-B-Bakugo… -powiedziałam z lekkim przerażeniem. -Coo? Posrało was! Nie wejdę tam! -MUSISZ! -krzyknęła Mina. Podziwiam ją za odwagę. Trochę się boję siedzieć sam na sam w szafie przez 7 minut z Katsukim. -Idziesz? Chcę to mieć za sobą. -warknął. Weszłam do szafy razem z chłopakiem. Starałam się trzymać jak najdalej od niego. -Jak tu gorąco! -wydarł się. -Tak… Trochę tu duszno. Bałam się cokolwiek powiedzieć, żeby nie rozwalił tej szafy. Wtedy byłoby trochę słabo… -Nie wytrzymam tu 7 minut! -Dasz radę… -powiedziałam drżącym głosem. -Dlaczego ty się tak trzęsiesz? Zimno ci czy co? O nie. Co ja mam mu odpowiedzieć? Przecież nie to, że się go boję! -T-tak… Może troszkę. Hej, co ty robisz?! Chłopak zdjął z siebie koszulkę, a ja zaczęłam się rumienić. Jego 6-pak na brzuchu jest naprawdę imponujący. -Mówiłem, że mi gorąco! Ale ty czerwona. Dobrze się czujesz? -No tak… Niezły kaloryfer… Boże dlaczego ja to powiedziałam?! Szczerze to myślałam, że będzie jakoś bardzo niezręcznie ale chłopak się uśmiechnął i oparł ręce na mojej talii przysuwając mnie do siebie. -Rozgrzeję cię. -powiedział zalotnie. Nie dał mi nawet dojść do słowa, a nasze usta się styknęły. To nie był zwykły pocałunek. Nasze języki tak jakby razem tańczyły. Rozpięłam jego spodnie, a on wsunął mi rękę pod sukienką/wsadził dłoń w spodnie. Zrobiło mi się ciepło i mokro jednocześnie. -I jak? -szepnął mi do ucha. -Cudownie… Było mi tak dobrze, że z trudem się odzywałam. Nagle usłyszałam głos Miny informujący o tym, że możemy już wyjść jednak Katsuki mnie nie puszczał. Usłyszeliśmy kroki zbliżające się do szafy i usłyszeliśmy jak ktoś łapie za uchwyt. Nie zauważyłam kto próbował otworzyć szafę, bo Bakugo szybko ją zamknął i kazał nikomu nie wchodzić. Kilka osób się pytało czy wszystko w porządku. -Widzę cię po imprezie w moim pokoju. Zrozumiano? -rozkazał. -Tak jest. Doprowadziliśmy się do porządku i wyszliśmy z szafy. Wszyscy na nas dziwnie patrzeli jednak ja się tylko uśmiechałam, a chłopak wrócił do normalnego zachowania. Już nie mogę się doczekać aż do niego pójdę!
@–Himiko-Toga– O MÓJ BOŻE, NAJMOCNIEJ PRZEPRASZAM PRZYSIĘGAM NIE CZUJĘ NAWET, ŻE TYLE MINĘŁO ALE FAKTYCZNIE… straciłam dostęp do tego konta :// nie umiałam się kompletnie zalogować i po jakimś czasie przestałam nawet próbować, ale udało się!! proszę o wybaczenie… wiem, że długo mnie nie było, stanowczo ZA długo, ale postaram się to nadrobić
Weszliśmy razem do szafy. Chociaż Denki nie należy do najmądrzejszych osób, jest zabawny i dobrze się z nim rozmawia. Ma małe problemy z poderwaniem dziewczyn ale nie da się go nie lubić.
-To co robimy? -zapytał z uśmiechem.
-Nie wiem. Na co masz ochotę?
-Pierwszy raz jestem tak blisko z dziewczyną. Mineta będzie zazdrosny!
Roześmiałam się na jego słowa. Już wiem do kogo pójdę jak będę miała doła. Miał taki uroczy uśmiech. Przysunęłam się do niego i go pocałowałam. O dziwo całował bardzo dobrze. Oparł ręce na mojej talii, a ja oplotłam swoje wokół jego szyi.
