Z kim z „Harry’ego Pottera” spędzisz święta Wielkanocne?

edyta92
edyta92 7 lat temu
Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.

Komentarze: 200

Pomyluna_Zonglerka

Pomyluna_Zonglerka

James, Ty idioto! Ja jestem dziewczyną Rona (albo George’a, albo Remusa) i nie możesz robić mi takich głupich żartów, bo poskarżę się im wszystkim i już będzie po tobie! XD świetny quiz

Odpowiedz
5
Pomyluna_Zonglerka

Pomyluna_Zonglerka

@edyta92 no, dobra. To napisz, jak coś

Odpowiedz
3
edyta92

edyta92

•  AUTOR
Odpowiedz
2
pokaż więcej odpowiedzi (3)
Julia_Potter-Lupin

Julia_Potter-Lupin

Mogłabyś podać mi odpowiedź do Toma?

Odpowiedz
2
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@Kira91 dla kazdego cos innego. 😊 ale ciesze sie ze blizniacy ci sie podobaja.

Odpowiedz
Kira91

Kira91

@edyta92 Moi ulubieńcy <3 No i jeszcze Ron. Coś mają w sobie ci Weasleyowie xD

Odpowiedz
2
pokaż więcej odpowiedzi (4)
Marychaaaa

Marychaaaa

Wszyscy ❣️. Nawet Harry’ego przeczytałam, a nie przeadam za nim XD. Megaaaaaaaaaaa quiz polubiłam i dodałam do ulubionych ❤

Odpowiedz
3
Marychaaaa

Marychaaaa

@Charlotte_Lestrange Wiesz co to zależy bo z czasów Harry’ego Pottera to Draco, a jeśli chodzi o erę Huncwotów to nie umiem wybierać pomiędzy Syriuszem, Remisem i Jamesem. Kocham ich 3 całym serduszkiem❤. Jeśli chodzi o Petera mam do niego obrzydzenie i nie nawiedzę go ze względu na to że wydał swojego przyjaciela. Więc podsumowując moją ulubioną postacią jest Syriusz, Remus, James i Draco ❤. Sorry że tak się rozpisałam. A jaka jest twoja ulubiona postać??

Odpowiedz
3
Charlotte_Lestrange

Charlotte_Lestrange

@Marychaaaa ja lubię Lune a za czasów Huncwotow to tak jak ty

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (2)
CuteCow

CuteCow

Remus już lepszego wyniku serio nie mogłam mieć uwielbiam go ps.super quiz

Odpowiedz
5
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@CuteCow cieszę się :)

Odpowiedz
CuteCow

CuteCow

Masz mega fajne quizy

Odpowiedz
LibroVitae

LibroVitae

Sama nie wiem dlaczego, ale ja tak kocham te opowiadania na końcu, że jak już sama dm wszystkie odpowiedzi i wyjdzie mi wynik, to potem sprawdzam jeszcze pozostałe historyjki

Odpowiedz
4
LibroVitae

LibroVitae

@edyta92 sama nie wiem… trudno się zdecydować pomiędzy Tomem, Malfoyem, a Remusem. Jeszcze są Black i James, którzy dodatkowo utrudniają zadanie. Twórz takie opowiada dalej, a możesz być pewna, że pozostanę twoją wierną fanką ❤

Odpowiedz
1
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@LibroVitae zawsze sie bardzo staram i licze ze nadal bedzie ci sie podobalo to co robie

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (1)
Immortals

Immortals

Tom
Leżałaś na plecach niewielkiego, jednoosobowego pokoju, przeznaczonego wyłącznie dla prefektów i patrzyłaś w sufit. Zamyśliłaś się i w pierwszej chwili nawet nie zauważyłaś Toma, który wstał z łóżka i zaczął się ubierać. Chłopak zapinał właśnie rozporek swoich spodni, kiedy przeniosłaś na niego swoje rozmarzone spojrzenie. Uśmiechnęłaś się widząc jego nagi tors, sama uniosłaś się na łóżku i poprawiłaś swoje zmierzwione włosy.
– Tom, kiedy w końcu ujawnimy się z naszym związkiem?
– Jakim związkiem? – chłopak bez patrzenia na Ciebie założył nową, czystą koszulę i związał krawat na swojej szyi.
– No nasz, przecież jesteśmy ze sobą.
– Co z tego, zresztą nie nazwałbym naszych relacji „byciem ze sobą”, po prostu współżyjemy ze sobą.
Zawahałaś się i lekko zdenerwowałaś odpowiedziami chłopaka, cały szósty rok byliście ze sobą, przez ten czas zdążyłaś się zaangażować i przez myśl Ci nie przeszło, że chłopak nie czuje nic do Ciebie, a związek z Tobą traktuje tak przedmiotowo.
– Co ty chcesz mi powiedzieć?
– Nic, nic nie chcę ci powiedzieć, właściwie to trochę mnie drażnisz i wolałbym byś już opuściła mój pokój.
Podniosłaś się z łóżka i chwilę nie wiedziałaś co ze sobą zrobić. – Nie czujesz nic do mnie? – spytałaś, a Twój głos lekko się załamał.
Tom zaśmiał się, a jego śmiech zadziałał na Ciebie rozpaczliwie, z trudem powstrzymałaś łzy, które nagromadziły się pod Twoimi powiekami.
Nie potrzebowałaś odpowiedzi na swoje pytanie, bez namysłu zaczęłaś się ubierać, szybko założyłaś koszulę, którą odnalazłaś na jednym z krzeseł, z ziemi podniosłaś spódnicę, którą szybko zapięłaś na biodrach i zakładając jednocześnie szatę i buty wyszłaś z pokoju Toma.
Szybko szłaś korytarzem do swojego pokoju, w którym miałaś zamiar się rozpłakać i wylać z siebie cały, nagromadzony smutek. Właśnie mijałaś hol, w którym strumień zimnej wody zaatakował Cię. Byłaś oszołomiona i zdezorientowana, odwróciłaś się i popatrzyłaś na grupę Twoich znajomych, którzy śmiali się w głos, będąc przemoczonymi, podobnie jak Ty, do suchej nitki.
– No witaj mała, bawisz się z nami nasza piękna?
– Nie. – odburknęłaś i odeszłaś wyciskając mokre włosy na posadzkę i swoją i tak mokrą pierś. Jedyny plus bycia mokrym był taki, że już nie musiałaś powstrzymywać cisnących się spod powiek łez. Na mokrej twarzy nie można było odróżnić łez od wody. Zamknięta w swoim pokoju spędziłaś samotnie całe przedpołudnie, z pokoju wyszłaś dopiero na obiad, choć nie z głodu, a z przyzwyczajenia.
Siedziałaś nad wciąż pełnym talerzem i udawałaś, że jadłaś swoją porcję ziemniaków ze sztuką mięsa.
– Został tylko on, ale jego nikt nie ruszy. – usłyszałaś gdzieś obok siebie i chcąc nie chcąc podparłaś policzek na pięści i patrzyłaś na szepcących przyjaciół.
– Nikt się nie odważy, on zabija wzrokiem – na uwagę Twojej dobrej koleżanki wszyscy wybuchli śmiechem.
Uniosłaś brew i wsunęłaś do ust widelec z nabitym kawałkiem mięsa. Nie traciłaś z oczu przyjaciół, przynajmniej udawałaś, że Cię ciekawi ich rozmowa.
– Trochę szkoda, bardzo chciałbym by w końcu Riddle był zmoczony. – chłopak uśmiechnął się i dociągnął myśl do końca – temu bohaterowi postawiłbym nawet beczkę piwa kremowego.
Mruknęłaś pod nosem i popatrzyłaś na Toma, który siedział przy stole węża i pił sok ze swojego kielicha.
