Z kim z „Harry’ego Pottera” spędzisz święta Wielkanocne?

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę, błąd ortograficzny lub stylistyczny? Napisz do nas.
Sprawdź naszego nowego bota! Rozpocznij rozmowę

Komentarze sameQuizy: 128

IlinorPotter

IlinorPotter

Syriusz
Hehe te prowadzone przez nich wojny

Odpowiedz
1
IlinorPotter

IlinorPotter

Draco KOCHAM GO
Lecę robić quiz jeszcze raz

Odpowiedz
1
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@IlinorPotter hyhy… powodzenia. 😍

Odpowiedz
FriendOfDobby

FriendOfDobby

Draco
Siedząc na parapecie w swoim pokoju, patrzyłam przez okno na wschód słońca. W dłoniach trzymałam kartkę świąteczną od kolegi z roku, który ewidentnie marzył by wasze drogi zeszły się, w czymś co niektórzy nazywali miłością, lecz Ty już od jakiegoś czasu nie byłaś wolna, choć prawie nikt o tym nie wiedział i ten drobny fakt był coraz mocniej nieznośny.
W blasku słońca ujrzałaś zmierzające w Twoją stronę sowy. Wstałaś z miejsca i otworzyłaś okno, a do środka wleciały zmęczone stworzenia. Nim zabrałaś się do otwierania paczki nakarmiłaś sowy, które szybko zjadły to co im podarowałaś.
Zabierając ze stolika nożyczki, usiadłaś na łóżku i sięgnęłaś po paczkę, przysuwając ją bliżej do siebie. Delikatnie przecięłaś górny papier i uniosłaś wieczko długiego czarnego pudełka. Na zawiniątku leżała koperta, którą wzięłaś i szybko przeczytałaś zawartość, która była wewnątrz.
„Wesołych świąt [Twoje imię], chciałem cię zaprosić na dzisiejsze przyjęcie, które organizują rodzice, dla przyjaciół i rodziny. Chciałbym byś pojawiła się na nim oficjalnie, jako moja dziewczyna. Przyjęcie zaczyna się o 18. Draco.”
Zamrugałaś kilkukrotnie i odgarnąłeś papier, pod którym ułożona była elegancka sukienka, a na sukience leżało pudełeczko, w którym odnalazłaś komplet biżuterii.
Punktualnie o 18, pojawiłaś się przed bramą Malfoy Manor. Wzięłaś głęboki oddech i kołatką, wiszącą na drzwiach, dałaś znać o swoim przybyciu. Drzwi otworzył Ci mały skrzat i zaprosił do środka.
Skrzat wskazał Ci drogę na salę, lecz Twoje nogi drżały niebezpiecznie, a serce waliło w piersi, cała krew odeszła Ci z kończyn do serca i miałaś wrażenie, że zaraz dostaniesz zawału.
Krew w Twojej głowie pulsowała tak głośno, że prawie nic nie słyszałaś. Jak przez ścianę usłyszałaś swoje imię i odwróciłaś się szukając ogniwa, z którego dobiega brzmienie czyjegoś głosu.
Po chwili ujrzałaś go, Draco szedł do Ciebie schodząc po schodach, szybko znalazłaś się w jego ramionach, chłopak pocałował Cię i pogładził po ramionach uśmiechając się lekko.
– Bałem się, że nie przyjdziesz.
– Martwię się, co ci przyszło do głowy, mówiłeś, że nie chcesz jeszcze nikogo informować?
– Wiem, ale widzisz rodzice zaczęli interesować się moim wolnym statusem, doszedłem do wniosku, że nie ma dłużej na co czekać.
– Ale czemu przyjęcie, tu jest tyle osób, mogliśmy im powiedzieć w jakiś spokojniejszy sposób.
