Z kim z „Harry’ego Pottera” spędzisz święta Wielkanocne?

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę, błąd ortograficzny lub stylistyczny? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 138

Nesta_Hero-Potter

Nesta_Hero-Potter

Harry kolejny raz okrążył stadion na swojej błyskawicy, a Ty przez krótki moment mogłaś popatrzyć na niego kiedy przelatywał obok Ciebie. Uśmiechnęłaś się sama do siebie i wróciłaś do swojego szkicu. Uwielbiałaś Harry’ego, imponowała Ci jego odwaga, a jednocześnie żałowałaś jego ciężkiego dzieciństwa i bardzo chciałaś mu dać tą miłość, której nigdy najprawdopodobniej nie doznał. Harry złapał znicz i zleciał na ziemię, odłożyłaś swój notes i podbiegłaś do barierki patrząc na niego jak chowa złoty znicz i z założoną miotłą na ramie odchodzi do przebieralni. Przygryzłaś wargę i wzięłaś kilka głębszych oddechów. – Jesteś niesamowity… – Szepnęłaś do siebie i wróciłaś na swoje miejsce. Zebrałaś swój notes i odnalazłaś na ziemi swój ołówek, który upadając złamał się. – Cholera… – ponownie odezwałaś się do siebie i zaklęciem naostrzyłaś ołówek. W dole strony narysowałaś mały złoty znicz i podpisałaś się na nim, zamykając notes. Zeszłaś szybko po schodach i szłaś przez błonia powoli rozglądając się dookoła, patrzyłaś na powoli nabierające barw drzewa i na szkołę, która prezentowała się imponująco, to był Twój piąty rok w szkole, a wciąż zachwycałaś się tym co Hogwart Ci oferował. Usłyszałaś swoje imię za sobą i odwróciłaś się rozpoznając głos Harry’ego. – Hej. – chłopak przywitał się z Tobą i przełożył miotłę na drugie ramię. – Hej Harry, nie wyjechałeś na święta z Ronem i Hermioną? – Nie, choć dostałem zaproszenie, to jednak chciałem zostać w szkole przez te kilka dni sam. – Rozumiem oczywiście. Jesteś w tym świetny. – wskazałaś na miotłę, a chłopak uśmiechnął się do Ciebie czule. – Dzięki, to jest coś co bardzo lubię robić, pozwala mi się skupić i wyluzować. – Może mnie kiedyś nauczysz czegoś, co? – Jasne kiedy zechcesz. Swoją drogą widziałem cię na trybunach, jakieś notatki sporządzałaś? – Nie. – przytuliłaś notes do piersi rumieniąc się. – Ja rysuję. – Mogę zobaczyć? – To nie jest dobry pomysł. – powiedziałaś, a chłopak złapał Cię za dłoń ciągnąc Cię w stronę murku niedaleko chatki Hagrida. – No dawaj, ja nauczę cię latać, a ty mi pokażesz jak rysujesz. Zawahałaś się, ale ostatecznie położyłaś na kolanach chłopaka swój notes, chłopak oglądał Twoje rysunki komplementując Twój talent, ale później napotkał na kilka swoich portretów. – Czemu mnie rysujesz? – chłopak popatrzył na Ciebie, a Ty postanowiłaś powiedzieć mu prawdę, dając mu notes liczyłaś się, że to może go zaciekawić. – Bo mi się podobasz oczywiście. – Poważnie? Ja tobie? Jesteś najładniejszą dziewczyną z naszego roku. – Nie mówisz tego poważnie. – szepnęłaś i ukryłaś twarz w swoich długich włosach. – Mówię i może poszlibyśmy dziś do Hogsmeade razem? – Dziś Śmigus Dyngus, chyba wolałabym zostać sucha. Harry uśmiechnął się, wstał z miejsca wyciągając w Twoim kierunku dłoń. – To zapraszam do mnie. – Serio? – Tak. Razem poszliście do pokoju Harry’ego. – Siadaj sobie i zaczekaj chwilę, dobrze? Wezmę tylko prysznic i wracam do ciebie. – No dobrze – stwierdziłaś i odprowadziłaś nastolatka wzrokiem. Kiedy Harry wyszedł z łazienki, wycierał mokre włosy ręcznikiem, a jego klatka piersiowa była naga. – Przyjemny widok. – zażartowałaś i klepnęłaś miejsce obok siebie, kiedy chłopak usiadł uklęknęłaś za nim i zaczęłaś masować jego umięśnione plecy. – Masz talent, to bardzo przyjemne. – chłopak pochwalił Cię, a Ty zarumieniłaś się. Przejechałaś palcem po plecach chłopaka i nakreśliłaś krótkie zdanie. – Wiesz co to za wyrazy? – spytałaś i ponownie zaczęłaś kreślić to samo. – Wiem. – chłopak szepnął, a Ty dodałaś ciszej nachylając się do jego ucha i przesuwając dłonie po jego plecach, na barki i na klatkę piersiową. – I co zrobisz z tą wiedzą? – Nie jestem pewien, ale też chcę cię kochać. Chłopak odwrócił się i pocałował Cię namiętnie, ten pocałunek był krótki, ale zmysłowy. – Poproś mnie, więc o to… – zachęciłaś chłopaka, a on zrobił to o co poprosiłaś, a gdy poprosił Cię o zostanie jego dziewczyną, zgodziłaś się na nowo łącząc wasze usta w przyjemny pocałunek. Podziel się wynikiem w komentarzu i Wesołych Świąt.

