Patryk

_Cynamonowa_

Patryk

_Cynamonowa_

imię: Nikola 🤎

miasto: Schneidemühl 🤎

www: wlatcymoch.pl

o mnie: przeczytaj

757

O mnie

🌕🤎 𝐂𝐳𝐞𝐬́𝐜́, 𝐇𝐢, 𝐇𝐨𝐥𝐚, 𝐇𝐚𝐥𝐨, 𝐁ą𝐳̇𝐮𝐫, 𝐁𝐨𝐧𝐝𝐳𝐢𝐨𝐫𝐧𝐨, 𝐏𝐫𝐢𝐰𝐢𝐞𝐭, 𝐉𝐞𝐨𝐠𝐢𝐣𝐨, 𝐋𝐨𝐢, 𝐇𝐞𝐞, 𝐜𝐳𝐲 𝐣𝐚𝐤 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐭𝐚𝐦... Czytaj dalej

Ostatni wpis

_Cynamonowa_

_Cynamonowa_

𝗝𝗔𝗞 𝗗𝗢𝗕𝗥𝗭𝗘 𝗭𝗡𝗔𝗝𝗔̨ 𝗖𝗜𝗘̨ 𝗧𝗪𝗢𝗜 𝗢𝗕𝗦𝗘𝗥𝗪𝗔𝗧𝗢𝗥𝗭𝗬? 𝙼𝙸𝙴𝚂𝙸𝙰̨𝙲 𝚄𝚁𝙾𝙳𝚉𝙴𝙽𝙸𝙰: 🌬️ – styczeń ❄️ – luty... Czytaj dalej
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

_Cynamonowa_

_Cynamonowa_

AUTOR•  

Wn

Odpowiedz
1
_Cynamonowa_

_Cynamonowa_

AUTOR•  

Hej!

Jak tam?

Wróciliście z tego cyrku?

~ Ja tak.

Mhm. "Skończę" z TikTokiem…

Wgl mam rozkminę 🤔

Odpowiedz
1
_Cynamonowa_

_Cynamonowa_

AUTOR•  

Hejka!

Co u Was?

Ja se zrobiłam tatuaż na nodze :3 (trochę nie wyszedł, ale trudno).

Odpowiedz
1
_Cynamonowa_

_Cynamonowa_

AUTOR•  
Odpowiedz
5
_Cynamonowa_

_Cynamonowa_

•  AUTOR
Odpowiedz
3

X...b

Odpowiedz
2
pokaż więcej odpowiedzi (5)
_Cynamonowa_

_Cynamonowa_

AUTOR•  

Wn

Bo jak rano robiłam se tosty, to zauważyłam pająka, co (chyba w poniedziałek) był jeszcze mały i był za lodówką jakoś (nikt go nie zabił). I jak go dziś zobaczyłam, to pobiegłam do mamy (innych w domu nie było), że jest pająk w kuchni. I moja mama pobiegła do kuchni, i jak go zobaczyła, kazała mi iść po miotłę, by go z@b1ć. To ja zaczęłam śpiewać "Otwórz oczyyy, wspieraj życie, a nie śmieeerć" Potem jak wróciłam z mamą do kuchni, (bo moja mama cofnęła się na korytarz), to gdzieś zniknął. I go z mamą szukałyśmy po jednej części kuchni. Chciałyśmy z mamą, by to kot go zjadł, ale nie chciał. Nagle go dojrzałam, ale po chwili znowu go zgubiłam. I nagle jak wyszedł, ja takie do mamy: "MAMO, WYSZEDŁ!" To mama kazała mi iść po jakąś książkę, mimo, że po sekundzie sama poszła. Ja krzyknęłam: "Możesz matematykę z plusem! I tak się zaraz nie przyda!" (Nie wspominając już o tym, że to książka z biblioteki szkolnej 😏) To moja mama, spanikowana, bierze moje pudełko od kredek, i mi je daje, i że jak pająk będzie na parapecie, to mam go nim trzasnąć. To nagle pająk stanął na parapecie, moja mama do mnie takie: "Teraz! Teraz! TERAZ!!!" Więc go trzepnęłam pudełkiem od kredek (Z KREDKAMI W ŚRODKU) to ten tylko wyglądający na lekko trzepniętego szybkimi ruchami zaczął "skakać" (bo nwm, jakby to inaczej ująć) w moją stronę i stronę mamy, i nagle spadł na podłogę, to ja z mamą z piskami uciekłyśmy z kuchni. Ja z tym pudełkiem do pokoju moich rodziców, a moja mama spanikowanym tonem: "*MOJE IMIĘ*, ZABIERAJ TO PUDEŁKO", i pobiegłam (już bez pudełka, pudełko zostało u rodziców w pokoju) z mamą do dużego pokoju (czyli pokoju moich dziadków, których wtedy też nie było) i moja mama do mn: "*MOJE IMIĘ* UCIEKAJ ODE MNIE, BO TEN PAJĄK PEWNIE NA TOBIE JEST" (Moja mama totalnie była tym przerażona). Po chwili poszłam do swojego pokoju po telefon i wyszłam (moja mama w korytarzu stała) i jakąś sekundę po tym, jak weszłam spowrotem do kuchni, moja mama zakrzyczała ("AAAAA!!!") I ja się wystraszyłam. Mówię: "Mamo, co się stało!?" I moja mama, że kot ją ugryzł, i myślała, że to pająk ją ugryzł. I JA SIĘ ZACZĘŁAM DUSIĆ ZE ŚMIECHU 🤣.

Odpowiedz
2