– Ja to zrobię. – powiedziałaś, mierząc wzrokiem chłopaka, który jeszcze kilka godzin temu tak bardzo Cię zranił, uważałaś, że po prostu musisz to zrobić, choć w głębi duszy wiedziałaś, że to idiotyczny pomysł i nawet nie lubiłaś Lanego Poniedziałku, to jednak pragnęłaś się postawić temu ślizgonowi i ośmieszyć go.
– Chyba żartujesz…
Twoi znajomi patrzyli na Ciebie z otwartymi ustami. – On cię zniszczy.
~ Już to zrobił – pomyślałaś i szybko odpowiedziałaś koleżance. – Nie boję się go, to tylko uczeń, zabije mnie to go wywalą ze szkoły, a jest na ostatnim roku.
– Ale ty stracisz życie, dziewczyno lepiej daj sobie z nim spokój.
– Postanowiłam już. – powiedziałaś i wstałaś z miejsca. – Jeśli chcecie na to popatrzyć to chodźcie ze mną, jak tylko wyjdzie z Wielkiej Sali napotka na swojej drodze zimny prysznic.
Zaczęłaś odchodzić od stołu, a tuż za sobą słyszałaś kroki innych, Twój przyjaciel objął Cię i szepnął na ucho. – Nie pozwolę mu cię zabić, obronię cię w razie potrzeby.
– Spokojnie, nie interweniuj dopóki nie zemdleję.
Chłopak zmarszczył brwi, ale kiwnął Ci głową.
Stałaś oparta o barierkę schodów, bawiąc się swoją różdżką w nerwowym tiku, za każdym razem, gdy ktoś wychodził z Wielkiej Sali serce podchodziło Ci do gardła, byłaś mocno zestresowana, ale i zmotywowana do tego co miało się za chwilę stać. Twoi znajomi czekali kawałek dalej bojąc się stać nawet przy Tobie. W końcu chłopak wyszedł z Wielkiej Sali, bez zawahania uniosłaś dłoń i wypowiedziałaś zaklęcie, a woda z Twojej różdżki oblała Toma, chwilę to trwało nim przerwałaś zaklęcie.
Tom popatrzył na Ciebie i szybko wyciągnął dłoń z szaty, jednak nie miał w dłoni różdżki, tak jak przypuszczałaś. Tom bardzo powoli podszedł do Ciebie, woda kapała na ziemie z jego mokrego ciała, gdy tak szedł w Twoją stronę, wcale nie czułaś strachu, ani gniewu, jedyne czego chciałaś to wpaść mu w ramiona i znów poczuć jego usta.
– Co ty zrobiłaś? – Lodowaty głos chłopaka zabrzmiał w holu, a Ty patrzyłaś w jego oczy bez wytchnienia.
– Największą głupotę, zakochałam się w tobie… – Nie udało Ci się skończyć, bo mokra i zimna dłoń chłopaka zacisnęła się na Twojej buzi, a on sam zbliżył się do Ciebie i wysyczał nie poruszając wargami. – Jesteś moją życiową porażką.
Twoje źrenice się rozszerzyły, nie mogłaś już wytrzymać tego poniewierania sobą. Ugryzłaś chłopaka w dłoń, a kiedy on zabrał dłoń z Twojej twarzy zawiesiłaś się na jego szyi i wczepiłaś w jego usta. Wiedziałaś jak całować by go ruszyć, wiedziałaś o nim więcej niż on sam by sobie życzył, poczułaś jak chłopak łapie Cię za pośladki i unosi na swoje biodra, całował się z Tobą na oczach uczniów zgromadzonych w tak licznym gronie, całował się z Tobą z pasją nie mniejszą niż zawsze, po tym jak właśnie oblałaś go wodą i wyznałaś mu swoje uczucie.
– Nie okłamiesz mnie, tak się nie zachowuje mężczyzna, który nie kocha. – Szepnęłaś trzymając się kurczowo chłopaka, który mocno podtrzymywał Cię przy sobie.
– Masz niestety rację, choć chcę cię zabić każdego dnia, to jednak nie mogę, bo nie umiem cię fizycznie skrzywdzić. Jesteś cholerną wiedźmą i żałuję, że w ogóle z tobą zaczynałem, bo teraz już nie umiem skończyć.
Triumfowałaś, cała szkoła na pewno dowie się o wyznaniu Toma, osiągnęłaś to na czym Ci tak zależało i naprawdę nic nie mogło Ci już zepsuć tego dnia. Tom nie wypuszczając Cię z ramion zaczął iść przez korytarz i dobrze wiedziałaś, że zaraz ponownie znajdziesz się w pokoju, z którego jeszcze kilka godzin temu nie chciałaś się nigdzie więcej znaleźć.

