
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×



Ulkqkannn_
AUTOR•Enzo 😌
Aaa
Aaa
Piąta rano odwiózł mnie pan Sasha
A mieszkanie wygląda mi, jak Kopenhaga
Ona śpi już dawno nie wie kiedy wracam
Ratowałem miasto jak p********* Batman
Mama pyta – kiedy jakiś kontrakt?
A ja nie wiem ile już do ch*** odrzuciłem
Tata mówi, synu nie zwariuj nam od pieniądza
Póki co się nie bój, jeszcze nic nie zarobiłem
Ale spokojnie w planach mam cztery wille
Dla mnie, dla Ciebie, dla mamy i brata
Minęły już dni co są zimne
Wrócą jak wysadzę chaina w brylantach
Jestem wyżej, będę wyżej, dobrze widzę, coraz bliżej
Bo nie śpię tydzień, abyśmy mogli spać z widokiem na
Góry i skały i na oceany, na fiordy norweskie i cztery polary
Założę na siebie jak DRE$$CODE – dolary
Jak buty do pary, bagietka i Paryż i
Fitujemy do siebie sercami, więc proszę, nie złam go
Wylałem już tyle krwi, co Malik – Dom Pérignon
Aaa! Nie lubisz jak znikam wieczorami, kumam, kiedyś ktoś też mnie zostawił
Pytasz, po co robię to nocami, chcę być jak Enzo Ferrari
Aaa! Nie lubisz jak znikam wieczorami, wolisz jak jesteśmy zupełnie sami
Pytasz, po co robię to nocami (skrrr), tańcz mi w Ferrari
Pytasz co mnie boli, to gdy w pokoju jest cisza
Tu musi coś n@#@rwiać, tu musi coś oddychać
Coś się pewnie zmienia, kiedy płyta to platyna
Niedługo dam wam znać no bo po to się rozwijam
Cztery studia – każde w innym mieście
Po to to nagrywam i dlatego nie śpię
Ktoś tam coś powiedział, ktoś tam coś Ci szepnie
Pytasz, czy to boli? Szczerze niekoniecznie
Amsterdam zielony, jak absynt, a ja abstynent
Zimne ulice Warszawy, łatwo zgubić sen
Tokio, Dubaj, Londyn, Paryż, Haga
Sydney, Berlin, Dublin, Kopenhaga
Madryt, Rio, Wiedeń, Casablanca
Jakbyś pytał gdzie jest moja bania
Jakbyś spytał, czy się boję latać, obczaj niżej – dyskografia
Jak mała ze mną to na koniec świata, w końcu wiem co czuje Białas
Aaa! Nie lubisz jak znikam wieczorami, kumam, kiedyś ktoś też mnie zostawił
Pytasz, po co robię to nocami, chcę być jak Enzo Ferrari
Aaa! Nie lubisz jak znikam wieczorami, wolisz jak jesteśmy zupełnie sami
Pytasz, po co robię to nocami (skrrr), tańcz mi w Ferrari
Ulkqkannn_
AUTOR•Prawie straciłem głos 😌
Ciągle żyję w strachu
I to jeszcze z czasów, kiedy spałem na przystanku
A kąpałem się w hotelach, w sumie po całej Polsce
Robiąc za DJ'a i na pierwszej trasie "Rockstar" (ble)
Całe życie w trasie
Chyba się zobaczymy, chociaż nie zapiąłem pasów
Przemierzyłem całą drogę, która nie była prosta
Gotowy na Polskę, niech się przygotuje Polska
Miałem trochę dość, bo czekając na nią, prawie straciłem głos
No to, czego oni chcą? Zostanę na rok i wybuduję dom
A palę za sobą mosty, bo nie pozwolę nikomu go rozbić
Nie ma tutaj miejsca dla takich jak Ty
Bo przez takich jak on, prawie straciłem głos
Ale na szczęście nie głowę
Ej, te rany są wygojone
A najlepszе, że jeszcze niе brałem ślubu (u, u)
Bo te perfumy na jej bluzie już dawno wywietrzały
Dostałem w łeb od taty, gdy broniłem przed nim mamy
Wtedy stary mnie nauczył, by nie nosić okularów
Miałem dziesięć przeprowadzek, krzyczałem do dziesięciu szafek
Zapytaj sąsiadów albo zapytaj sąsiadek
Ciekawe, co o mnie myśli?
