Wylosuj krótkie wyzwanie pisarskie!

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę, błąd ortograficzny lub stylistyczny? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 65

Anvej_Arvej

Anvej_Arvej

Drzewo, niebo, parasol.

Spojrzałam na zegar. Sobota, godzina 15:34. Podeszłam do okna i wyjrzałam przez nie. Na zewnątrz była przepiękna pogoda. Słońce świeciło, a gałęzie i liście drzew lekko powiewały. Aż zapraszało, żeby wyjść.
Pobiegłam do swojego pokoju i wyjęłam ładowarkę z gniazdka, a następnie odłączyłam od niej telefon. Złapałam jeszcze za słuchawki nauszne i moją ulubioną czapkę z daszkiem, którą założyłam na głowę i ruszyłam w stronę drzwi wyjściowych.
Otworzyłam drzwi i wyszłam na zewnątrz, aby się pohuśtać. Huśtawka znajdowała się kilka metrów od domu. Uwielbiałam słuchać muzyki na świeżym powietrzu, huśtając się przy tym.
Idąc w stronę huśtawki, powitała mnie kotka moja i moich sióstr, Cattie, łasząc się do mnie. Lubiłam, gdy ocierała się o moje nogi, tak samo, jak ona to lubiła. Często łożyła się na trawie, kładąc łebek na moim bucie. Wyglądało to tak słodko i było nawet przyjemne, że aż ciężko było choćby trochę ruszyć nogą, dopóki Cattie sama nie wstanie.
Gdy w końcu wstała, po czterech minutach, schyliłam się i pogłaskałam ją. Po paru pieszczotach dla kotki, ruszyłam w stronę naszego pieska, Reksia. Jego również pogłaskałam i powiedziałam, że moja siostra wyjdzie z nim wczesnym wieczorem na spacer, choć mnie nie rozumiał.
Po tym, ruszyłam w końcu w stronę huśtawki i na niej usiadłam. Założyłam słuchawki i odblokowałam telefon, po czym włączyłam swoją ulubioną melodię z Czarodziejki z Księżyca. Jest ona smutna, ale bardzo ją lubię. Pewnie też dlatego, że jestem emocjonalna. Już samo to, że skończyłam wszystkie sezony Sailor Moon, sprawiło, że płakałam.
Gdy melodia się załadowała i ją usłyszałam, spojrzałam przed siebie. Moim oczom ukazało się drzewo śliwkowe. Cieszę się, że tata go nie ściął. Pewnie nie zrobił tego, bo miało dobre owoce.
Usłyszałam drugą wersję melodii. Ta wydaje mi się smutniejsza, więc uniosłam swój wzrok w górę. Lubię patrzeć w niebo, gdy słyszę jakąś naprawdę smutną melodię. A ta przypomina mi moje ulubione anime, które już dawno się skończyło, więc jeszcze bardziej jest dla mnie smutna.
Zaczęłam rozglądać się po całym niebie.
Mój wzrok napotkał kilka chmur i samolotów. Zawsze, gdy widziałam małe białe punkty, które zostawiały po sobie ślad na niebie w postaci dymu, mówiłam „weźcie mnie ze sobą!”. Uwielbiam latać samolotem, a najbardziej starty, skręty i lądowania. Zresztą… lubię wszystkie środki transportu, oprócz roweru, hulajnogi i takich podobnych.
Przypomniałam sobie, jak było na wakacjach w Anglii w tamtym roku, które powtórzę w tym. Mam tylko nadzieję, że tym razem będzie mniej deszczu. Ostatnio w ciągu jednego tygodnia nie można było się obejść bez parasola. To w sumie jest normalne, ale ja i siostry miałyśmy nadzieję, że nie będzie padało aż tak dużo.
Przypomniałam sobie również, jak było na Pleasure Beach w Blackpool. Wyciągałam siostry na same najwyższe zjazdy, i co prawda, jedna z nich krzyczała, że mnie zabije, ale było warto! I wtedy wszyscy mogli mnie uznać za szaloną, bo byłam na najwyższym, najdłuższym i najszybszym zjeździe, a jak dla mnie dalej było za mało. Taak…
Jednak mimo całego dnia spędzonego tam, nie zdążyłyśmy iść na wszystkie zjazdy, więc w tym roku zamierzam tam wrócić i pójść na wszystkie.
Ale tym razem będzie inaczej, bo bierzemy ze sobą jeszcze chłopaka siostry.
– Ciekawe, jak będzie w tym roku… – powiedziałam na głos.

