Dawanie swierząt dzięcią na święta, pod warunkiem, że dziecko wie, że mikołaj nie istnieje i jest odpowiedzialne i przedyskutuje najpierw temat zwierzaka z rodzicami, wszystkie obowiązki itp. W sumie sama bym chciała adoptować psa, i nie obraziła bym się gdybym dostała go w wigilje, ale musiała bym go wcześniej poznać i musiał by mi pasować rozmiarem i charakterem
@_Konto_do_spamu_dla_Mija12345 Cóż, nie takie głupoty potrafią wymyślić katecheci. Słyszałem na przykład, jak to pewna katechetka wmawiała dzieciom z podstawówki, że jak w Halloween będą zbierać cukierki, to mogą zostać opętane, bo to satanistyczne święto. Ale ja nie o tym. Chodziło mi o to, co za różnica, od kogo dziecko dostało zwierze – od rodzica czy Świętego? Moim zdaniem w obu przypadkach efekt jest taki sam – określenie zwierzęcia jako prezent sprzyja jego uprzedmiotowieniu.
_Konto_do_spamu_dla_Mija12345
Dawanie swierząt dzięcią na święta, pod warunkiem, że dziecko wie, że mikołaj nie istnieje i jest odpowiedzialne i przedyskutuje najpierw temat zwierzaka z rodzicami, wszystkie obowiązki itp.
W sumie sama bym chciała adoptować psa, i nie obraziła bym się gdybym dostała go w wigilje, ale musiała bym go wcześniej poznać i musiał by mi pasować rozmiarem i charakterem
Mikolaaj
@_Konto_do_spamu_dla_Mija12345 Cóż, nie takie głupoty potrafią wymyślić katecheci. Słyszałem na przykład, jak to pewna katechetka wmawiała dzieciom z podstawówki, że jak w Halloween będą zbierać cukierki, to mogą zostać opętane, bo to satanistyczne święto. Ale ja nie o tym. Chodziło mi o to, co za różnica, od kogo dziecko dostało zwierze – od rodzica czy Świętego? Moim zdaniem w obu przypadkach efekt jest taki sam – określenie zwierzęcia jako prezent sprzyja jego uprzedmiotowieniu.
_Konto_do_spamu_dla_Mija12345
@Mikolaaj jest różnica tego, czy dziecka zdaje sobie sprawę z konsekwencji i obowiązków związanym z posiadaniem zwierzaka
Shadiee
Supcio 🥰🥰🥰
Ja już szykuje choinkę XD
ILoveDottore
• AUTOR@x.LoveHorse.x Serio? XD