
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×



JuniGacha
AUTOR•Ide słuchać „thefore i am” Billie Elish
Nie macie prawa mnie poprawić, że źle napisałam.
V-vendetta
Hihi. Każdy ma prawo się pomylić
JuniGacha
AUTOR•I tak:
Ja wchodze na samequizy codziennie wtedy kiedy moge czyli prawie co godzinie, pisze, robie nominke itp.
Obs: CZEMU TY NIE WCHODZISZ WOGÓLE!!!!!!!!!!?????? MY TO PRZYNAJMNIEJ RAZ W MIESIĄCU WCHODZIMY!!!!!!
JuniGacha
AUTOR•Nuda
V-vendetta
🤡
JuniGacha
AUTOR•Ludzie którzy dostali powiadomienie o moim wpisie który teraz pisze to prosze 🙏 🙏🙏 go przeczytać w całości. Bo to jest paranormalne!!! 🤔🤐🤯😦😖😣😞😨😱😩😫 A więc zaczynam opowiadać:
Dzisiaj sobota 9 stycznia
Słyszałam jak moja mama rozmawia przez telefon z kimś (nie mam bladego pojęcia z kim) i słysze: u mojej mamy (mama mojej mamy to babcia moja jak coś) której umarła mama (Marysia) miesiąc przed moim ślubem (nie znam daty) miała Marysia miała wode w płucach. Źle sie czuła i (moja mama) postanowiła zadzwonić na ejo ejo (pogotowie 🚑) i pojechała do szpitala w piątek a umarła w niedziele nawet tej wody z płuc jej nie wysysali. ( i teraz po prostu BUM) Jakiejś nocy jak moja mama spała (dobra będe mówiła imionami ta co wezwała karetke: Ewa (moja mama, mama JuniGacha) mama Ewy: Ela ta co miała wode w płucach: Marysia (świętej pamięci) dobra lecimy dalej) Jak Ela była w swoim domu to pewnej nocy usłyszała ciche kroki i głos (teraz serio w Realu to łzy mi lecą ze strachu albo z tego co sie dzieje) a kroki i głos należały do Marysi. Marysia mieszkała w tym domu gdzie Ela. Ela mieszka tam do dziś. I innej nocy jak Ela spała to ktoś dotknął ją po ręce to był mąż Eli który umarł w wieku 47lat a Ela ma 73. Nie pamiętam jak nazywał sie ten mąż. Dom Eli był od tysiąc osiemset któregoś roku bo Marysia urodziła sie w 1916 a jej mąż 1906 i Marysia mieszkała tam od urodzenia i zmarła w szpitalu ale wiedziała gdzie znajduje sie dom.
(wracając do momentu gdy to pisze) : gdy to słyszałam tą rozmowe. Ktoś chodził po schodach mojego domu. Ale tych w środku a js byłam blisko nich. I ja do kurki wodnej nie wiem kto umarł w moim domu!!!! Jeśli czyta to mój tata @V-vendetta to odpisz mi na sms takich normalnych w telefonie. Może ty wiesz
V-vendetta
Napisałem Ci na SMS.
Gratulacje za dużo obs
JuniGacha
• AUTOR@V-vendetta ale nie napisałeś kto
JuniGacha
AUTOR•Zrobie nominke