Podziel się wynikiem w komentarzu i Wesołych Świąt.

Super quiz ❤

Odpowiedz
3
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@Immortals dzieki. 😉

Odpowiedz
2
Princess.of.Slytherin

Princess.of.Slytherin

@Immortals Czy tylko mi bez sensu wydaje się, że z treści tego wynika, że pokój ma plecy, plus laska jest zakochana w gościu, który traktuje ją jak śmiecia? Bo związki chyba nie powinny tak wyglądać… Ja bym z nim zerwała, jak nie wcześniej, to po tym ostatnim tekście na pewno😂 Ale ten wynik ogólnie mi się podoba o tyle, że całkiem fajna historia. Nawet jeśli tkwienie w takim związku nie świadczy dobrze o kondycji psychicznej dziewczyny…

Odpowiedz
Netali

Netali

James

Stałaś w łazience przed ogromnym lustrem w samej bieliźnie i suszyłaś mokre włosy. Twoje przygotowanie przerwał głos Jamesa, którego przez dźwięk suszarki w ogóle nie mogłaś zrozumieć, ale kiedy drzwi do łazienki otworzyły się ujrzałaś Jamesa, który stanął z otwartymi ustami za Tobą i mierzył spojrzeniem Twoje plecy, a później przód odbijany się w lustrze, kiedy wasze spojrzenie po dłuższym czasie się spotkało, nie mogłaś się powstrzymać by nie przewrócić oczami. Nie przeszkadzałaś jednak chłopakowi wpatrywania się na siebie i skończyłaś suszyć włosy. Gdy w końcu wyłączyłaś suszarkę rozczesałaś swoje długie włosy i nałożyłaś odżywkę, która wygładziła i nadała blasku Twoim włosom. – Zamierzasz przestać zachowywać się jak pozbawiony mózgu? – spytałaś odwracając się w stronę swojego partnera. – Trafiłaś w punkt, właśnie tak się czuję. – zaśmiałaś się i zerknęłaś w sufit, kręcąc głową z dezaprobatą. Podeszłaś do chłopaka i cmoknęłaś go w jego ładnie wykrojone usta, minęłaś go, a ten szybko odwrócił się odprowadzając Cię wzrokiem. – Kochanie możesz mi powiedzieć, jaki jest cel dzisiejszej wizyty w kościele? Bo szczerze to w tym momencie jeszcze bardziej mi się nie chce nigdzie wychodzić. – Dziś jest Sobota Wielkanocna i w duchu, w którym zostałam wychowana, należy odwiedzić kościół i poświęcić jedzenie, a także przeżyć zmartwychwstanie Jezusa. – Ja wszystko rozumiem, no ale nie umiem chyba się skupić na niczym innym, gdy wiem, że pod tą sukienką wyglądasz tak ponętnie. Posłałaś Jamesowi krótkie, karcące spojrzenie, na które chłopak uśmiechnął się przepraszająco. Złapałaś za dłoń nastolatka i zeszliście razem na dół, gdzie czekał wasz pięknie wystrojony koszyczek. Droga do kościoła była krótka i przyjemnie ogrzewająca, przez słońce, które was oświecało. Z poświęconym koszyczkiem poszliście nad jezioro, gdzie usiedliście na niewielkim molo. Oboje ściągnęliście buty i zwiesiliście nogi w dół. James oderwał sobie kawałek kiełbasy i zjadł go szybko. Patrzyłaś na gładką taflę wody zastanawiając się nad swoją przyszłością. James wyciągał różdżkę i wycelował nią w wodę, a ta zaczęła się ruszać i tryskać wodą w górę. – Co robisz? – spytałaś, a chłopak oderwał jeszcze większy kawałek kiełbasy i puścił Ci oczko. – Bawię się oczywiście. – Głupi jesteś, może nas ktoś zobaczyć. James wzruszył ramionami, jakby to nie robiło na nim jakiegokolwiek wrażenia. James poruszył różdżką zgrabnie, a woda zaczęła wirować niczym układ horograficzny. – Przestań, będziemy mieć problemy. – Pociągnęłaś chłopaka za ramię, a ten uśmiechnął się szeroko, a woda wyleciała do góry niczym rakieta. – JAMES! – Wstałaś z miejsca i pchnęłaś Jamesa, który wpadł do zimnej wody. Woda uspokoiła się, a James zanurkował pod wodą. Uklęknęłaś na drewnianym pomoście i spojrzałaś w wodę w miejscu gdzie zanurkował James i gdzie powoli znikały okręgi na wodzie. – James? – Spróbowałaś wypatrzyć chłopaka pod wodą, ale woda była mętna i nic nie można było dostrzec. – James! – Krzyknęłaś i poprawiłaś nerwowo włosy. Kilkukrotnie krzyknęłaś jeszcze imię chłopaka, a później sama weszłaś do zimnej wody i zanurkowałaś próbując cokolwiek wypatrzyć pod wodą. Kiedy ponownie się wynurzyłaś by zaczerpnąć powietrza usłyszałaś śmiech, popatrzyłaś do góry i ujrzałaś Jamesa, całego i zdrowego. Chłopak stał na molo zupełnie suchy i śmiał się. Podpłynęłaś do podestu i podciągnęłaś się wychodząc na brzeg, Twoje długie włosy przykleiły się do Twojego ciała zupełnie jak sukienka, którą miałaś na sobie. – Nie sądziłem, że rzucisz się do wody w ratunku. Stałaś ze spuszczoną głową, a nerwy mieszały się z rozpaczą, żart Jamesa był bezlitosny, a Tobie było cholernie przykro. Chłopak chyba to dostrzegł, bo szybko wysuszył Cię zaklęciem i przytulił. – Przepraszam, nie bądź zła. Nie odpowiedziałaś nic, bo nawet nie miałaś na to ochoty. – Hej w porządku? – chłopak spytał i uniósł Twoją twarz. Pokręciłaś głową, a on pocałował Cię mocniej przyciskając do siebie. – Nie smuć się są święta, no i przecież wiesz jaki jestem. – Przestraszyłam się. – powiedziałaś w końcu, a James czule pogładził Twoje włosy i pocałował namiętnie. – Nie tak łatwo mnie zabić. – Ciężko z tobą wytrzymać. – stwierdziłaś posępnie, a James chyba poczuł się winny, bo odpowiedział ciszej i smutniej. – Wiem, ale kocham cię bardzo. Chodź do domu, zrobię ci przyjemny masaż. James musnął Twoje wargi i trzymając Twoją dłoń wziął koszyczek i wróciliście do domu gdzie, w łóżku spędziliście resztę dnia na wyjadaniu święconki, oglądaniu filmów i relaksowaniu się tylko we dwoje. Podziel się wynikiem w komentarzu i Wesołych Świąt.

