
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




Anonimowa_psychopatyczna_dusza
AUTOR•Wojna się zaczęła, nie wiem gdzie i kiedy, ale to czuję. Czuję że coś jest w moim domu, to coś mnie obserwuje. Słyszę szepty po nocach. Czasami nawet boję się zasnąć. Wiem że to wygląda na paranoję. Zaczęłam sypiać z włączonym światłem, i zamykać drzwi na podwójny zamek. Normalnie nie jestem strachliwa, ale to mnie przeraża. Zamontowałam monitoring. Zamurowało mnie jak odtworzyłam nagranie. Czarny cień figurą człowieka podszedł do kamery, po tym zdarzeniu obraz przestał działać. Słychać było tylko szepty, znowu te szepty! Zadzwoniłam do kolegi z pytaniem o nagranie. Jak mu opowiadałam o tym wcześniej to sobie kpił ze mnie, teraz jego głos brzmiał poważniej. Umówiliśmy się na pojutrze. Następna noc to już była przesada, ale później o niej opowiem. W dzień od paru dni nic się nie działo, więc przejdę do czasu spotkania. Mięliśmy się spotkać o jedenastej, ponieważ obydwoje mięliśmy do pracy na popołudnie. Spotkaliśmy się w kawiarence przy parku. Zamówiłam sobie kawę, a Maciek kawałek ciasta. Pokazałam mu nagranie, był w szoku. Poszliśmy do jego domu i spróbowaliśmy zrozumieć ten szept. Nie udało nam się nic usłyszeć, wtedy mój partner wymyślił że moglibyśmy puścić to od tyłu. No to puściliśmy, wyniki były szokujące. Było słychać coś w stylu „Wojna się zaczęła, uważaj.”. Wtedy wzięłam się w garść i pokazałam mu drugie nagranie, które zrobiłam tej strasznej nocy. To co było na nagraniu w ogóle nie przypominało tego co wtedy się działo. Widziałam już to nagranie, ale to nie było to. Na nagraniu, które wcześniej oglądałam nie była jedna, ale dwie postacie. Dwie czarne postacie! Teraz ich nie było. To dziwne, ponieważ czemu dwa „duchy” miałyby tak po prostu zniknąć. Może przesadzam, może to inne nagranie. W tą noc miałam jeszcze sen. Byłam tam ja i inna osoba, wydawała mi się znajoma. Stałyśmy nad przepaścią, nagle nieznajomo-znajoma postać wskoczyła do niej próbując mnie wciągnąć, ale nie mogła. Potem była tylko ciemność. Obudziłam się i zobaczyłam że moja lampka jest zgaszona, chociaż co noc zostawiałam ją włączoną…