On mi zawsze wychodzi

Ps.Na moim starym koncie też : @Iyuko_Grindelwald

Odpowiedz
1
OriginalUNICORN

OriginalUNICORN

Draco :)

Odpowiedz
1

paulawwra

Dracuś✌

Odpowiedz
1
Emma_Malfoy

Emma_Malfoy

Bliźniaki

Namalowałaś na swoim paznokciu ładnego zajączka, który zdobił Twój serdeczny palec na obu dłoniach. – Wygląda słodko, zupełnie jak ty. – Popatrzyłaś na swojego chłopaka, u którego spędzałaś święta Wielkanocne. – Dziękuję. – uprzejmie podziękowałaś i poruszałaś palcami podziwiając swoje dzieło. Do pokoju, w którym siedzieliście wszedł brat bliźniak nastolatka, popatrzyłaś na chłopaka ukradkiem i westchnęłaś, bo chłopcy usiedli razem i zaczęli planować rozkręcenie biznesu, który wychodził Ci już uszami. Twoje paznokcie były już całkowicie suche, a bliźniacy nie kończyli swojej rozmowy. Święta Wielkanocne to nie są długie święta i powoli kończyły się, a Ty więcej się nasłuchałaś rozmów pomiędzy chłopcami o ich sklepie, niż przebywałaś ze swoim chłopakiem. Podeszłaś do jednego z bliźniaków i kładąc mu ręce na klacie szepnęłaś mu do ucha. – Pragnę odzyskać swojego chłopaka. – Chłopak popatrzył na Ciebie i na rozłożone przed nim i bratem plany. – Kochanie, ale my jeszcze nie skończyliśmy. – Wy nigdy tego nie skończycie. – odpowiedziałaś, a bliźniak Twojego chłopaka, okazał się bardziej wyrozumiały, niż on sam. – Daj spokój, są święta, dziewczyna widocznie ma już dość czekania na twoje zainteresowanie, to może poczekać. – Rudzielec uśmiechnął się i ruchem różdżki złożył plany. – Zostawię was. – Nie ma takiej potrzeby, chcę się przejść. – Powiedziałaś i wyszłaś z pokoju, a na szczęście Twojego chłopaka, on poleciał za Tobą szybko, łapiąc Twoją dłoń. – Jesteś zła? – Nie, ale byłabym gdybyś tam został. – odpowiedziałaś bardzo szczerze, a chłopak uśmiechnął się obejmując Cię ramieniem, tym samym przytulając do siebie. Dzień był cudowny jak na wiosnę w Anglii. Szliście w górę pomiędzy drzewa, które zaczynały rosnąć coraz to gęściej. – Skoro już tyle się nasłuchałam o tym waszym sklepie, to może powiesz mi kiedy zamierzacie go otworzyć? – Już niedługo, skoro już nie musimy kończyć roku, co nie bardzo podoba się naszej mamie, to chcemy to w końcu zrobić. Chcemy tylko jak najwięcej przygotować, by asortyment był pełny. – Rozumiem. – przygryzłaś lekko swój policzek. – Słuchaj, a co będzie dalej z nami? – Co masz na myśli? Przecież nie przestanę cię kochać. – No niby tak, ale trochę się martwię, że nie będziesz miał dla mnie tyle samo czasu co kiedyś. Chłopak zaprzeczył i powiedział coś co zupełnie Cię zaskoczyło, nastolatek zaproponował Ci byś po skończeniu szkoły dołączyła do ich biznesu. Postanowiłaś to przemyśleć, ale ta propozycja podobała Ci się i to bardzo. Kawałek dalej usiedliście nad niewielkim potokiem, a słońce dziurą pomiędzy koroną drzew cudownie was ogrzewało. Kiedy chłopak położył się na trawie, Ty położyłaś się obok niego, kładąc głowę na jego ramieniu. – Fajnie, że mogłam spędzić te święta z wami. – Szepnęłaś i pocałowałaś chłopaka w skroń. – Też się cieszę, myślałem, że matka się nie zgodzi po tym co odwaliliśmy, ale fajnie, że się udało, brakowałoby mi ciebie, z resztą bardzo chciałem cię o coś poprosić. – O co chodzi? – spytałaś podpierając się na ramieniu i patrząc w twarz chłopaka. – Widzisz, bo długo myślałem o tym i bardzo chciałem byśmy w końcu przestali ze sobą chodzić, kocham cię i wiem, że żadnej innej nie mógłbym kochać tak mocno, jak ciebie i tak sobie pomyślałem, że może byś zechciała zostać moją żoną? Uchyliłaś usta i usiadłaś mrugając ze zdziwienia. – Mówisz poważnie? – Najpoważniej na świecie, kocham cię. Więc zgadzasz się? – No tak. – odpowiedziałaś, a chłopak wyciągnął z kieszeni pierścionek, który założył Ci na palec, a później zamknął Twoje drobne ciało w ramionach, całując Cię czule. Podziel się wynikiem w komentarzu i Wesołych Świąt.