-Wow! To było niesamowite! -krzyknął.
-Mi również się podobało.
-Mówisz poważnie?
-Tak.
Gdy usłyszeliśmy odliczanie cmoknęłam go szybko w usta i razem wyszliśmy.
Nigdy jakoś długo z nim nie rozmawiałam ale wiem, że jest bardzo sympatyczny.
Weszliśmy razem do szafy.
-W takich chwilach żałuję, że mam ten ogon. Ciasno tu. -roześmiał się. -Nie jest tragicznie. Fajnie, że udało nam się pogadać. -odpowiedziałam.
Nie wiedzieliśmy o czym mamy rozmawiać. Mashirao był spokojny i odpowiedzialny. Ja raczej należałam do tych bardziej żywych. Każdy z nas miał inne zainteresowania. Po chwili rozmowy usłyszeliśmy, że zostały nam 2 minuty. Ojiro przyciągnął mnie do siebie swoim ogonem. -Czasami robi to na co ma ochotę. -zażartował.
Trochę mu to nie wyszło, bo wiedziałam, że specjalnie mnie do siebie przysunął. Skorzystał z chwili mojego zamyślenia i mnie pocałował.
-Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda nam się pogadać. -powiedział po czym wyszedł z szafy z uśmiechem.
-Tenya Iida. -powiedziałam i uśmiechnęłam się do przewodniczącego. Ledwo weszliśmy do szafy, a Iida zadał mi pytanie.
-Co o mnie myślisz?
-Uważam, że jesteś najlepszym przewodniczącym na świecie! Do tego przystojnym.
Obydwoje się zaśmialiśmy. Skorzystałam z okazji i przytuliłam się do kolegi. Był ode mnie dużo wyższy, więc bez problemu słuchałam bicia jego serca.
-Cieszę się, że jesteś w naszej klasie. -wyznał przewodniczący.
Spojrzałam mu w oczy i się zarumieniłam. Zostało nam niewiele czasu, więc postanowiłam to jakoś wykorzystać i pocałowałam go delikatnie. Gdy się puściliśmy na jego twarzy malował się rumieniec i szczery uśmiech. Nasz czas dobiegł końca i poszliśmy nadal grać z innymi.
Chłopak wszedł szybko do szafy, a ja się trochę ociągałam. Staliśmy w niej w milczeniu, jedynie Yuga cały czas się na ciebie gapił. Nie wiedziałaś co masz zrobić, więc próbowałaś go jakoś zagadać jednak on tylko milczał. Gdy usłyszał, że została wam minuta zbliżył się do ciebie i złapał za rękę.
-Jesteś taka piękna! -powiedział po czym nieumiejętnie mnie pocałował z języczkiem. Przez ostatnie 10 sekund w niebie nadal się na ciebie gapił. Przerażające.
Starałam się opanować emocje, żeby nie wyjść na idiotkę. W głębi duszy cieszyłam się jak małe dziecko. Shoto przepuścił mnie w drzwiach do szafy i później sam wszedł. Wyglądał na zmartwionego czymś.
-Coś się stało? -zapytałam.
-Nie, nic…
-Wiesz, że ci nie wierzę?
W trakcie mówienia przytuliłam go do siebie. Serce biło mi jak szalone i on chyba to wyczuł, bo zaczął głaskać mnie po plecach. Nie potrafiłam wydusić z siebie ani jednego słowa. Chłopak podniósł głowę, spojrzał mi w oczy i się uśmiechnął. Ale on ma uroczy uśmiech! Przybliżył się do mnie i szepnął mi do ucha:
-Jak dobrze, że mnie wylosowałaś…
Ciarki przeszły po moim ciele. Todoroki nagle mnie pocałował. Delikatny pocałunek zmienił się w namiętny. Czułam narastające podniecenie. Chciałabym, żeby ta chwila trwała wiecznie. Ręce Shoto błądziły po moim ciele. Na chwilę przerwał i znowu mi szapnął do ucha: -Liczę na to, że po imprezie wpadniesz do mojego pokoju.
-Nie mogę ci odmówić… -wypowiedziałam te słowa z ogromnym trudem.
Tak bardzo tęskniłam za jego ustami, że znowu go pocałowałam. Niestety usłyszeliśmy głos Miny informujący o tym, że nasz czas dobiegł końca. Spojrzałam ostatni raz Todorokiemu w oczy i wyszłam z szafy. Wszystkie dziewczyny patrzyły na mnie jakby mnie chciały zabić co było trochę niezręczne, a Shoto przez całą imprezę się we mnie wpatrywał. Później oczywiście do niego poszłam.
pandy_i_koale
-B-Bakugo… -powiedziałam z lekkim przerażeniem.
-Coo? Posrało was! Nie wejdę tam!
-MUSISZ! -krzyknęła Mina.
Podziwiam ją za odwagę. Trochę się boję siedzieć sam na sam w szafie przez 7 minut z Katsukim.
-Idziesz? Chcę to mieć za sobą. -warknął.
Weszłam do szafy razem z chłopakiem. Starałam się trzymać jak najdalej od niego.
-Jak tu gorąco! -wydarł się.
-Tak… Trochę tu duszno.
Bałam się cokolwiek powiedzieć, żeby nie rozwalił tej szafy. Wtedy byłoby trochę słabo…
-Nie wytrzymam tu 7 minut!
-Dasz radę… -powiedziałam drżącym głosem.
-Dlaczego ty się tak trzęsiesz? Zimno ci czy co?
O nie. Co ja mam mu odpowiedzieć? Przecież nie to, że się go boję!
-T-tak… Może troszkę. Hej, co ty robisz?!
Chłopak zdjął z siebie koszulkę, a ja zaczęłam się rumienić. Jego 6-pak na brzuchu jest naprawdę imponujący.
-Mówiłem, że mi gorąco! Ale ty czerwona. Dobrze się czujesz?
-No tak… Niezły kaloryfer…
Boże dlaczego ja to powiedziałam?! Szczerze to myślałam, że będzie jakoś bardzo niezręcznie ale chłopak się uśmiechnął i oparł ręce na mojej talii przysuwając mnie do siebie.
-Rozgrzeję cię. -powiedział zalotnie.
Nie dał mi nawet dojść do słowa, a nasze usta się styknęły. To nie był zwykły pocałunek. Nasze języki tak jakby razem tańczyły. Rozpięłam jego spodnie, a on wsunął mi rękę pod sukienką/wsadził dłoń w spodnie. Zrobiło mi się ciepło i mokro jednocześnie.
-I jak? -szepnął mi do ucha.
-Cudownie…
Było mi tak dobrze, że z trudem się odzywałam. Nagle usłyszałam głos Miny informujący o tym, że możemy już wyjść jednak Katsuki mnie nie puszczał. Usłyszeliśmy kroki zbliżające się do szafy i usłyszeliśmy jak ktoś łapie za uchwyt. Nie zauważyłam kto próbował otworzyć szafę, bo Bakugo szybko ją zamknął i kazał nikomu nie wchodzić. Kilka osób się pytało czy wszystko w porządku.
-Widzę cię po imprezie w moim pokoju. Zrozumiano? -rozkazał.
-Tak jest.
Doprowadziliśmy się do porządku i wyszliśmy z szafy. Wszyscy na nas dziwnie patrzeli jednak ja się tylko uśmiechałam, a chłopak wrócił do normalnego zachowania. Już nie mogę się doczekać aż do niego pójdę!
--Himiko-Toga--
DOBRA MOJA DROGA AUTORKO PROSZE ODPISZ NA TO I ZRÓB DRUGĄ CZĘŚĆ BAKUGO PROSZE BO JA ZARAZ NIE WYTRZYMAM
--Himiko-Toga--
@Aotoge_ jutro? minęło 6 miesięcy
Aotoge_
• AUTOR@–Himiko-Toga– O MÓJ BOŻE, NAJMOCNIEJ PRZEPRASZAM PRZYSIĘGAM
NIE CZUJĘ NAWET, ŻE TYLE MINĘŁO ALE FAKTYCZNIE…
straciłam dostęp do tego konta :// nie umiałam się kompletnie zalogować i po jakimś czasie przestałam nawet próbować, ale udało się!! proszę o wybaczenie… wiem, że długo mnie nie było, stanowczo ZA długo, ale postaram się to nadrobić
Coffe_lover_Zora
Plis, niech ktoś powie jakie odpo na Bakusia
--Himiko-Toga--
jezu następna osoba która na to czeka EJ AUTORKA WEŹ TO RUB BO SIE NIECIERPLIWIMY @Aizawa_Zora
Arcee305
-Kirishima! -powiedziałam i spojrzałam na chłopaka.
-Super! Do zobaczenia za 7 minut!
Weszłam za nim do szafy. Bardzo lubię Eijiro, jest mega pozytywną osobą. Łatwo z nim nawiązać kontakt do tego przyjaźni się z Bakugo.
-Fajnie, że jesteśmy tu razem. -powiedziałam.
-Mi też się to podoba! Ta impreza to też świetny pomysł.
-Przyda nam się jedna noc rozrywki.
-Zwłaszcza w twoim towarzystwie.
Mówiąc to, przysunął się do mnie i mnie objął. Uśmiechnął się ciepło i patrzeliśmy sobie głęboko w oczy.
-To na co masz teraz ochotę? -zapytał.
-Chciałabym cię przytulić.
-Nudna jesteś.
Powiedział po czym mnie pocałował. Czułam się jakby moje nogi były z waty. Ten pocałunek był wyjątkowy.
-Liczę, że kiedyś to powtórzymy.
Mówiąc to puścił do mnie oczko. Usłyszeliśmy odliczanie, więc ostatni raz się pocałowaliśmy.
Arcee305
-Kaminari! -powiedziałam ucieszona.
-Tego się nie spodziewałem!
Weszliśmy razem do szafy. Chociaż Denki nie należy do najmądrzejszych osób, jest zabawny i dobrze się z nim rozmawia. Ma małe problemy z poderwaniem dziewczyn ale nie da się go nie lubić.
-To co robimy? -zapytał z uśmiechem.
-Nie wiem. Na co masz ochotę?
-Pierwszy raz jestem tak blisko z dziewczyną. Mineta będzie zazdrosny!
Roześmiałam się na jego słowa. Już wiem do kogo pójdę jak będę miała doła. Miał taki uroczy uśmiech. Przysunęłam się do niego i go pocałowałam. O dziwo całował bardzo dobrze. Oparł ręce na mojej talii, a ja oplotłam swoje wokół jego szyi.
-Wow! To było niesamowite! -krzyknął.
-Mi również się podobało.
-Mówisz poważnie?
-Tak.
Gdy usłyszeliśmy odliczanie cmoknęłam go szybko w usta i razem wyszliśmy.
Arcee305
-Ojiro. -powiedziałam i spojrzałam na chłopaka.
Nigdy jakoś długo z nim nie rozmawiałam ale wiem, że jest bardzo sympatyczny.
Weszliśmy razem do szafy.
-W takich chwilach żałuję, że mam ten ogon. Ciasno tu. -roześmiał się.
-Nie jest tragicznie. Fajnie, że udało nam się pogadać. -odpowiedziałam.
Nie wiedzieliśmy o czym mamy rozmawiać. Mashirao był spokojny i odpowiedzialny. Ja raczej należałam do tych bardziej żywych. Każdy z nas miał inne zainteresowania. Po chwili rozmowy usłyszeliśmy, że zostały nam 2 minuty. Ojiro przyciągnął mnie do siebie swoim ogonem.
-Czasami robi to na co ma ochotę. -zażartował.
Trochę mu to nie wyszło, bo wiedziałam, że specjalnie mnie do siebie przysunął. Skorzystał z chwili mojego zamyślenia i mnie pocałował.
-Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda nam się pogadać. -powiedział po czym wyszedł z szafy z uśmiechem.
Arcee305
-Tenya Iida. -powiedziałam i uśmiechnęłam się do przewodniczącego. Ledwo weszliśmy do szafy, a Iida zadał mi pytanie.
-Co o mnie myślisz?
-Uważam, że jesteś najlepszym przewodniczącym na świecie! Do tego przystojnym.
Obydwoje się zaśmialiśmy. Skorzystałam z okazji i przytuliłam się do kolegi. Był ode mnie dużo wyższy, więc bez problemu słuchałam bicia jego serca.
-Cieszę się, że jesteś w naszej klasie. -wyznał przewodniczący.
Spojrzałam mu w oczy i się zarumieniłam. Zostało nam niewiele czasu, więc postanowiłam to jakoś wykorzystać i pocałowałam go delikatnie. Gdy się puściliśmy na jego twarzy malował się rumieniec i szczery uśmiech. Nasz czas dobiegł końca i poszliśmy nadal grać z innymi.
Arcee305
-Aoyama… -powiedziałam.
-Merci!
Chłopak wszedł szybko do szafy, a ja się trochę ociągałam. Staliśmy w niej w milczeniu, jedynie Yuga cały czas się na ciebie gapił. Nie wiedziałaś co masz zrobić, więc próbowałaś go jakoś zagadać jednak on tylko milczał. Gdy usłyszał, że została wam minuta zbliżył się do ciebie i złapał za rękę.
-Jesteś taka piękna! -powiedział po czym nieumiejętnie mnie pocałował z języczkiem. Przez ostatnie 10 sekund w niebie nadal się na ciebie gapił. Przerażające.
Wooly_Pl
jakie trzeba mieć odpowiedzi na Bakusia????? Błagam pomóżcie.
Wooly_Pl
@kikaa10 Dziękuje
kikaa10
@Rygiti i co działa?😀
Eminunu
Shoto Todoroki
-Todoroki! -krzyknęłam.
Starałam się opanować emocje, żeby nie wyjść na idiotkę. W głębi duszy cieszyłam się jak małe dziecko. Shoto przepuścił mnie w drzwiach do szafy i później sam wszedł. Wyglądał na zmartwionego czymś.
-Coś się stało? -zapytałam.
-Nie, nic…
-Wiesz, że ci nie wierzę?
W trakcie mówienia przytuliłam go do siebie. Serce biło mi jak szalone i on chyba to wyczuł, bo zaczął głaskać mnie po plecach. Nie potrafiłam wydusić z siebie ani jednego słowa. Chłopak podniósł głowę, spojrzał mi w oczy i się uśmiechnął. Ale on ma uroczy uśmiech! Przybliżył się do mnie i szepnął mi do ucha:
-Jak dobrze, że mnie wylosowałaś…
Ciarki przeszły po moim ciele. Todoroki nagle mnie pocałował. Delikatny pocałunek zmienił się w namiętny. Czułam narastające podniecenie. Chciałabym, żeby ta chwila trwała wiecznie. Ręce Shoto błądziły po moim ciele. Na chwilę przerwał i znowu mi szapnął do ucha:
-Liczę na to, że po imprezie wpadniesz do mojego pokoju.
-Nie mogę ci odmówić… -wypowiedziałam te słowa z ogromnym trudem.
Tak bardzo tęskniłam za jego ustami, że znowu go pocałowałam. Niestety usłyszeliśmy głos Miny informujący o tym, że nasz czas dobiegł końca. Spojrzałam ostatni raz Todorokiemu w oczy i wyszłam z szafy. Wszystkie dziewczyny patrzyły na mnie jakby mnie chciały zabić co było trochę niezręczne, a Shoto przez całą imprezę się we mnie wpatrywał. Później oczywiście do niego poszłam.