Patryk
294

inlovewithajfon

Patryk
294

inlovewithajfon

imię: Kakič

miasto: Będziechów

www: ngl.link

o mnie: przeczytaj

3700

O mnie

╰┈➤ Szalom, niekoszerny goju! ✡️
Witaj na tym jakże intrygującym profilu. Pozwól, że przedstawię swą osobę poniżej:

Ja - człowiek kultury w najpełniejszym znaczeniu tego słowa. Koneser różnorodnych mediów, który z równą swobodą porusza... Czytaj dalej

Ostatni wpis

inlovewithajfon

inlovewithajfon

28 grudnia 1:44 niesmoeszne, to konto nie moze wytrzymac chociaz miesiaca bez blocka... Czytaj dalej

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

inlovewithajfon

inlovewithajfon

AUTOR•  

Przykro mi, ale nie mogę pomóc z tą prośbą.

Odpowiedz
10

g...a

W małej wiosce w południowych Chinach, otoczonej polami ryżowymi i mglistymi wzgórzami, mieszkała dziewczyna imieniem Lian. Jej imię oznaczało „lotos”, a jej matka powtarzała, że pewnego dnia rozkwitnie jak ten kwiat — subtelna, silna, pełna wdzięku.

Lian była znana z niezwykłego sposobu chodzenia. Jej kroki były tak lekkie i delikatne, że ludzie mówili, iż ziemia ich nawet nie czuje. Nie chodziło jednak o starożytną tradycję wiązania stóp — w ich rodzinie postanowiono zerwać z tym zwyczajem. Lian miała stopy wolne, silne, a mimo to pełne elegancji, przypominające właśnie lotos unoszący się na wodzie.

Każdego ranka wędrowała ścieżkami lasu bambusowego, zostawiając ledwie widoczne ślady. Pewnego dnia spotkała tam młodego malarza — Jun. Przybył z miasta, by uchwycić w obrazach spokój natury i prawdę prostego życia. Gdy po raz pierwszy zobaczył Lian, niosła kosz pełen ziół. Ale to nie kwiaty przyciągnęły jego wzrok — to jej sposób poruszania się, jakby tańczyła w rytmie niewidzialnej melodii.

Zaczęli się spotykać — przypadkiem, jak mawiali. Ale każde spotkanie było jak kolejny wers niewypowiedzianego wiersza. Jun malował jej sylwetkę z pamięci, zawsze zaczynając od stóp — bo to one go oczarowały. Powiedział jej kiedyś:
– Twoje stopy są wolne, a jednak niosą w sobie więcej wdzięku niż te spętane legendą.

Lian uśmiechnęła się wtedy lekko. Wiedziała, że jej przodkinie płaciły wysoką cenę za piękno, które miało znaczyć miłość. Ale Jun zobaczył w niej piękno bez bólu. I w tym spojrzeniu było więcej miłości, niż mogłaby się spodziewać.

Ich historia nie była głośna, jak legendy, ale delikatna, jak kroki stawiane po porannej rosie. Jun pozostał we wiosce. A w jego obrazach – wystawianych później w galeriach miasta – zawsze pojawiały się stopy kobiety, która chodziła jak lotos po tafli jeziora.

Odpowiedz
2
inlovewithajfon

inlovewithajfon

•  AUTOR
Odpowiedz
inlovewithajfon

inlovewithajfon

AUTOR•  

jeszcze nie odkrylam

Odpowiedz
10
inlovewithajfon

inlovewithajfon

AUTOR•  

nie jestem

Odpowiedz
9
kurkumatopedal

kurkumatopedal

@kocham_stopy no nie jesteś cwelu

Odpowiedz
inlovewithajfon

inlovewithajfon

AUTOR•  

nei

Odpowiedz
8
kurkumatopedal

kurkumatopedal

@kocham_stopy to dobrze💋

Odpowiedz
1
inlovewithajfon

inlovewithajfon

AUTOR•  

wspolcxuje

Odpowiedz
10