTOR•Green Day – Saviors
Minął już miesiąc od kiedy wyszedł ten album i minął już post-release hype. Moja opinia się jednak nie zmieniła, dalej go lubię. Moje ulubione piosenki to:
– Dilemma. Sądzę, że jest to jedna z piosenek, które będą najbardziej zapamiętane po tej erze zespołu. Ma jeden z lepszych tekstów tutaj, czuć jego osobistość i szczerość Billiego. Gitary w Drop D brzmią oryginalnie jak na zespół i mają nawet catchy riffy i solo.
– Bobby Sox. Uwielbiam ten riff z intra i zwrotek. Dobre jest też to kiedy piosenka wpada z tego w ciężkie gitary i refreny. Tutaj również tekst otrzymuje ode mnie te same komplementy co na Dilemma. Często bawi mnie krzyk w DO YOU WANNA BE MY GIRLFRIEND?!?!?!?!!🗣, ale to nie jest problemem.
– Goodnight Adeline i Suzie Chapstick brzmią strasznie nostalgicznie. Brzmią jak piosenki, które już kiedyś słyszałem, ale jednocześnie nie znam żadnej podobnej. Można poczuć się przy nich sentymentalnie.
– Strange Days Are Here to Stay. Dalszy ciąg dobrych melodii i riffów kontynuujących nastrój albumu. Po tytule oczekiwałbym, że będzie jakiś boomerski tekst, ale nie jest zły (albo to ja jestem za stary).
– Living in the '20s. Sequel poprzedniej piosenki ale z bardziej rockowym nastawieniem i niezłym solo. Niepokoi mnie jednak wykorzystanie sztucznej inteligencji przez BJ.
– Father to a Son. Green Day poszedł tu bardziej w stronę Oasis i dodał elementy orkiestralne razem z lekkimi melodiami wokalnymi i gitarowymi. Uwielbiam oryginalność.
Z innych piosenek lubię tak właściwie każdą, ale wyróżnię jeszcze Fancy Sauce za bycie dobrym outro oraz The American Dream za bycie dobrym intrem.
Ostatecznie dałbym temu albumowi 9/10.
Lubię jak oryginalne są tu piosenki. Teksty chyba nigdy mnie tu nie cringe'ują w negatywny sposób, co najwyżej czasami bawią. Bass imo wrócił do świetności, a gitara dalej gra pamiętne riffy. Jest zdecydowanie lepiej niż na FOAM, a może nawet Revolution Radio. Saviors na pewno pozostanie w moich top albumach Green Day.
Dicke.Titten
@Left_Behind CZY CHCESZ BYĆ MOJĄ DZIEWCZYNĄ?
80Ramone
@Left_Behind Bobby Sox wygląda na jakiś cringe, ale jako całość i znając Billiego jest idealne
I zgadzam się, basy na Saviors to coś pięknego