– To jest doskonały moment, bo chcę by inni też się dowiedzieli i by wszyscy mężczyźni, którzy wzdychają do ciebie w końcu się odczepili.
– Chyba nie jesteś zazdrosny? – spytałaś uśmiechając się w końcu, na co Draco westchnął i złapał Twoją dłoń wchodząc do głównej sali, gdzie bawili się już goście.
Ku zdziwieniu prawie nikt nie zauważył jak weszliśmy do sali, być może swoboda, z którą Draco się poruszał nie wzbudzała podejrzeń u innych. Draco trzymając wciąż Twoją dłoń, podszedł do rodziców, którzy rozmawiali z jakąś tęgą kobietą o groźnym wyrazie twarzy.
Chłopak nie czekał, aż rodzice skończą rozmawiać, kiedy stanął za nimi, głośno dał o sobie znać, a trzy pary oczu popatrzyły na nas z zaciekawieniem.
Draco wplótł palce pomiędzy Twoje i pocałował wierzch Twojej dłoni. – Mamo, tato, chciałbym wam przedstawić moją dziewczynę, [Twoje imię].
Patrzyłaś z oniemieniem na rodziców Draco, którzy wcale nie patrzyli na Ciebie, a na swojego syna.
– Twoja dziewczyna?
– Tak, jesteśmy ze sobą już od roku, pomyślałem, że chcielibyście ją poznać.
– Od roku… – Ojciec Draco przerwał i przeprosił kobietę, z którą rozmawiał wcześniej, kobieta patrzyła na Ciebie z zaciekawieniem, ale kiedy Pan Malfoy zwrócił się do niej uznała, że nie jest mile widziana pomiędzy wami, więc niechętnie odeszła. – Nie uważasz, że powinniśmy o tym wiedzieć już wcześniej?
– Nie sądziłem, że te sprawy mogą was ciekawić.
– Z jakiego jesteś domu moja droga? – Matka chłopaka zwróciła się do Ciebie grzecznie, a Ty po przełknięciu śliny odpowiedziałaś uprzejmie i wystarczająco głośno.
– Lepiej powiedz nam, jaki masz status krwi. – Pan Malfoy syknął, a Draco mocniej zacisnął palce na Twojej dłoni.
– Cóż to za niedorzeczne przesłuchanie ojcze, oczywiście, że jest czysto krwista.
Ojciec chłopaka uniósł brew i otworzył kilkukrotnie usta najwidoczniej chcąc jeszcze o coś spytać, ale przerwała mu żona.
– Masz racje synu, opowiesz nam o swojej koleżance później, po przyjęciu, a teraz bawcie się dobrze.
– To moja dziewczyna, mamo.
– Oczywiście, dziewczyna. – Kobieta uśmiechnęła się miło i odeszła, a tuż za nią poszedł jej mąż.
– Chodź, zatańczymy. – Draco zaproponował, kiedy jego rodzice zniknęli wam z pola widzenia.
Trzymając się Draco tańczyłaś w rytm granej melodii, chłopak patrzył gdzieś za Ciebie. – Draco, może to nie był dobry pomysł? – spytałaś w końcu, bo bardzo męczyło Cię to pytanie.
– Daj spokój, najwyższa pora by wiedzieli. Pogadam z nimi później nie martw się i baw się.
– Ciężko mi się bawić kiedy widzę cię tak zamyślonego.
– Przepraszam. – Draco pocałował Cię i zakręcił Tobą. Resztę wieczoru spędziliście już w miłej atmosferze dobrze się bawiąc i rozmawiając.
Gdy już zamierzałaś wyjść podeszli do was rodzice Draco i zaprosili Cię na następny dzień na obiad, tłumacząc, że bardzo by chcieli poznać dziewczynę Dracona bliżej. Poczułaś ulgę słysząc to i zapewniłaś ich, że na pewno się pojawisz. Draco czule pożegnał się z Tobą, a Ty wróciłaś do domu.

