Patryk

Tiavent

Patryk

Tiavent

imię: Tavi

miasto: 💗💗💗

23553

Ostatni wpis

Tiavent

Tiavent

Szykuje się powrót w wakacje… ? 🤫🩷 Czytaj dalej

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

Felaurence

Felaurence

𝒯𝑜 𝒿𝑒𝓈𝓉 𝒟𝑜𝓁𝒾 — 🐬
Doli jest wyjątkowym delfinkiem, który ma niezwykłą moc uczyniania profili magicznymi! Bardzo rzadko trafia do kogoś, lecz mimo to jest naprawdę zabiegany… o rajuniu!
∷✤∷✤∷✤∷✤∷✤∷✤∷
Wygląda na to, że Doli zawitał dziś właśnie do Ciebie! No cóż, jeśli tak się stało, zapewne jesteś:
∷ Życzliwy,
✤ Kreatywny,
∷ Wesoły,
✤ Ambitny,
∷ Uczciwy,
✤ Tolerancyjny,
∷ Sumienny,
oraz z pewnością bardzo wyjątkowy! Skoro Doli zwiedził już Twój czarujący profilek, zrób mu przysługę i pokieruj na kolejny wspaniały profil do zaczarowania!
𝒜𝓊𝓉𝑜𝓇𝓀𝒶: @Felaurence (nie usuwaj, ponieważ Doli przyjaźni się z autorką i nie popiera takiego zachowania!)

Odpowiedz

Odpowiedz
2
Tiavent

Tiavent

AUTOR•  

Dobra, ale jakim cudem dzieci urodzone w:

2015 mają 7 lat
2020 2 lata
2018 4 lata

Ten czas leci o wiele za szybko… Ja się na 2017 zatrzymałam😩
Za chwilę mam sprawdzian z historii, więc trzymajcie mocni kciuki bo coś czuję, że mi nie pójdzie🥴
Mam też jedną dobrą wiadomość, bo niedługo pojawią się zapisy do opowiadania z obserwatorami!🤎 Ispirowałam się trochę wojownikami, ale w opowiadaniu główną rolę grają konie, a cały świat, bitwy i przygody jest inny tak więc myślę, że będzie ciekawe!

Ps. Kocham odpowiedź Nikoli XD Ciekawe ile jeszcze sobie poszukają🤣🤔

Odpowiedz
58

Z....

@Tiavent ja się zatrzymałam na 2020 a to już dwa lata..

Odpowiedz
1
Betsie

Betsie

Ta odpowiedź jest piękna :OO ja się nie zatrzymałam bo moja sis (2015) ciągle gada że ma 7 lat a uro ma w czerwcu

Odpowiedz
3
pokaż więcej odpowiedzi (25)
Darmelly

Darmelly

Och, Tiavi, czym mój skromny profilek zasłużył na obserwację od Ciebie? Naprawdę się cieszę…
~Darmy

Odpowiedz
5
Tiavent

Tiavent

•  AUTOR

@Darmelly Naprawdę nie ma za co😙💫

Odpowiedz
4
Tiavent

Tiavent

AUTOR•  

Witam państwa🤗
Odwieszam się, jednak jeszcze trochę zanim stworzę jakiś quiz bo złapałam grypę😩
Plus taki, że dziś prawie cały dzień przespałam i dopiero przed chwilą się Obudziłam🤣
Mam do was dwa pytanka:
—Cieszycie się, że są zdalne? Ja Ogromnie😅🪐
—Jaką grę polecacie na PlayStation? Najlepiej by była też dostępna na 5, z racji iż właśnie dziś do nas doszła i mega się cieszę💫 Nie licząc just dance bo już zamówiona😜
—Pokazać twarz? Tylko tym razem bez czarno białego filtra🙈? Hah.

Miłego kochani🤎

Odpowiedz
56
revelie.

revelie.

Super, że wróciłaś! 🐼
Och, super! Ja również mam piątkę i just dance! Polecam serdecznie it takes two, tylko trochę droga 😔 ale jest super! Na współpracę i dla rodziców to też atrakcja!
Och, życzę w takim razie zdrówka 🤎🙈