Gdyby były słowa, które kojarzyłyby mi się z fantasy, byłoby ciekawsze (zwłaszcza, jeśli byłoby słowo „Księżyc”! 😍🌕😃), ale mam nadzieję, że komuś się spodoba :)

Odpowiedz
Anvej_Arvej

Anvej_Arvej

A tak w ogóle, to super quiz! :D

Odpowiedz
DomiQ126

DomiQ126

Festiwal, zabawa, koncert… Hmm… można zrobić z tego ciekawe opowiadanie :)

Okej, spróbuje coś napisać ale nie wiem czy będzie takie dobre… ale się postaram :)

Pakowałam się w pośpiechu.
Papierosy?
Są.
Gumy?
Są.
Zapalniczka?
Jest.
Piersiówka?
Też jest.
Bluza, czapka, telefon, hajs i bilet?
Są.

Wszystko cisnęłam do plecaka. Gdy już wychodziłam, jedną ręką sięgnęłam półki i zabrałam klucze. Samochód Athura stał już pod moim domem. Szybko wsiadłam witając się kolejno z każdym.
Ruszyliśmy szybko. Występ miał się zacząć za 30 minut, a my dopiero co ruszyliśmy. Powoli zapadał zmierzch, więc nie było problemu z korkami. Szybko jechaliśmy drogą. Evan, Allison i Meg byli już nawaleni więc darli się tak, że bębenki pękały mi jeszcze przed festiwalem.
Tak szybko jechaliśmy, że mało co nas radar nie złapał.
W końcu udało nam się dojechać. Szybko zaparkowaliśmy i razem daliśmy bilety. Już przy wejściu było słychać muzykę.

Trzymaliśmy się blisko, nie chcąc nikogo zgubić zwłaszcza Allison, która po kilku piwach potrafiła zrobić wszystko. Dosłownie.
I tak po kilku chwilach się rozdzieliliśmy. Mogłam zobaczyć głowy moich przyjaciół w szalejącym tłumie. Stałam przy barze, popijając drinka. Pomimo tego, że byłam jedyną osobą, która się nie bawiła tylko stała na uboczu to i tak było fajnie. Miałam też całkiem dobry widok na scenę.

Gdy tak gapiłam się na moich ulubionych artystów, wsłuch**ąc się w muzykę ktoś wpadł na mnie z całym impetem.
To była wysoka, chuda dziewczyna z niebieskimi włosami wystającymi z grubej czapki. Obok stały chyba jej przyjaciółki, śmiejąc się strasznie. Dziewczyna przeprosiła i uśmiechnęła się do mnie. Przedstawiła się jako Sky. Całkiem ładne imię w mojej ocenie. Odwzajemniłam uśmiech i również się przedstawiłam. Stałyśmy tak chwilę w ciszy, a raczej w hałasie wywołanym głośnym koncertem.

W końcu jedna z dziewczyn pociągnęła Sky za rękę, mówiąc:
„Chyba nie przyszłaś tu żeby podrywać wszystkich na około tylko żeby się bawić. No chodź, bo zaraz się występ skończy!”
Nastolatka zarumieniła się, spuściła głowę i posłała mi jeszcze jedno niepewne spojrzenie przed odejściem. Byłam zdziwiona i rozbawiona za jednym razem ta sytuacją.
Stwierdziłam, że jej koleżanki musiały sobie z niej żartować i nie przejmując się tym zbytnio zaczęłam szukać moich przyjaciół, gdyż koncert miał się już kończyć.

