Chciałem wam jeszcze przytoczyć fragment z Nihon shioki, fragment ten opisuje ,,pierwsze spotkanie'' z tengu. Powiem jeszcze tylko, że Nihon shioki się strasznie trudno tłumaczy ponieważ jest napisane w staro japońsku a niektóre kanji graniczą z chińskimi, więc najpierw trzeba staro japoński na japoński, ja znalazłem już po polsku ale bądźcie wdzięczni bo to naprawę trudne. ,,W sierpniu roku pańskiego 633 na południu objawiła się ,,długa gwiazda'', nazwano ją kometą. W styczniu roku pańskiego 637 ,,długa gwiazda'' przemierzyła drogę ze wschodu na zachód. Ryczący głos wydobył się z niej, odgłosem meteorytów zwano to, ale pewien mich powiedział ,,To nie meteor, to szczekanie tangu, podniebnych psów'', znów ujrzano długą gwiazdę. Wtedy mnich rzekł ,,Kto zobaczy tą kometę umrze z głodu''. Jest tu podany wizerunek tengu według chińczyków.
TW
W sumie w kulturze zachodniej konkretnie komety były także uznawane za znak czegoś złego. Wydaje mi się, że przypisanie spadającym gwiazdom mocy spełniania życzeń pojawiło się później.. Albo od początku odróżniano spadające gwiazdy (meteory) od komet.