
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×









_Cynamonowa_
AUTOR•Wn
_Cynamonowa_
AUTOR•Hej!
Jak tam?
Wróciliście z tego cyrku?
~ Ja tak.
Mhm. "Skończę" z TikTokiem…
Wgl mam rozkminę 🤔
_Cynamonowa_
AUTOR•Hejka!
Co u Was?
Ja se zrobiłam tatuaż na nodze :3 (trochę nie wyszedł, ale trudno).
_Cynamonowa_
AUTOR•Polecam:
@kremowy_konik
@Olajey
@Tossssssssia.
@Stadnina.koni
@Pierogipolski
@Ai_Hoshino3102
@_Ksiezycowa_Gwiazda_
@Pennykicia
@Aili.me
@Livie15
@MojKotMilka
@-Wronie_Skrzydlo-
@Ellyse
@Gosia_02-Dramione
Do wymienionych wyżej osób: jeśli zapomniałam komuś czegoś dać, to piszcie.
_Cynamonowa_
• AUTOR@MojKotMilka @Ai_Hoshino3102 Proszę! 😁
X...b
@.Starshine 😊
_Cynamonowa_
AUTOR•Wn
Bo jak rano robiłam se tosty, to zauważyłam pająka, co (chyba w poniedziałek) był jeszcze mały i był za lodówką jakoś (nikt go nie zabił). I jak go dziś zobaczyłam, to pobiegłam do mamy (innych w domu nie było), że jest pająk w kuchni. I moja mama pobiegła do kuchni, i jak go zobaczyła, kazała mi iść po miotłę, by go z@b1ć. To ja zaczęłam śpiewać "Otwórz oczyyy, wspieraj życie, a nie śmieeerć" Potem jak wróciłam z mamą do kuchni, (bo moja mama cofnęła się na korytarz), to gdzieś zniknął. I go z mamą szukałyśmy po jednej części kuchni. Chciałyśmy z mamą, by to kot go zjadł, ale nie chciał. Nagle go dojrzałam, ale po chwili znowu go zgubiłam. I nagle jak wyszedł, ja takie do mamy: "MAMO, WYSZEDŁ!" To mama kazała mi iść po jakąś książkę, mimo, że po sekundzie sama poszła. Ja krzyknęłam: "Możesz matematykę z plusem! I tak się zaraz nie przyda!" (Nie wspominając już o tym, że to książka z biblioteki szkolnej 😏) To moja mama, spanikowana, bierze moje pudełko od kredek, i mi je daje, i że jak pająk będzie na parapecie, to mam go nim trzasnąć. To nagle pająk stanął na parapecie, moja mama do mnie takie: "Teraz! Teraz! TERAZ!!!" Więc go trzepnęłam pudełkiem od kredek (Z KREDKAMI W ŚRODKU) to ten tylko wyglądający na lekko trzepniętego szybkimi ruchami zaczął "skakać" (bo nwm, jakby to inaczej ująć) w moją stronę i stronę mamy, i nagle spadł na podłogę, to ja z mamą z piskami uciekłyśmy z kuchni. Ja z tym pudełkiem do pokoju moich rodziców, a moja mama spanikowanym tonem: "*MOJE IMIĘ*, ZABIERAJ TO PUDEŁKO", i pobiegłam (już bez pudełka, pudełko zostało u rodziców w pokoju) z mamą do dużego pokoju (czyli pokoju moich dziadków, których wtedy też nie było) i moja mama do mn: "*MOJE IMIĘ* UCIEKAJ ODE MNIE, BO TEN PAJĄK PEWNIE NA TOBIE JEST" (Moja mama totalnie była tym przerażona). Po chwili poszłam do swojego pokoju po telefon i wyszłam (moja mama w korytarzu stała) i jakąś sekundę po tym, jak weszłam spowrotem do kuchni, moja mama zakrzyczała ("AAAAA!!!") I ja się wystraszyłam. Mówię: "Mamo, co się stało!?" I moja mama, że kot ją ugryzł, i myślała, że to pająk ją ugryzł. I JA SIĘ ZACZĘŁAM DUSIĆ ZE ŚMIECHU 🤣.