Później, przypomniałam sobie o wcześniejszym wydarzeniu, lecz nie byłam pewna czy opowiadać o tym moim znajomym. Postanowiłam jednak zachować to dla siebie. Nie wiedziałam co się później wydarzy.

C.D.N
(tak naprawdę to wątpię żeby był ciąg dalszy ale jak historia się spodoba to zrobię oficjalne opowiadanie :D)
Mam nadzieję, że komukolwiek kto zdecydował się to przeczytać, spodobało się moje opowiadanie! :)
Pozdrowionka- Diabełek ;)

Odpowiedz

Audray

Ulica, szum ,papieros

Mała Merry właśnie szła przez ulicę,
Nagle jej oczom ukazał się biały dym.
Zrobiła krok do przodu.
No chodź tu Meryś,chodź tu – zawołał ktoś z poza dymu.
Przestraszona Merry wycofała się.
-Ten głos, skąd ja go znam.- Merry stała jak wryta-Niemożliwe przecierz mama zaginęła 9 miesięcy temu – pomyślała dziewczynka.
Mała wbiegła w dym ,i nic nie widząc dotkęła muru ,nagle poczuja dziwny zapach, to był zapach którego nienawidziła !
– fuj papierosy ! – krzyknęła dziewczynka.
Merry uciekała od tego okropnego zapachu i nagle potknęła się.Straciła przytomność.
* * *
Minęło 2 godziny, Merry obudził czyjś głos.
-Merry wstawaj ,wstawaj!
Kiedy dziewczynka otworzyła oczy zobaczyła postać ubraną w czarny sweter.
-Merry moja rybeczko ,nareszcie sie obudzilaś!
-Mamusia? – spytała dziewczynka.
-Tak ,mamusia – odpowiedziała wzruszona postać, którą Merry dokładnie znała.
Mama i Merry odczekały 2 godziny na ulicy mgła była zbyt ogromna a do tego szum wiatru zagluszał ich rozmowy.
Mgła opadła…

Agata,11 years.

Odpowiedz
1
Lunatyk_Lupin

Lunatyk_Lupin

Wieczór, książka, chamak.

Był wieczór… Siedziałam na chamaku I patrzyłam w niebo,niebo które wyglądało niczym to które sobie wyobrażaliśmy kiedy czytaliśmy ładne książki… I właśnie w tedy sięgnęłam po leżącą na ziemi książkę „Harry Potter i Insygnia Śmierci“. Kiedy skończyłam ułożyłam się na chamaku I zasnęłam…

Odpowiedz
_incredible_monster_

_incredible_monster_

Odpowiedz
Wiksterr

Wiksterr

Ulica, szum, papieros

Jak szłam ulicą to słyszałam szum liści i na ulicy był papieros

Odpowiedz
LuizaA5

LuizaA5

Porcelana, liście, czajnik

Kwietniowy poranek zapowiadał się spokojnie, kiedy pani Anderson wyciągnęła porcelanową zastawę. Uwielbiała takie dni jak ten. Słońce świeciło mocno, jednak nie aż tak aby nie móc wyjść na spacer. Wiał chłodny oraz przyjemny wiatr. Brunetka nastawiła czajnik wypełniony do połowy wodą. Po kilku minutach zabrzmiał dzwonek do drzwi. Kobieta natychmiast poszła otworzyć. Kiedy to zrobiła, znalazła paczkę na wycieraczce. Schyliła się i podniosła pudełko wchodząc następnie do środka. Wróciła do kuchni, gdzie postawiła na stół paczkę owiniętą szarym papierem oraz zawiązaną zwykłym sznurkiem. Rozwiązała go, zdjęła papier i otworzyła pudełko. W środku znajdowało się pełno zielonych liści. Pani Anderson włożyła dłoń do kartoniku wyjmując po chwili szarawy kamień.