Podziel się wynikiem w komentarzu i Wesołych Świąt.

Aaaa, cudowne opowiadanie. Również życzę wesołych :)

Odpowiedz
1
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@FriendOfDobby ciesze sie

Odpowiedz
FriendOfDobby

FriendOfDobby

Odpowiedz
babciazosia

babciazosia

remus
aaa!!! jakie to było super!chyba przeczytam to jeszcze raz!

Odpowiedz
1
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@babciazosia milo mi bardzo.

Odpowiedz
1
Juliasuper54

Juliasuper54

James
Wolałabym harrego ale i tak genialne

Odpowiedz
1
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@Juliasuper54 to ciesze sie ze mimo wszystko sie spodobalo

Odpowiedz
Juliasuper54

Juliasuper54

Odpowiedz

Kot_Salem

Cześć, super quiz!
Jeśli jesteś fanem serii o Harrym Potterze, zapraszamy Cię do internetowej szkoły magii, w której z pewnością nie zabraknie Ci rozrywki, a oprócz tego poznasz tam osoby z podobnymi zainteresowaniami. Zapraszamy wszystkich chętnych! http://salem.xaa.pl/

Przepraszamy autora, jeśli komentarz przeszkadza. Nie pobieramy żadnych opłat i nie mamy zysków z tej informacji, prosimy traktować to jako ogłoszenie. Chcemy jedynie dotrzeć do największej liczby Potterhead. 💖

Odpowiedz
1

Susannah_Chamberlain

Draco ❤❤❤ Awwwww kocham!!!

Odpowiedz
1
Pani_Hogwartu

Pani_Hogwartu

Remus
Kilka dni wcześniej Huncwoci.

– Nie wiem czy to dobry pomysł, Remus chyba by się na to nie zgodził.
– Daj spokój Peter, robimy to dla niego, bo jest naszym dobrym przyjacielem, on sam nigdy do niej nie zagada.
– Uważam tylko, że to głupi pomysł. – Stwierdziłem, ale i tak już było za późno, bo Syriusz właśnie wymienił się w Remusa, a James przybił z nim piątkę triumfując. Po krótkim ustaleniu gdzie James bierze Remusa chłopaki rozeszli się w misji zeswatania Remusa z gryfonką, która podobała mu się od dwóch lat.

Wielkanoc teraz.

Ziewnąłem ubierając się w codzienne ciuchy. Ubierałem właśnie spodnie kiedy do naszego pokoju ktoś mocno zapukał, Syriusz siedząc na parapecie krzyknął „Włazić” i do pokoju weszła ona. Gryfonka popatrzyła na mnie i zlustrowała wzrokiem moją nagą klatę.
– Jesteś nieubrany. – dziewczyna wyjąkała, rumieniąc się podobnie jak ja.
Syriusz zaśmiał się i zeskoczył z parapetu. – No witaj piękna nasza, wesołych jajek, czy czego tam sobie chcesz.
– Zamknij się Black, nie wiem, z którym z was, ale mam do pogadania. – dziewczyna zmierzyła wzrokiem zarówno Syriusza jak i Jamesa i Petera.
– O co chodzi? – spytałem wciągając przez głowę koszulkę. Dziewczyna zrobiła krok w moją stronę i popatrzyła na mnie, a w jej oczach ujrzałem migocące łzy.
– Oni z nas zakpili, a przynajmniej ze mnie, od tygodnia, któryś z nich, umawiał się ze mną podając się za ciebie, Remusie.
Popatrzyłem na chłopaków, którzy z uchylonymi ustami patrzyli na nas.
– Mówiłem, że się dowie, jesteście takimi debilami… – Peter wstał i stanął przy drzwiach kończąc. – Wy to wymyśliliście, wy wykonaliście i wy to im wytłumaczycie.
Dziewczyna spuściła głowę i wierzchem dłoni starła policzki, objąłem ją ramieniem i lekko przytuliłem. – Daj spokój, nie musisz mnie pocieszać. – Dziewczyna szepnęła, a ja nie miałem pojęcia jak zareagować, co powiedzieć.
– Usiądźmy i dajmy im się wytłumaczyć, co? – zaproponowałem, a dziewczyna kiwnęła głową i usiadła kładąc dłonie na swoich kolanach.
– No już, co zrobiliście i najważniejsze po co.
– No bo my… – Syriusz podrapał się po karku i zerknął na Jamesa, szukając w nim pomocy. – My sobie pomyśleliśmy, że jak do niej zagadamy to zbliżymy was do siebie.
– Zabawiliście się moim kosztem, jak mogliście, myślałam, że komu jak komu, ale robicie kawały tylko swoim nieprzyjaciołom, co ja wam zrobiłam. – Złapałem drżącą dłoń dziewczyny i spojrzałem na nią smutno.
– Wcale nie chcieliśmy by to się źle skończyło, myśleliśmy, że jak się przekonasz do Remusa to sama do niego zagadasz i zaczniecie się spotykać.
– Ale po co, przecież gdyby Remus chciał to sam by to zrobił.
Westchnąłem i spuściłem wzrok. – To nieprawda. – dziewczyna popatrzyła na mnie, a ja zrozumiałem, że także muszę się jej do niego przyznać. – Od dwóch lat mi się podobasz i nic nie zrobiłem by to zmienić.
Dziewczyna chwilę na mnie patrzyła nim zwróciła się do chłopaków – Możecie nas zostawić? – nastolatka poprosiła, a James i Syriusz prawie wybiegli z pokoju.
– Przepraszam cię za nich, czuję się winny temu co zrobili, gdybym był pewniejszy siebie nie zrobiliby czegoś tak głupiego.
– Jak oni mogli na coś takiego wpaść, no powiedz mi.
Uśmiechnąłem się mimowolnie – oni mają bardzo głupie pomysły, przykro mi, że musiałaś odczuć to na własnej skórze.
– Myślałam, że chcieli sobie zakpić ze mnie i zabolało mnie to, bo zawsze podobaliście mi się, imponowaliście mi.
– Zupełnie niepotrzebnie jak widać. – stwierdziłem i pogładziłem dziewczynę po dłoni.
Gryfonka popatrzyła na mnie i spuściła minimalnie wzrok, moje serce mocniej zabiło, gdy spostrzegłem, na co patrzy dziewczyna. To się wydarzyło tak szybko, dziewczyna położyła dłoń na moim policzku i pocałowała mnie delikatnie w usta. Jej wargi były bardzo miękkie i miłe.
– Nie idź. – poprosiłem kiedy dziewczyna wstała – ona popatrzyła na mnie z ciekawością. – To co oni wymyślili było niedorzeczne, ale skoro już to się stało, to chciałbym zaryzykować i poprosić cię byś została ze mną, nie wiem co z tego wyjdzie, ale podobasz mi się.
– Ty mi także, dlatego tak mnie to zabolało.
– Wynagrodzę ci to. – Dziewczyna się uśmiechnęła i zarumieniła. – Nigdy nie myślałam, że ktoś poprosi mnie o chodzenie w święta Wielkanocne.
– Cóż chyba dużo im zawdzięczamy – wskazałem na drzwi i dodałem. – Ale nie damy im tej satysfakcji, by nie przyszło im znów do głowy, nic podobnie głupiego.
Dziewczyna zaśmiała się i nieśmiało przytuliła do mnie.
A ja sam poczułem jak motyle w moim brzuchu kręcą się przyjemnie, nastolatka po tym wszystkim co przeszła, zgodziła zostać się moją dziewczyną, a ja mogłem dać z siebie wszystko by dać jej szczęście, na które zasługiwała.