Zawsze mi on wychodzi 😙

Odpowiedz
1
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@Netali to moze udaba para by z was byla

Odpowiedz
Netali

Netali

Może…😶

Odpowiedz
2
pokaż więcej odpowiedzi (2)
Deathyy

Deathyy

Uwielbiam lany poniedziałek, mogę wtedy wszystkich budzić w ten jakże cudowny sposób, hahh. Uwielbiam czytać wszystkie twoje quizy normalnie jakbym sama tam była, hahah

Odpowiedz
2
Deathyy

Deathyy

@edyta92 No oczywiście, jak zwykle jako pierwszy, Hahah

Odpowiedz
1
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@Deathyy to gratuluje. 😌

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (1)
PoProstuKosmita

PoProstuKosmita

Draco jak zawsze ;) no może nie zawsze ale przeważnie

Odpowiedz
3
Princess.of.Slytherin

Princess.of.Slytherin

@PoProstuKosmita Mi też prawie zawsze. Wirtualna piątka?🤚🏻

Odpowiedz
roxy_angel

roxy_angel

Oho ho Draco…
A mialam nadzieje ze Ayriusz :(

Odpowiedz
3
edyta92

edyta92

•  AUTOR

@roxy_angel no czasem ak bywa.

Odpowiedz
2

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej
Dodaj ankietę