~Najpiękniejsze chwile to te spędzone z drugim człowiekiem- przeczytała na głos biały napis.

Uśmiechnęła się lekko i poszła na górę do swojego pokoju. Otworzyła szare drzwi następnie wchodząc do środka. Podeszła do półki z książkami zdejmując z najwyższej półki czarne pudełko. Otworzyła je i odłożyła kamień do reszty tych, które dostaje co roku tego samego dnia. Za nim odłożyła je na miejsce wyjęła jeszcze jeden kamień.

~Bo być to trwać, a trwać to być przy kimś na zawsze- odczytała cicho, by po chwili odłożyć szarawy kamień na miejsce.

Odstawiła kartonik na półkę, a następnie wyszła z pokoju zamykając go za sobą.

Odpowiedz
Pysiaaaaa

Pysiaaaaa

Falbany, kwiaty, ławka
Twoim wyzwaniem jest zawrzeć te trzy słowa w krótkim tekście! Początkowo może Ci się to wydawać bardzo trudne, ale jak ruszysz to głową, to zanim się obejrzysz, cała kartka będzie zapisana!

Odpowiedz
RaspberryQueen

RaspberryQueen

Te wszystkie słabe opowiadania w komentarzach 😂

Odpowiedz
KebabKira

KebabKira

@RaspberryQueen no masakra 😂😂

Odpowiedz
Anvej_Arvej

Anvej_Arvej

@RaspberryQueen @KebabKira więc napiszcie lepsze.

Odpowiedz
RaspberryQueen

RaspberryQueen

@Anvej_Arvej nawet pies by napisał lepiej

Odpowiedz
Anvej_Arvej

Anvej_Arvej

@RaspberryQueen w takim razie napisz tak, jak pies.

Odpowiedz
RaspberryQueen

RaspberryQueen

@Anvej_Arvej piszę lepiej niż pies

Odpowiedz
Anvej_Arvej

Anvej_Arvej

@RaspberryQueen więc napisz lepiej, niż pies.

Odpowiedz
RaspberryQueen

RaspberryQueen

@Anvej_Arvej pewnie, że napiszę, ale nie o tak tandetnej tematyce.

Odpowiedz
Anvej_Arvej

Anvej_Arvej

@RaspberryQueen masz może Wattpada?

Odpowiedz
RaspberryQueen

RaspberryQueen

Odpowiedz
Anvej_Arvej

Anvej_Arvej

@RaspberryQueen więc tutaj napisz o czymkolwiek chcesz.

Odpowiedz
RaspberryQueen

RaspberryQueen

@Anvej_Arvej piszę dla siebie, a nie dla innych.

Odpowiedz
Anvej_Arvej

Anvej_Arvej

@RaspberryQueen nie chodzi mi o to, żebyś napisała dla innych, tylko, żebyś zrozumiała, że wszyscy (albo prawie wszyscy) starali się napisać, co mogli i jak mogli, tak, jak wymagało to od nich podjęte przez nich wyzwanie. Ty też kiedyś byłaś „początkującą” i pisanie nie wychodziło Ci najlepiej. Mogło też być na odwrót, wtedy to gratuluję. Ale postaw się też na miejscu wszystkich, którzy podjęli to wyzwanie i coś napisali.
Może tego nie wiesz, ale niektórym mogłoby się też nie spodobać to, o czym Ty piszesz i powiedzieć/napisać, że Ty piszesz słabe opowiadania o tandetnej tematyce.
I wiesz, niektórzy mogą nawet pomyśleć, że po prostu się boisz, bo piszesz jednak gorzej i dlatego nie chcesz udowodnić swojego talentu pisarskiego.
Albo, że mówisz/piszesz, że inni nie mają w ogóle do tego talentu i nie patrzysz na ich starania, co o Tobie raczej zbyt dobrze nie świadczy, a przynajmniej nie w tym wypadku.

