
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×










.Cisza.
AUTOR•Nikt nie pytał
POV, mój sen z dzisiaj nad ranem
Była sobie jakaś postać dziewczęca (być może było mówione jej imię ale nie wiem) I żyła wswobie w jakimś królestwie (chyba związanym z gumą mambą czy cos) o kolorystyce pomarańczowo-różowej (ogólnie miała ojca króla). Zbudowała raz taką maszynę (która wyglądała jak okrągłe wejście do zjeżdzalni i było jakby uczucie zjeżdżania, a przed tym by uruchomić "portal" wkładało się gdzieś obok coś jak pomarańczowo (różowa) piankowa strzałka z nerfa) do innych wymiarów. No i na początku snu ona przeszła do innego świata. Nie wiem co było potem i jak wróciła ale poznała takiego gościa (chyba o kolorystyce granatowo-limonkowej) (Ta…. ten sen to styl ble story, ale trudno bo miał spoko fabułe) który ją polubił. Później jak ona wróciła jakoś wysyłali do siebie wiadomości czy coś i on wysłał jej taką prostokątną karteczkę, taką ble-kowaną. i ona się cieszyła bo też go lubiła. była też scena jak ona rozmawiała na ten temat ze swoją przyjaciółką. Pewnego razu jej stary znalazł ta karteczkę i nawet cieszył się że jego córka ma kogoś, ale wkurzył się jak zapytał kto to i ona mu powiedziała. Oczywiście nie ma mowy i ogłosił jej słub z kimś innym, xd. (ogólnie śmieszne że jej stary czytał treść kartki na głos, ale zdołał tylko rozczytać trzy pierwsze słowa). Podczas nie obecności od spraw formalnych przyjaciółka bohaterki poszła do jej pokoju I z takie specjalnej kwadratowej skrytki z przykrywką, wyciągnęła z pełno kurzu to coś do otwierania portalu I poszła po pomoc (I chyba zabiera się to co piankowe wraz z podróżą bo po powrocie do domu główna chciała uciec ale nie mogła przez brak strzałki). Ostatnia scena to jak przyjaciółka "zjechała ze zjeżdzalni" do tamtego innego świata i znalazła tamtego gościa wyjaśniając całą sytuację co się dzieje. Poźniej się budziłam przez hałasy remontowców dachu. Ale ciekawy sen, pierwszy raz chyba patrzyłam z oczu innych postaci nie mając własnej.
TheHybridPrincess
@.Cisza. to jest zbyt dobre na sen, jak ty to robisz że takie fajne rzeczy ci się śnią
.Cisza.
• AUTOR@TheHybridPrincess Nie wiem. Pamięć do kolorystyki pochodzi pewnie z tego że ostatnio robiłam oc i dobierałam jakie kolory do siebie pasują, oraz że jedna z tych oc była inspirowana pistoletem na wodę.
Ale naprzykład mojej młodszej siostrze wczoraj śniło się coś takiego:
Ona, kolega z jej przedszkola oraz jakieś małe elfiki ze skrzydełkami mieli jakąś mapkę prowadzącą do jakiegoś starego zamku. Szli tam a za nimi szła jakaś stara babka. Po dojściu do zamku otowrzyli drzwi i weszli do środka, a tam na jakimś regale siedział królik z serialu "Alice I Luise". Królik coś się wrogo patrzył i miał wyciągnięte zęby. Później kolega z przedszkola zaczął bić królika ogórkiem i wtedy ten królik także wziął ogórka i obaj się bili. W zamku ogolnie trzeba było znaleść jakąś księżniczkę Izabelę, która miała dać im klucz do otworzenia drzwi by uciec przed starą babą która wcześniej za nimi szła. Na koniec ogólnie był taki plottwist że ta stara babka okazała się być Gandlafem z Hobbita. I później siostra się obudziła przez hałasy.
.Cisza.
AUTOR•Dobra, nikt nie pytał ale i tak wszystko napisze. Ah, uwielbiam oglądać coś o wiele dłużej niż trwa to coś, ale tak jest kiedy pisze się reakcje na bieżąco w jakimś zeszyciku by pamiętać.
6:42 – HaHa! Nadeszła chwilą prawdy! Dziś zemszczę się na tym że to było w kinach – Obłędny p******** Cyrk!
Ok więc zrobili na początku powtórkę czołówki z odcinka 1.
A no tak, Proteza Dziadka został usunięty, zapomniałam. XD, Królik się wkurzył z d***.
Boże jakiś skaner umysłów, prawda, boli, płaczą, lol.
Tak, to głupie że miałaś nadzieję Cyrkóweczko.
Xd, słowa pocieszenia od Króla. Normalnie jakiś psycholog.
Oho, to coś przyszło, i ze spoilerów wiem że to Królik.
Aha, Szmatka gada o Żabce i się obwinia że nie wsparła Królika. Boże kobieto, nie wszystkim da się pomóc, a zwłaszcza tym co nie chcą pomocy.
Tak… Magic of Friendship!
Dobra, tego nie kumam co się dzieje. Jakby Cyrkóweczka podróżowała w inne uniwersum albo w emocje lub stany Królika? Dobra, ale to z Looney Tunes było fajne.
Dobra, teraz perspektywą Królika, zobaczmy…
Ok, to trio – Królik, Żabcia i Klaun są super paczką. Xd, nie wiem czemu sądziłam że Klaun nie będzie miał aktora głosowego i nie będzie mówić.
A teraz przyjaźń zwierząt. Zaufanie, wygadywanie się o problemach, normalka.
Eh, problemy z rodzicami, kłótnie, wypominanie im czegoś z życia, kto tak nie ma.
Nie rozumiem o co chodzi z tą sceną z kokardką. Wygląda w tym jak babeczka/królikowa.
Najwyraźniej Żabka miała problemy z wiązane z zaufaniem do niej innych osób i za bardzo wszystko na nie do siebie przyjęła, a Królik wyparł swoje backstory.
Uuuuuu! Kłótnia!
No i ostatecznie Żabka przepadła.
Serio? Wypchajcie się z tą pomocą, to tylko irytujące!
I tak naprawdę Królik wszystko przeżywał ale wypierał i to ściągnęło go na dno.
Fajnie że Cyrkóweczka próbowała go ratować, a on nie wytrzymał psychicznie z nagromadzonych emocji.
Oho, czemu Wstążka płacze? Czyli teraz pewnie uleczenie kolejnej postaci
Aha, jak szybko, xd.
O, znowu jest kolorowo i pięknie. I plot twist, Proteza Dziadka jednak wciąż istnieje.
Oh, oficialne imiona postaci i nawet ich nazwiska.
Czyli Proteza Dziadka przez połączenie czerwonego i niebieskiego ma rozdwojenie jaźni.
O, wyciągnął to niebieskie z siebie.
Ten powrót jest super.
I filmik o postaciach i kto jest kim i co robi, jej!
Boże, co jest to takie wesolutkie? Phy! Jak zwykle.
I nareszcie ten mural. Widziałam go w spolerach na X. Bardzo mi się podoba i przypomina mi to mural z alternatywengo świata z odcinka 7 sezonu 2 Arcane.
8:26 – Koniec.
Dziwne myślałam że oni formalnie wyjdą z tego cyrku czy coś. I nie kumam jak ludzkie wersję i awatary mogą żyć i bytować osobno w tym samym czasie.
O nie, najgorszy żart w napisach końcowych związany ze Zmienną, Wstążką i trzęsącymi się drzwiami. Mam nadzieję że to nie prawda. Fuj! 🤮
Dobra, nadal jestem zła na ten serial i na ludzki którym nie chciało się czekać ale dobre zakończenie dla tego psychologicznego serialu.
Jestemmlekiem
@.Cisza. było wytłumaczone, że ten Scratch zajmował się skanami mózgu, badając to prawdopodobnie zeskanował siebi i swojego kolege z pracy (kingera) a potem zmarł na raka mózgu, prawdopodobnie zostawiając skaner, który znalazła potem reszta bohaterów i się zeskanowała (to ten headset, o ktorym mowila pomni na początku) faktycznie było dużo dzieci w kinie, ale one nie były najgorsze bo jakies 12/13 latki za mną cały czas dzieliły sie swoimi przemyśleniami z całą salą i to jeszcze błędnymi, po seanse taka beke z nich z kol cisnełyśmi xD
.Cisza.
• AUTOR@Jestemmlekiem Xd, to ja chyba jestem głupia bo kompletnie tej części fabuły nie wyłapałam
.Cisza.
AUTOR•Ok, właśnie skończyłam oglądać 9 odcinek Pieprzonego Cyrku. Chcę ktoś moją strasznie długą wypowiedź na ten temat?
TheHybridPrincess
@.Cisza. jak chce ci się to pisać to mogę przeczytać
.Cisza.
AUTOR•Ok. Dowiedziałam się że to (chyba coroczne) społeczne wydarzenie jest płatne i jest daleko. Więc tym bardziej tego nienawidzę. I chyba nie będę lubić ludzi co tam jeżdżą.
Heh, ciekawe skąd tyle u mnie nienawidzenia ludzi.
.Cisza.
AUTOR•Super, znowu mam ochotę zniszczyć "wielkie wydarzenie społeczne" I ludzką radochę (tym razem chodzi o co innego)