Podziel się wynikiem w komentarzu i Wesołych Świąt.
Wesołych <3

Odpowiedz
1
Iyuko_Grindelwald

Iyuko_Grindelwald

Harry kolejny raz okrążył stadion na swojej błyskawicy, a Ty przez krótki moment mogłaś popatrzyć na niego kiedy przelatywał obok Ciebie. Uśmiechnęłaś się sama do siebie i wróciłaś do swojego szkicu. Uwielbiałaś Harry’ego, imponowała Ci jego odwaga, a jednocześnie żałowałaś jego ciężkiego dzieciństwa i bardzo chciałaś mu dać tą miłość, której nigdy najprawdopodobniej nie doznał. Harry złapał znicz i zleciał na ziemię, odłożyłaś swój notes i podbiegłaś do barierki patrząc na niego jak chowa złoty znicz i z założoną miotłą na ramie odchodzi do przebieralni. Przygryzłaś wargę i wzięłaś kilka głębszych oddechów. – Jesteś niesamowity… – Szepnęłaś do siebie i wróciłaś na swoje miejsce. Zebrałaś swój notes i odnalazłaś na ziemi swój ołówek, który upadając złamał się. – Cholera… – ponownie odezwałaś się do siebie i zaklęciem naostrzyłaś ołówek. W dole strony narysowałaś mały złoty znicz i podpisałaś się na nim, zamykając notes. Zeszłaś szybko po schodach i szłaś przez błonia powoli rozglądając się dookoła, patrzyłaś na powoli nabierające barw drzewa i na szkołę, która prezentowała się imponująco, to był Twój piąty rok w szkole, a wciąż zachwycałaś się tym co Hogwart Ci oferował. Usłyszałaś swoje imię za sobą i odwróciłaś się rozpoznając głos Harry’ego. – Hej. – chłopak przywitał się z Tobą i przełożył miotłę na drugie ramię. – Hej Harry, nie wyjechałeś na święta z Ronem i Hermioną? – Nie, choć dostałem zaproszenie, to jednak chciałem zostać w szkole przez te kilka dni sam. – Rozumiem oczywiście. Jesteś w tym świetny. – wskazałaś na miotłę, a chłopak uśmiechnął się do Ciebie czule. – Dzięki, to jest coś co bardzo lubię robić, pozwala mi się skupić i wyluzować. – Może mnie kiedyś nauczysz czegoś, co? – Jasne kiedy zechcesz. Swoją drogą widziałem cię na trybunach, jakieś notatki sporządzałaś? – Nie. – przytuliłaś notes do piersi rumieniąc się. – Ja rysuję. – Mogę zobaczyć? – To nie jest dobry pomysł. – powiedziałaś, a chłopak złapał Cię za dłoń ciągnąc Cię w stronę murku niedaleko chatki Hagrida. – No dawaj, ja nauczę cię latać, a ty mi pokażesz jak rysujesz. Zawahałaś się, ale ostatecznie położyłaś na kolanach chłopaka swój notes, chłopak oglądał Twoje rysunki komplementując Twój talent, ale później napotkał na kilka swoich portretów. – Czemu mnie rysujesz? – chłopak popatrzył na Ciebie, a Ty postanowiłaś powiedzieć mu prawdę, dając mu notes liczyłaś się, że to może go zaciekawić. – Bo mi się podobasz oczywiście. – Poważnie? Ja tobie? Jesteś najładniejszą dziewczyną z naszego roku. – Nie mówisz tego poważnie. – szepnęłaś i ukryłaś twarz w swoich długich włosach. – Mówię i może poszlibyśmy dziś do Hogsmeade razem? – Dziś Śmigus Dyngus, chyba wolałabym zostać sucha. Harry uśmiechnął się, wstał z miejsca wyciągając w Twoim kierunku dłoń. – To zapraszam do mnie. – Serio? – Tak. Razem poszliście do pokoju Harry’ego. – Siadaj sobie i zaczekaj chwilę, dobrze? Wezmę tylko prysznic i wracam do ciebie. – No dobrze – stwierdziłaś i odprowadziłaś nastolatka wzrokiem. Kiedy Harry wyszedł z łazienki, wycierał mokre włosy ręcznikiem, a jego klatka piersiowa była naga. – Przyjemny widok. – zażartowałaś i klepnęłaś miejsce obok siebie, kiedy chłopak usiadł uklęknęłaś za nim i zaczęłaś masować jego umięśnione plecy. – Masz talent, to bardzo przyjemne. – chłopak pochwalił Cię, a Ty zarumieniłaś się. Przejechałaś palcem po plecach chłopaka i nakreśliłaś krótkie zdanie. – Wiesz co to za wyrazy? – spytałaś i ponownie zaczęłaś kreślić to samo. – Wiem. – chłopak szepnął, a Ty dodałaś ciszej nachylając się do jego ucha i przesuwając dłonie po jego plecach, na barki i na klatkę piersiową. – I co zrobisz z tą wiedzą? – Nie jestem pewien, ale też chcę cię kochać. Chłopak odwrócił się i pocałował Cię namiętnie, ten pocałunek był krótki, ale zmysłowy. – Poproś mnie, więc o to… – zachęciłaś chłopaka, a on zrobił to o co poprosiłaś, a gdy poprosił Cię o zostanie jego dziewczyną, zgodziłaś się na nowo łącząc wasze usta w przyjemny pocałunek. Podziel się wynikiem w komentarzu i Wesołych Świąt.

Przewidziałam że mi wyjdzie harry on wychodzi mi w każdym quizie❤❤❤
Ja również życze wszystkim wesołych świąt .

Odpowiedz
1

Rose_Alexanndra_Black

Harry

Odpowiedz
1
home
Nowe
trending_up
Popularne
dashboard
Kategorie

Powiadomienia

Więcej