Odpowiedz
RaspberryQueen

RaspberryQueen

Odpowiedz
Glosator_ka

Glosator_ka

Chyba wyszło nie najgorzej – Drzewo, niebo, parasol🙃

w MAju…
Idzie na spacer, wśród śpiewu ptaków, kropel deszczu, szarości nieba. Im dłużej tu jestem, ten przepiękny widok przyprawia mnie o dreszcze. Dzierżąc w dłoni parasol zagłębiam się w jego tajemnicę. Z każdym krokiem, oddechem czuję czającą się za zakrętem myśl. Z zakamarków jego tchnień wyjawia się pragnienie, które ukrywa przed samym sobą. Czuję jak powoli otwiera się, pokazując mi całą prawdę. Zdradził mi swój sekret, który właśnie staje się moim przekleństwem. Teraz stałam się powiernikiem jego tajemnicy i strażnikiem naszej miłości. On MA mnie a ja MAm go. A to wśród drzew działo się w MAju…

Odpowiedz
PrettygirlPL

PrettygirlPL

PROSZĘ MI WYBACZYĆ NIGDY NIE BYŁAM NA STUDNIÓWCE, NIE WIEM JAK PRZEBIEGA ;)

Falbany, kwiaty, ławka

Studniówka jest ważnym dniem w życiu każdego młodego człowieka. Niektórzy uświadamiali sobie, że matura już za rogiem, inni byli szczęśliwi, że się systematycznie uczyli i byli dobrze przygotowani. Malwina zdecydowanie należała do tej drugiej grupy. Zawsze miała wszystko przygotowane perfekcyjnie, zawszę była systematyczna i poukładana. Ewelina z kolei była jej kompletnym przeciwieństwem; zawsze zapominała o końcowych terminach i wiecznie się spóźniała.

Ale tego dnia Ewa przyszła na czas z prezentem dla Malwiny; dała jej przepiękny bukiet tulipanów, jej ulubionych kwiatów. Lekko onieśmielona Malwina, w odpowiedzi schowała kosmyk włosów za ucho i delikatnie się uśmiechnęła.

Noc była niezapomniana dla wszystkich. Tańcom, śmiechom, niespodziewanym pocałunkom nie było końca. Mimo, że wszyscy byli zmęczeni i śpiący, tylko niewielka część zdecydowała się na wyjście, w końcu studniówka jest tylko raz w życiu. Po kilku godzinach Malwina usiadła na jedynej wolnej ławce. Jej falbaniasta sukienka sprawiała wrażenie jakby wyszła z bajki Disneya. Czerwona, pełną ozdób idealnie pozowała do dodatków i makijażu. Dziewczyna odetchnęła i już miała wstać, gdy na ławkę usiadła Ewelina.

— Cześć — rzuciła uśmiechając się zalotnie.

— Cześć! — odpowiedziała speszona Malwina. Ewelina była idealną dziewczyną, która sprawiała, że M stresowała się jej obecnością. — Fajna impreza, co nie? Piłaś ten napój? Jak na mój gust trochę za słodki. — zaczęła plącząc język M.

Ewelina tylko się zaśmiała, pochyliła się i delikatnie pocałowała usta M. W tym momencie nie istnieli ci wszyscy ludzie, którzy tańczyli dookoła. Liczyły się tylko one dwie: M i Ewa.

***

Malwinę obudził dźwięk alarmu. Wyłączyła go i odwróciła się w stronę Eweliny, która leżała koło niej. Kochała na nią patrzeć codziennie po przebudzeniu. Kochała ją najmocniej na świecie, jeszcze mocniej niż cztery lata temu, kiedy pierwszy raz pocałowały się na studniówce.

K O N I E C

Dziękuję za uwagę, proszę o krytykę.

Odpowiedz
1
DomiQ126

DomiQ126

@PrettygirlPL łał… fajnie że są osoby robiące opowiadania w których nie ma jedynie związków chłopak-dziewczyna. Ciekawe i odważne :)

Odpowiedz
PrettygirlPL

PrettygirlPL

😅😘

Odpowiedz

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej