Moja książka „Sen Kajusi”


"Sen Kajusi" Rozdział | Twórcy: KajusiaUwU W te cichą noc, właściciel wyszedł ze swoim psem, Kają. Było ciemno, i dobrze było widać świecące się, jasne gwiazdy. Kaja, jak to Kaja, ściągnęła obrożę ze swojej szyi. Pobiegła i szukała wszystko co podchodziło jej zdaniem za jedzenie które zostawiali na ziemi ludzie. Kaja nie zauważyła, że jest w lesie. Usłyszała jakieś wycia. Brzmiało jakoś dziwnie, jak na wilka. Kaja po chwili zauważyła w ciemności białe, świecące się oczy, od jakiejś bestii. Nagle wyskoczył ciemny jak mrok, czerwony wilk z gigantycznymi kłami. Kaja się spytała: -Czego chcesz! - -O ho ho... Dowiedz się.. - Powiedział czerwony wilk, i zrobił lekko uśmiechniętą minę. -Odwal się! - Odparła zdenerwowana Kaja. Czerwony wilk rzucił się na Kaję, chcąc ją podrapać. Kaja uniknęła jego ataku spodziewając się niego, i to ona podrapała wilka. Wilk powiedział: -Zobaczysz! Narazie cię zostawię... - -Ha! I dobrze ci tak! - -Lepiej tak nie mów bo zaraz odpuszczę... - -Niech ci będzie... - Kaja czym prędzej uciekła. Jej właściciel był już w domu. Kaja nie umiała zadzwonić na domofon, więc musiała pozostać na dworze... Następnej nocy, Kaja poszła do lasu ponownie. Zawołała: -HALO! TY... BURAKU! JESTEŚ TU? - Kaja znowu usłyszała wilka. Ten powiedział: -Jestem, MUCHO! - Kaja zrobiła jakby znudzoną minę. -Dobra rozumiem, jestem czarna ALE NIE OCHYDNA- Wilk tylko zaśmiał się i westchnął. -A myślisz że mnie to obchodzi? - -A właśnie dużo. Hehe- Wilk tylko zdenerwował się, warknął i powiedział: -Myślisz że ja, Black, przyjmuję takie żarty? Ja opuściłem swoich rodziców. Ja samodzielnie się uczyłem. Zrobiłem sobie wiele ran podczas tego! To nie CYRK! - Kaja próbowała się nie zaśmiać. -Pfft- -CZEGO? - -Jajca psiego- Zdenerwowany Black zaatakował Kaję. Leciała jej krew z nosa. Wilk zaśmiał się z uśmiechem. -I co teraz? - -... - Kaja przez dłuższy czas milczała. -Boisz się? - Odparł Black. -grrh... - -Że c- Agresywna Kaja rzuciła się na Blacka i ugryzła go w biodro, plecy i łapę. Po ataku jak najszybciej uciekła z lasu. Black był zdenerwowany. Kaja Pov: -Głupi wilk... O co mu chodzi? Ja się nie poddam i tak, a on bez przerwy mnie atakuje. Jeszcze nos mi krwawi! Kaja poszła do drzewa i starała stać na dwóch łapach oraz utrzymać przednimi łapkami liść przy nosie, aby wytrzeć krew. Po czasie Kaja obudziła się. -Jeszcze się spotkamy, buraku ze snu... - Głodna Kaja poszła do kuchni, żeby mogła zjeść swoją karmę. Duch(Blacka) Pov: -Też cię spotkam... Mucho... - Kaja nic nie przeczuwała, że przyśni jej się to samo... Następna noc: -Gdzie ja jestem... - Odparła dopiero obudzona Kaja. -w mojej jaskini... Ciesz się ciepłem ognia... - Odpowiedziało coś kobiecym głosem. -Oh! Mamy kogoś nowego? - Spytał się ktoś męskim głosem. -Tak. To czarny pies z białą klatą i skarpetkami. - -K-Kim jesteście i czy jesteście wrogami? - Spytała się Kaja. -Jestem Fibi. Inni nazywają mnie Sibi. A to Maksiu. - Odpowiedział mieszany jamnik. -Maks, Maksiu to ksywka. - Powiedział kundel. -Ja jestem Kaja. - Fibi uśmiechnęła się z tego że mają nowego gościa. Następnie cała trójka usłyszała Blacka. M-Maks... Chowajmy się... Bo chyba wiesz, co to znaczy... -Znacie go? - Odparła zadziwiona Kaja. -Niestety... - Powiedział Maks i Fibi na raz. Trójka psów uciekła jak najdalej. Widzieli za sobą jakiś cień. Fibi na to: -AAA ON TU JEST! - -Fibi, co ty robisz!? - Odpowiedziała na to szeptem Kaja -On tu jest, on tu jest, on tu jest... - -Fibi uspokój się! Krzyknęłaś na cały las! To była tylko sowa na drzewie! - Odparł Maks ze strachem na twarzy. -Oj...oj..oj.- Nagle wyszedł i powiedział Black. Pov trójki: -Ucieczka to jedyny sposób... - Po chwili Fibi powiedziała szeptem: -Trzy, czte-ry- Cała trójka pobiegła i znaleźli się w mieście. Zauważyło ich rodzeństwo i zawołało: -Dwa kundelki i jamniczek!! - Rodzeństwo wzięło ich na ręce i wzięło do domu. Jedna dziewczyna, zawołała do Kaji: -Masz na imię.... Hmmm.... Pani czarno-białka! - Drugi chłopak, zawołał do Fibi: -A ty jesteś Mister Jamniczorek! - Fibi wyszczekała : -Ale ja jestem kobietą! - Trzecia dziewczyna zawołała: -A ty jesteś pan milusi! - Maks pov: -Co?! - Dzieci ubierały trójkę w różne kokardki i opaski z sercami. Trójka tylko rozmawiała o tym, że to tortury.
Super!!!
Ale gówno...

0 Super!
Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie
kajusiaUwU
kajusiaUwU
Zobacz profil

Komentarze sameQuizy: 0


Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej