Niezręczne sytuacje w Hogwarcie #7 Głosowanie – Wersja hard!

Na lekcji opieki nad magicznymi zwierzętami profesor Hagrid przedstawia wam Hipogryfa. Każdy uczeń boi się do niego podejść, dlatego wszyscy się odsuwają. Zostajesz sam. Musisz przywitać się z niebezpiecznym Hardodziobem. Jak to zrobisz?
Uciekam jak najdalej od tego strasznego ptaszyska. Nie chcę, aby mi coś zrobiło!
Śmiało podchodzę do Hipogryfa i uprzejmie się z nim witam.
Co ten głupi ptak może mi zrobić? Śmiało do niego podchodzę i obrażam go. Że niby taki straszny?!
Spokojnie, mam przy sobie wiatrówkę. Zaraz do niego strzelę.
Delikatnie i powoli cofam się do tyłu i odmawiam przywitania się z Hardodziobem. Boję się!
Oo! Jaki fajny ptaszek! Skaczę na jego kark, może gdzieś razem polecimy?

Poszedłeś do swojego dormitorium. Zauważyłeś na swoim łóżku pudełko bardzo pysznych czekoladek. A ponieważ byłeś głodny, postanowiłeś poczęstować się kilkoma. Po zjedzeniu ich wybrałeś się na krótką przechadzkę po zamku. Napotykasz tam Cormac'a McLaggen'a, który podchodzi do Ciebie i pyta Ci się, co z Twoją twarzą? Potem podchodzisz do lustra i okazuje się, że po zjedzeniu tych czekoladek całą twarz masz w czerwonych bąblach. Jak reagujesz?!
Panikuję, wrzeszczę, krzyczę i wyję na cały Hogwart. Jak ja wyglądam?! Chyba się zabiję! A w dodatku jeszcze Cormac mnie widział!
No i dobrze! Przynajmniej Cormac się ode mnie odwali i nie umówi się ze mną.
Ee tam, nic się nie stało. Idę do swojego dormitorium i czekam, aż mi to zejdzie z twarzy.
Biegnę, po któregoś z nauczycieli. Oni wiedzą, co poradzić, aby czerwone bąble znikły z mojej twarzy.
Uu! Jestem teraz taki atrakcyjny, że wyrwę niejedną osobę z Hogwartu!
Z całej siły próbuję zdrapać bąble z mojej twarzy. Ble!
O nie, tego już dość! Dzwonię w tej chwili do dermatologa i mam gdzieś to, że w Hogwarcie nie ma mugolskich lekarzy!

Był dziś ładny dzień, więc postanowiłeś wybrać się do pubu pod trzema miotłami. Na miejscu zauważyłeś Cedrica z innymi Puchonami, który wezwał Cię na pojedynek. Zadanie miało polegać na tym, żeby jak najdłużej odbijać na talerzu żywą rybę wyłowioną z jeziora. Postanowiłeś przyjąć wyzwanie. Cedric odbijał szczupakiem, a Ty dostałeś do odbijania suma. Całkiem nieźle szło Ci odbijanie na talerzu ryby, ale w pewnej chwili się zagapiłeś w ścianę i odbiłeś rybę tak mocno, że poleciała ona na twarz Dracona, który właśnie wchodził do budynku. Ślizgon jest strasznie wściekły, a Puchoni łącznie z Cedric'em śmieją się z Ciebie. W dodatku przegrałeś pojedynek. Co dalej?!
Najpierw podbiegam do Dracona i błagam go o wybaczenie oraz tłumaczę mu się, że to przez przypadek. Dopiero potem uspokajam Puchonów mówiąc im, że to wcale nie było śmieszne. Co za upokorzenie!
Zapadam się pod ziemię i robię się czerwony jak burak. Puchoni się śmieją, Draco jest strasznie zły, a ja nie jestem w stanie wykrztusić z siebie ani słowa. Tak więc szybko uciekam z pubu i już więcej nie pokazuję im się na oczy!
Ha-ha! Co za akcja! Zrywam boki z Dracona i razem z Puchonami gramy w inne gry oraz pojedynki.
Dobrze tak Draconowi! No co? Kto jest zły, ten dostaje rybą! A sumy nawet ładnie pachną, co nie?
A macie jeszcze tu jakąś rybę? Jak tak, to jeszcze raz rzucę nią w Dracona!
Nieśmiało próbuję wytłumaczyć się oraz zakończyć sprzeczkę. Przecież nic takiego się nie stało!
Krzyczę na Puchonów. To oni wpadli na ten debilski pomysł z rybim pojedynkiem!
Mówię krótkie "sorry" do Dracona i zajmuję się swoimi sprawami. Mam tę sprawę gdzieś.
Reklama

