Ale pytanie o szkołę jest bez sensu, każda jest nawiedzona. Ale moja jest serio nawiedzona, kiedyś jak mieliśmy noc w szkole to wszystko stukało, a na korytarzu słychać było odgłosy chodzenia. I to nie byli nauczyciele… Tak czy inaczej opuszczam te szkołę i idę do liceum 😄
Wydaje mi się, że wolałbym się leczyć w nawiedzonym szpitalu zamiast uczyć w nawiedzonej szkole. Wiem, że większość od razu wybrała szkołę, bo wiadomo jakie to są te szpitale, ale ja jednak myślę w ten sposób: nauka w szkole jest obowiązkowa do 18 roku życia, więc (zapewne) większość kont na SQ jeszcze musi do szkoły chodzić. Gdyby trzeba było chodzić do takiej szkoły, w której straszy, trzebaby było do niej chodzić te kilka lat i męczyć się z tymi upiorami w niej przebywającymi. W szpitalu jest praktycznie to samo z tą różnicą, że okres pobytu w nim jest różny, może trwać dzień, dwa, dwadzieścia, pół roku. Można więc modlić się o rychłe opuszczenie tego miejsca i mieć spokój. Wiem wiem wiem … można po prostu uciec że szkoły czy ze szpitala i po problemie, no ale też nie jest pewne czy nauczyciele, ordynatorzy czy po prostu rodzice nie wrócą wagarowicza/wiczów z powrotem. Ja mam 19 lat, czyli nie muszę już chodzić do szkoły, więc na essie mogłem szkołę zaznaczyć, ale tu chodzi bardziej o faktyczną naukę, że muszę się uczyć, a nie że uczę się bo chce. Szpital to samo: faktyczne leczenie, nie że chce nie chce (choć może i tak 🤔). Tak czy siak, uważam że szpital, przynajmniej dla mnie, to lepsza opcja.
Moja szkoła i tak już jest nawiedzona, co za różnica czy nauczyciel byłby wampirem czy słynnym przypadkiem na-przerwie-mogłeś-iść-do-toalety-ale-ty-wolałeś-biegaćusa
To ostatnie- gdyby moje sny były prorocze to siedziałabym z Dwaynem Johnsonem w bagnach w Manufakturze, jedząc oscypka i spotkałabym Zendayę ma plaży w Miami- całkiem spoko życie. A, i jeszcze Jurek Owsiak rozmawiałby na kamerce z księciem Poniatowskim w Zarze
Przed ostatnie pytanie odpowiedź 2: ,,uczyć się w nawiedzonej szkole” tylko że moja szkoła jest nawiedzona bo tam kiedyś zabijano ludzi (chyba dzieci) i teraz tam zjawy przelatują a jeden z nauczycieli tam mieszkał i wyszedł w nocy na pole i widział jak zjawy przelatywały no i to opowiadał i wgl to uczniowie widzieli różne duchy ja też
-abstrakcja-
Ale pytanie o szkołę jest bez sensu, każda jest nawiedzona. Ale moja jest serio nawiedzona, kiedyś jak mieliśmy noc w szkole to wszystko stukało, a na korytarzu słychać było odgłosy chodzenia. I to nie byli nauczyciele…
Tak czy inaczej opuszczam te szkołę i idę do liceum 😄
WarriorCatsHttyd
[Komentarz usunięty przez użytkownika]
Konto12345
@Ms.Happiness Rozumiem cię, u mnie w szkole wysiadła raz elektronika, nie było światła i w ogóle i strasznie wiatr wył i tak do końca lekcji 👻
DexNi5
Wydaje mi się, że wolałbym się leczyć w nawiedzonym szpitalu zamiast uczyć w nawiedzonej szkole. Wiem, że większość od razu wybrała szkołę, bo wiadomo jakie to są te szpitale, ale ja jednak myślę w ten sposób: nauka w szkole jest obowiązkowa do 18 roku życia, więc (zapewne) większość kont na SQ jeszcze musi do szkoły chodzić. Gdyby trzeba było chodzić do takiej szkoły, w której straszy, trzebaby było do niej chodzić te kilka lat i męczyć się z tymi upiorami w niej przebywającymi. W szpitalu jest praktycznie to samo z tą różnicą, że okres pobytu w nim jest różny, może trwać dzień, dwa, dwadzieścia, pół roku. Można więc modlić się o rychłe opuszczenie tego miejsca i mieć spokój.
Wiem wiem wiem … można po prostu uciec że szkoły czy ze szpitala i po problemie, no ale też nie jest pewne czy nauczyciele, ordynatorzy czy po prostu rodzice nie wrócą wagarowicza/wiczów z powrotem. Ja mam 19 lat, czyli nie muszę już chodzić do szkoły, więc na essie mogłem szkołę zaznaczyć, ale tu chodzi bardziej o faktyczną naukę, że muszę się uczyć, a nie że uczę się bo chce. Szpital to samo: faktyczne leczenie, nie że chce nie chce (choć może i tak 🤔). Tak czy siak, uważam że szpital, przynajmniej dla mnie, to lepsza opcja.
I ogółem super głosowanie! ❤️🔥💖💝
DexNi5
@_Sztos_ zawsze ją mam 😎😎😎
Dekoder2137
@DexNi5 heheh
wrozkaa
Ja już uczę się w nawiedzonej szkole…(dosłownie, mnie coś straszy)
WarriorCatsHttyd
@wrozkaa A mnie wszędzie… jakieś dziwne rzeczy…
wrozkaa
@WarriorCatsHttyd mnie właśnie też…
Bartolomeo4968
Moja szkoła i tak już jest nawiedzona, co za różnica czy nauczyciel byłby wampirem czy słynnym przypadkiem na-przerwie-mogłeś-iść-do-toalety-ale-ty-wolałeś-biegaćusa
Natkawarjatka
To ostatnie- gdyby moje sny były prorocze to siedziałabym z Dwaynem Johnsonem w bagnach w Manufakturze, jedząc oscypka i spotkałabym Zendayę ma plaży w Miami- całkiem spoko życie. A, i jeszcze Jurek Owsiak rozmawiałby na kamerce z księciem Poniatowskim w Zarze
.....
Każda szkoła w Polsce jest nawiedzona lol
PsychoFanGirl
@.Mr.Dont.Give.a.Fuck. rel
C...l
@.Mr.Dont.Give.a.Fuck. Rel
queen.sanah
Moja szkoła i tak jest nawiedzona
Dekoder2137
@The_JESC_Girl witaj w klubie
A...0
Przerażający quiz
Nasasti
Przed ostatnie pytanie odpowiedź 2: ,,uczyć się w nawiedzonej szkole” tylko że moja szkoła jest nawiedzona bo tam kiedyś zabijano ludzi (chyba dzieci) i teraz tam zjawy przelatują a jeden z nauczycieli tam mieszkał i wyszedł w nocy na pole i widział jak zjawy przelatywały no i to opowiadał i wgl to uczniowie widzieli różne duchy ja też
-Black_Raven-
@Nasasti mega…
Coffee_Queen
Moja szkoła jest nawiedzona, bo prawie zawsze jest papier (ale jak go nie ma to przez cały dzień)