Pewnie, że to jakiś typ, który się dopiero rozstał
Czemu on tak krzyczy?
Po to, żeby usłyszała cała Polska
Miałem trochę dość, bo czekając na nią, prawie straciłem głos
No to, czego oni chcą? Zostanę na rok i wybuduję dom
A palę za sobą mosty, bo nie pozwolę nikomu go rozbić
Nie ma tutaj miejsca dla takich jak Ty
Bo przez takich jak on, prawie straciłem głos
Ale na szczęście nie głowę
Bo to musi bardzo boleć
Platynowe płyty wypełniają cały pokój
No i przy tym wszystkim zostałem ojcem roku
Bo się wychowałem sam, w końcu wypłaciłem alimenty
Teraz mogę to odespać, wybacz, ale potrzebuję przerwy
Miałem trochę dość, bo czekając na nią, prawie straciłem głos
No to, czego oni chcą? Zostanę na rok i wybuduję dom
A palę za sobą mosty, bo nie pozwolę nikomu go rozbić
Nie ma tutaj miejsca dla takich jak Ty
Bo przez takich jak on, prawie straciłem głos
Ale na szczęście nie głowę
Ulkqkannn_
AUTOR•Woda Księżycowa 😌
Moja dłoń spotyka się z Twoją znów
Mam wrażenie, że zdziera ze mnie cały kurz
Widzę, jak podnoszą się Twe kąciki ust
A ja odlatuję gdzieś do chmur
Naprawdę, to wszystko jest na serio
Wiesz, nie jestem na sezon — ja będę tutaj cały czas
Naprawdę, ale Ty przecież wiesz to
Winda na najwyższe piętro, a na niebie parę gwiazd
To cały ja, widzę Cię w snach codziennie
To cały ja, proszę złap mnie za rękę
Złapie Cię mocno, choć jestem u góry
Choć siedzi mi w głowie to wino i bzdury
Które mówiłeś by przekonać mnie
Rozkochać — wiem, udało się
Bo zamknąłeś mnie, jak pety w swojej paczce
Przez krótki czas kochaliśmy się na zawsze
Browar na ławce, buziak na klatce
Kruszysz mnie w dłoniach jak towar na kartce
DM przed spaniem, a moim zadaniem
Że trzymam Cię mocno, ale nie chcę już dalej
Bo zamknąłeś mnie, jak pety w swojej paczce
Woda księżycowa przepływa przez palce
A co gdyby nie spadł śnieg?
A co powiesz, by się jeszcze spotkać?
A co gdyby nie było Cię?
W moim sercu czuję pożar, Ty to woda księżycowa
A co gdyby nie spadł śnieg?
A co powiesz, by się jeszcze spotkać?
A co gdyby nie było Cię?
W moim sercu czuję pożar, Ty to woda księżycowa
Gdybym nie poszedł na tamtą imprezę
Gdybym nie pogadał jeszcze w Uberze
Gdybym nie powiedział, że nadal wierzę
Gdybym komuś później oddał swe serce
Co wtedy? Co wtedy?
Boje się tego, gdy patrzę na siebie
Ja całe niebo bym ściągnął na ziemię
Żeby zobaczyć Cię jeszcze raz
Żeby zobaczyć Cię pierwszy raz
I ten blask w Twoim oku
No i nas razem znowu
Żeby zobaczyć jak jeszcze raz
Jak jeszcze raz mówisz do mnie tak
Cały czas staje w kroku
Cały wrzask zmieniam w opium
j**** mnie horoskop, zodiak, woda księżycowa
Chodźmy się, k****, całować
Powiedz mi, po co to chować?
Zobacz jak kropla
Wygląda tak samo w oczach naszych
Jak spływa po polikach
Tak samo czujemy radość i przyjaźń
Strach, ból, nasz cud
I wszystko co kocham, czego nie widać
A co gdyby nie spadł śnieg?
A co powiesz, by się jeszcze spotkać?
A co gdyby nie było Cię?
W moim sercu czuję pożar, Ty to woda księżycowa
A co gdyby nie spadł śnieg?
A co powiesz, by się jeszcze spotkać?
A co gdyby nie było Cię?
W moim sercu czuję pożar, Ty to woda księżycowa
.-Kwiatowa-.
@.Chiki. piękny wiersz!
Ulkqkannn_
AUTOR•Wn)
Ulkqkannn_
AUTOR•Wn)