Odpowiedz
2
.Adellaine

.Adellaine

@Tiavent hej, zdrówka!
Ja nwm, nie mam, ale Spider-Man pewnie fajny xD

Odpowiedz
2
pokaż więcej odpowiedzi (23)
Darmelly

Darmelly

Była noc. Lisa stała, wpatrując się w jezioro. Kochała go całym sercem oraz duszą, jednak bała się powiedzieć mu to w twarz… Łza zabłyszczała na jej policzku, zostawiając po sobie plusk jeziora w uszach. Uciekła. Uciekła do domu z płaczem. Sprawdzając, czy wszyscy śpią, założyła na siebie welon i sukienkę. Była biała jak śnieg, błyszczała jak rzeczka w słoneczny dzień.. Patrząc się na piękny strój, zebrała w sobie odwagę i po cichu wyszła z domu. Zaczynał padać śnieg, opadając prosto na suknię, dodając jej uroku. Lisa pobiegła wprost na jezioro. Usiadła na brzegu, wpatrując się w nocne, szare lusterko. – Dlaczego, dlaczego… – powiedziała dławiąc się łzami. Przeżywała. Gdyby użyła zdrowego rozsądku, zostałaby do rana przy brzegu jeziora. Czując jednak serce, cofnęła się w tył, wzięła głęboki oddech, i wskoczyła do jeziora. Chciała się zabić. – Jeżeli nie mogę mu tego powiedzieć, moje życie nie ma sensu… – pomyślała, wstrzymała oddech i zanurzyła swoją głowę w jeziorze, chcąc się utopić. Obudziła się. Był dzień. Nie była w jeziorze, nie była na brzegu. Była w szpitalu. Powoli się podniosła, z trudem oddychając. Spojrzała na siebie. Nie miała na sobie swojej sukienki.. Na jej ciele spoczywał gumowy strój lekarski. Był niewygodny, utrudniał ruchy, ocierał się o delikatną skórę Lisy… Usiadła, przejrzała salę; zobaczyła swoją suknię. Wstała i wzięła sukienkę, wąchając ją z uczuciem radości. Nagle, bez powodu zaczęła płakać – nie zabiła się. Nie udało się. Jej matka, siedząca na korytarzu, słysząc płacz córki wbiegła do sali lekarskiej. – Dlaczego płaczesz? Dobrze się czujesz? – Alice wciąż drżał głos od paru godzin. Bo to było tak… Lisa, w sukience ślubnej i welonie leżała w wodzie jeziora. Alice, rano, martwiąc się, ponieważ jej córka nie schodziła na dół na śniadanie, wyszła z domu. Patrzyła bezradnie na wzgórza przed domem – Lisa mogła nie przeżyć nocy w takim lesie. Serce pokierowało ją nad jezioro – było to ulubione miejsce córki do przebywania w smutku. Stała, i patrzyła się w lusterko, tak jak w nocy Lisa. Mignęło jej coś przed oczami, wyglądające jak ciało. Przetarła oczy, chcąc wiedzieć, czy jej się nie przywidziało. Jednak nie, nawet teraz widziała ciało. Ciało Lisy. Alice, płacząc podniosła córkę, przyniosła do domu oraz zadzwoniła po karetkę. Do tej pory jej nie widziała. Teraz, widząc, że córka żyje, o mały włos nie zabiła się sama – weszła by w szklane drzwi, które by się roztrzaskały, wbijając szkło w jej skórę. Lisa, chwilę się namyślając, odpowiedziała matce. – J..J..j-J-Ja.. kocham Jounga… – powiedziała powoli, przełykając co wyraz ślinę. – Naprawdę z tego powodu chciałaś się utopić? Jesteś pewnie od niego uzależniona, zabraniam Ci kontaktu z nim! – krzyknęła niezadowolona Alice. Lisa, płacząc ubrała się w jeszcze chłodną suknię, i wyszła z sali. W tej chwili czuła największą ochotę zabicia siebie tym błyszczącym lusterkiem, z czerwoną krwią… Gdy Alice wyszła na korytarz, Lisa wzięła nóż. – Chcesz mnie zniszczyć? Chciałaś? To masz! – krzyknęła, i dźgnęła się nożem, upadając na kafle szpitalne. Alice pochyliła się nad krwawiącą Lisą, jednocześnie wołając lekarza. Nie wiedziała, czy miała złudzenie, lecz z krwi układał się w jej oczach… wizerunek Jounga. – Czyżby ona naprawdę żyła nim..? – pomyślała, i nie chcąc tracić córki, również sięgnęła po nóż – serce ją bolało, więc wycelowała dokładnie tam. Lekarze zamarli, widząc dwie dziewczyny, jedną 15-latkę, drugą 38-latkę, krwawiących.
-Tiavi, diamenciku, życzę Ci miłego czytania oraz dnia!
~Darmy

Odpowiedz
5
Darmelly

Darmelly

@Tiavent Prolog i rozdział 1 z opowiadania "Jezioro miłości" :)

Odpowiedz
2
Tiavent

Tiavent

•  AUTOR

@Darmelly Hah, to ja czekam z niecierpliwością na więcej!🤎

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (5)