Odpowiedz
1
Emma_Malfoy

Emma_Malfoy

Tom

Odpowiedz
___moons__child___

___moons__child___

Bliźniaki

Odpowiedz
PurpleCat100

PurpleCat100

Stałaś w łazience przed ogromnym lustrem w samej bieliźnie i suszyłaś mokre włosy. Twoje przygotowanie przerwał głos Jamesa, którego przez dźwięk suszarki w ogóle nie mogłaś zrozumieć, ale kiedy drzwi do łazienki otworzyły się ujrzałaś Jamesa, który stanął z otwartymi ustami za Tobą i mierzył spojrzeniem Twoje plecy, a później przód odbijany się w lustrze, kiedy wasze spojrzenie po dłuższym czasie się spotkało, nie mogłaś się powstrzymać by nie przewrócić oczami.
Nie przeszkadzałaś jednak chłopakowi wpatrywania się na siebie i skończyłaś suszyć włosy. Gdy w końcu wyłączyłaś suszarkę rozczesałaś swoje długie włosy i nałożyłaś odżywkę, która wygładziła i nadała blasku Twoim włosom.
– Zamierzasz przestać zachowywać się jak pozbawiony mózgu? – spytałaś odwracając się w stronę swojego partnera.
– Trafiłaś w punkt, właśnie tak się czuję. – zaśmiałaś się i zerknęłaś w sufit, kręcąc głową z dezaprobatą.
Podeszłaś do chłopaka i cmoknęłaś go w jego ładnie wykrojone usta, minęłaś go, a ten szybko odwrócił się odprowadzając Cię wzrokiem.
– Kochanie możesz mi powiedzieć, jaki jest cel dzisiejszej wizyty w kościele? Bo szczerze to w tym momencie jeszcze bardziej mi się nie chce nigdzie wychodzić.
– Dziś jest Sobota Wielkanocna i w duchu, w którym zostałam wychowana, należy odwiedzić kościół i poświęcić jedzenie, a także przeżyć zmartwychwstanie Jezusa.
– Ja wszystko rozumiem, no ale nie umiem chyba się skupić na niczym innym, gdy wiem, że pod tą sukienką wyglądasz tak ponętnie.
Posłałaś Jamesowi krótkie, karcące spojrzenie, na które chłopak uśmiechnął się przepraszająco.
Złapałaś za dłoń nastolatka i zeszliście razem na dół, gdzie czekał wasz pięknie wystrojony koszyczek. Droga do kościoła była krótka i przyjemnie ogrzewająca, przez słońce, które was oświecało.
Z poświęconym koszyczkiem poszliście nad jezioro, gdzie usiedliście na niewielkim molo. Oboje ściągnęliście buty i zwiesiliście nogi w dół.
James oderwał sobie kawałek kiełbasy i zjadł go szybko.
Patrzyłaś na gładką taflę wody zastanawiając się nad swoją przyszłością.
James wyciągał różdżkę i wycelował nią w wodę, a ta zaczęła się ruszać i tryskać wodą w górę.
– Co robisz? – spytałaś, a chłopak oderwał jeszcze większy kawałek kiełbasy i puścił Ci oczko.
– Bawię się oczywiście.
– Głupi jesteś, może nas ktoś zobaczyć.