Idziesz właśnie na lekcję zielarstwa. W trakcie chodzenia po schodach one nagle szybko zmieniają kierunek, a ponieważ dziś bolała Cię głowa, to straciłeś równowagę i potknąłeś. Miałeś już zlecieć ze schodka, gdyby nie Ron, który w ostatniej chwili złapał Cię w pasie. Jednak nagle okazuje się, że nie łapie Cię on w pasie, tylko swoje ręce trzyma na Twoim biuście. Dopiero po chwili orientujecie się. Co dalej!?
Uu! To jest świetny pretekst, by go poderwać! Zaraz zajmę się tą sprawą osobiście!
Pyskuję na niego wyzywając go od zboczeńców. Co to miało do cholery znaczyć!?
"Sorry Ron, to moja wina! To ja powinienem uważać, jak chodzić".
Peszę się i szybko od niego uciekam. Co za siara!
O motyla noga! Zaraz pewnie rzuci na mnie amortencję! Szybko uciekam z jego objęć, żeby nie mieć już z nim nic do czynienia.
"O nie... Jak mój chłopak to widział, to Ron ma przez niego przechlapane".
Wybucham śmiechem. Szkoda, że nie pokażą tej akcji w Uwadze na TVN'nie!
"Sio z tymi łapami, ty cwelu!"

Pani Rolanda Hooch poprosiła Ciebie i Olivera Wooda, żebyście poszli po tłuczek do pokoju z rekwizytami do Quidditcha. Kiedy otworzyłeś drzwi od pokoju, przypadkiem wziąłeś za duży zamach i z całej siły uderzyły one Olivera tak, że krew poleciała mu z nosa. Byłeś zakłopotany. Kiedy natomiast chciałeś go przeprosić, znowu przez przypadek oberwał od Ciebie, ale tym razem łokciem. Oliver jest przez Ciebie poszkodowany i na domiar złego jest strasznie wkurzony. Co dalej?!
Dobrze tak tej Gryfońskiej pindzie! Przynajmniej nie zagra meczu, ha-ha!
Śmieję się z niego i z mojej niezdarności. Psia kość!
Przepraszam go i pytam go się, czy mu jakoś pomóc. Ale ze mnie fajtłapa!
Szybko biegnę po swoją apteczkę i opatruję mu rany, bo jeszcze dostanie mu się zakażenie i będzie po takim dobrym graczu quidditcha!
Szybko zabieram go do pani Hooch, niech go opatrzy, a ja tłumaczę mu się, że to niechcący.
Pokazuję mu język i mówię, że na przyszłość będzie musiał w mojej obecności chodzić w kasku oraz masce.
Płaczę nad nim i się lituję. Biedny mały chłopiec!

W przerwie między lekcjami w Hogwarcie postanowiłeś usiąść na ławce i pouczyć się trochę historii magii. Nagle dosiada się do Ciebie Marcus Flint z pudełkiem czekoladek i spogląda na Twój podręcznik. Byłeś taki skupiony na czytaniu, że nawet nie zauważyłeś, kto obok Ciebie siedzi. Jedyne co, to zwróciłeś uwagę na paczkę czekoladek trzymanych w ręce Marcusa Flinta. A ponieważ byłeś bardzo głodny, wziąłeś w garść kilka czekoladek i pochłonąłeś niczym żarłok. Dopiero po chwili orientujesz się, że nie dla Ciebie były te czekoladki. Marcus patrzy się na Ciebie jak na niewychowanego dziwaka. Co robisz?
A co mi tam. Mój żołądek i sucha gęba ważniejsza od tej całej "kultury".
Szybko wypluwam z buzi czekoladki. Niech widzi, że nie chciałem celowo zjeść jego czekoladek.
Przepraszam go i mówię, że poczęstowałem się jego czekoladkami przez pomyłkę.
Blee! Jak ja mogłem brać te ohydne czekoladki, skoro jestem na diecie!
No i? Proszę go, aby poczęstował mnie jeszcze jedną, bo bardzo mi smakowały.
Rumienię się i patrzę w jego oczy, po czym niewinnie odchodzę. Co za wtopa...
Szybko wyrywam mu z rąk czekoladki i uciekam z nimi do dormitorium. Co mnie tam jakiś Ślizgon?! Jestem głodny!
Reklama

Na śniadaniu w Wielkiej Sali podawali dziś kurczaka. Siedziałeś niedaleko Pansy Parkinson. Postanowiłeś poczęstować się mięsem, ponieważ doskwierał Ci głód. Bierzesz widelec i łakomy z całej siły wbijasz go w pieczeń tak, że cały tłuszcz z mięsa tryska na twarz Pansy Parkinson. Ślizgonka jest na Ciebie bardzo zła, tak samo jak jej banda. Większość uczniów jednak śmieje się z Ciebie i z niej. Co dalej?!
Ha-ha! Tere fere, uga buga, ryj buldoga w tłuszczu! Hit miesiąca!
Kiwam głowę w stronę Ślizgonki i cicho mówię "przepraszam" i, że to niechcący.
Zapadam się pod ziemię. Co sobie o mnie pomyślą inni?! Mam ochotę schować się pod stół i z niego nie wyjść. Plan jest więc następujący: Biegnę do swojego dormitorium i nie wychodzę z dormitorium.
Śmieję się po cichu. Nic się nie stało, żeby wszczynać tu jakąkolwiek aferę!
Peszę się i chowam głowę pod stół. Może się odczepią? Przecież to przez przypadek!

Jesteś lekko przeziębiony. Przechodząc korytarzem spotykasz Katie Bell, która zapytała się Ciebie, jaka jest teraz lekcja. W trakcie odpowiadania na jej pytanie zanosi Ci się na ostre kichnięcie, lecz próbujesz się powstrzymać. Niestety na marne. Kichasz nie dość, że głośno, to jeszcze prosto na jej twarz. Mało tego, w dodatku oplułeś jej przy tym policzek. Gryfonka pyta się Ciebie, co to miało znaczyć?!
Ojejku, gdzie moje maniery! Przepraszam ją i tłumaczę, że to przez przypadek. Nie chcę wyjść na dziwaka!
Może teraz ta głupia wydra da mi spokój?
"Bu-ha-ha! Sorry, naprawdę sorry, ale mój dziadek hodował kiedyś słonie i to od nich nauczyłam się tak kichać".
Uciekam od niej. Co za siara!
Nie przejmuję się tym i dalej z nią rozmawiam jak gdyby nigdy nic.

Poszedłeś właśnie do łazienki wziąć prysznic. Okazało się, że nie ma tam Twoich ubrań ani szaty, a Ty miałeś na sobie samą bieliznę. Podejrzewałeś, że ukradła Ci je Daphne Greengrass, która ostatnimi dniami zaczęła Ci ciągle dokuczać. Na szczęście miałeś przy sobie mapę Huncwotów, dzięki której widziałeś, gdzie szukać złodziejki Greengrass. Ślizgonka szła właśnie na wieżę astronomiczną, więc postanowiłeś iść za nią. A ponieważ był to późny wieczór, nie krępowałeś się iść po szkole w samej bieliźnie, bo raczej o tej godzinie nikt nie kręci się po zamku. Na miejscu faktycznie, zauważyłeś Daphne ze swoimi ubraniami, ale też Dracona i Snape'a, którzy właśnie byli w trakcie wykonywania misji zabicia Dumbledor'a. Za nimi stali też śmierciożercy pomagający im w tym spisku. Wszyscy widzieli Cię w samej bieliźnie i w dodatku zakłóciłeś tak poważną atmosferę, że nawet Bellatrix się złowieszczo zaśmiała, nie mówiąc tu już o minie Dracona. Co dalej?!
Mówię do Bellatrix "Ej, ta szpara między zębami to na żetony?", po czym turlam się i zwijam ze śmiechu. Co za beka!
"Te gacie to najnowszy szyk mody" - Odpowiadam i idę w stronę wyjścia.
Strasznie czerwienię się, mam ochotę umrzeć ze wstydu, więc szybko biegnę do swojego dormitorium i już nigdy, przenigdy nie pokazuję się nikomu na oczy! To najgorszy incydent w moim życiu!
No cóż... Pozostaje tylko powiedzieć im "Adijos Amigos" i puścić na siebie avadę...
Przepraszam ich kulturalnie za tą akcję, po czym odchodzę speszony.
"Avada Kedavra, Greengrass!"
Płaczę skompromitowany przed nimi na wieży astronomicznej.

Reklama
70 Super!
Udostępnij quiz
Zauważyłeś literówkę, błąd ortograficzny lub stylistyczny? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 21

Golden_Lizard

Golden_Lizard

Um. Sądzę, że jednak ta seria nie powinna się nazywać „Niezręczne”, tylko „Zboczone sytuacje w Hogwarcie”. Czemu tak dużo tu zboczenia…? 😓

Odpowiedz
Ameliag

Ameliag

•  AUTOR

@Golden_Lizard Dlatego, że „zboczone” bardzo zawstydza

Odpowiedz
Morszka

Morszka

Super! Musze zrobić wszystkie z tej seri! :D

Odpowiedz
1
Ameliag

Ameliag

•  AUTOR

@Morska Dzięki! :D Następna część już wkrótce! :-*

Odpowiedz

Amelie_Carter

Chciałbyś uczyć się w Hogwarcie niczym Harry, Ron i Hermiona? Teraz jest to możliwe! Już dzisiaj zapisz się na ucznia i uczęszczaj na magiczne zajęcia!
http://www.ramesville.pl

Odpowiedz
perenella

perenella

Prawie się posikałam XDD SKĄD TY MASZ TE POMYSŁY??! 😂😂😂

Odpowiedz
1
Ameliag

Ameliag

•  AUTOR

@perenella :’D Sama nie wiem! W sumie przychodzą mi one spontanicznie, w nocy albo wtedy, kiedy dostaję ataku głupawki xD :D

Odpowiedz
Tosiek04

Tosiek04

Quiz extra. Nie wiem czemu, ale odnoszę dziwne wrażenie, że autorka tego quizu lubi Kiepskich 🍺XD

Odpowiedz
1
Ameliag

Ameliag

•  AUTOR

@Tosiek04 Kiedyś oglądałam ten serial, przyznaję :D A zdjęcia biorę z tego serialu, bo mnie rozwalają i są śmieszne ;”D

Odpowiedz
1
mad_queen

mad_queen

ŚMIEJE SIĘ XDD

Odpowiedz
martimila123

martimila123

To było świetne !

Odpowiedz
1
Ameliag

Ameliag

•  AUTOR

@martimila123 Dzięki :))

Odpowiedz
Liisek

Liisek

Super! 😂❤👍

Odpowiedz
2
Ameliag

Ameliag

•  AUTOR

@SlizgonkaEver Dzięki :D <3

Odpowiedz
Roksi410

Roksi410

Ostatnia sytuacja najlepsza. Rycze ze śmiechu 😂😂😂😂😂😂
Czekam na kolejne ❤❤❤

Odpowiedz
1
Ameliag

Ameliag

•  AUTOR

@Roksi410 Dzięki ;) Już wkrótce następne;D

Odpowiedz
Emciaks

Emciaks

To było straszne xD

Odpowiedz
2
marta2009

marta2009

@Emciaks jaka odpowiedź lub pytanie było straszne ?

Odpowiedz
Emciaks

Emciaks

@marta2009 wbacz nie pamiętam, stary quiz

Odpowiedz
marta2009

marta2009

@Emciaks właśnie zjadłeś/aś y na wyrazie wybacz

Odpowiedz
home
Nowe
trending_up
Popularne
dashboard
Kategorie

Powiadomienia

Więcej