James wzruszył ramionami, jakby to nie robiło na nim jakiegokolwiek wrażenia.
James poruszył różdżką zgrabnie, a woda zaczęła wirować niczym układ horograficzny.
– Przestań, będziemy mieć problemy. – Pociągnęłaś chłopaka za ramię, a ten uśmiechnął się szeroko, a woda wyleciała do góry niczym rakieta.
– JAMES! – Wstałaś z miejsca i pchnęłaś Jamesa, który wpadł do zimnej wody. Woda uspokoiła się, a James zanurkował pod wodą. Uklęknęłaś na drewnianym pomoście i spojrzałaś w wodę w miejscu gdzie zanurkował James i gdzie powoli znikały okręgi na wodzie.
– James? – Spróbowałaś wypatrzyć chłopaka pod wodą, ale woda była mętna i nic nie można było dostrzec.
– James! – Krzyknęłaś i poprawiłaś nerwowo włosy. Kilkukrotnie krzyknęłaś jeszcze imię chłopaka, a później sama weszłaś do zimnej wody i zanurkowałaś próbując cokolwiek wypatrzyć pod wodą. Kiedy ponownie się wynurzyłaś by zaczerpnąć powietrza usłyszałaś śmiech, popatrzyłaś do góry i ujrzałaś Jamesa, całego i zdrowego. Chłopak stał na molo zupełnie suchy i śmiał się. Podpłynęłaś do podestu i podciągnęłaś się wychodząc na brzeg, Twoje długie włosy przykleiły się do Twojego ciała zupełnie jak sukienka, którą miałaś na sobie.
– Nie sądziłem, że rzucisz się do wody w ratunku.
Stałaś ze spuszczoną głową, a nerwy mieszały się z rozpaczą, żart Jamesa był bezlitosny, a Tobie było cholernie przykro. Chłopak chyba to dostrzegł, bo szybko wysuszył Cię zaklęciem i przytulił.
– Przepraszam, nie bądź zła.
Nie odpowiedziałaś nic, bo nawet nie miałaś na to ochoty. – Hej w porządku? – chłopak spytał i uniósł Twoją twarz. Pokręciłaś głową, a on pocałował Cię mocniej przyciskając do siebie.
– Nie smuć się są święta, no i przecież wiesz jaki jestem.
– Przestraszyłam się. – powiedziałaś w końcu, a James czule pogładził Twoje włosy i pocałował namiętnie. – Nie tak łatwo mnie zabić.
– Ciężko z tobą wytrzymać. – stwierdziłaś posępnie, a James chyba poczuł się winny, bo odpowiedział ciszej i smutniej. – Wiem, ale kocham cię bardzo. Chodź do domu, zrobię ci przyjemny masaż. James musnął Twoje wargi i trzymając Twoją dłoń wziął koszyczek i wróciliście do domu gdzie, w łóżku spędziliście resztę dnia na wyjadaniu święconki, oglądaniu filmów i relaksowaniu się tylko we dwoje.
Mega wynik😘

Odpowiedz
1
kosmitka03

kosmitka03

Harry!!!!!!! 😍😘😍😘

Odpowiedz
1

SaraMalfoy99

Draco

Odpowiedz
1
Astrid_Black

Astrid_Black

Syriusz
🥰😍🙂

Odpowiedz
1

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej