Wylosuj krótkie wyzwanie pisarskie!

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę, błąd ortograficzny lub stylistyczny? Napisz do nas.
Sprawdź najnowsze posty na Instagramie! @samequizy

Komentarze sameQuizy: 71

Wersix

Wersix

Kwiaty. falbany. ławka.
Oh, spójrzcie na te kwiaty! Mają takie falbany! ławka się odzywa mówiąc: Te kwiaty mają falbany, i co z tego?

Odpowiedz
soyluna3la

soyluna3la

Drzewo, niebo, parasol

Odpowiedz
Marti075643289

Marti075643289

Ulica, szum, papieros. 😉

Odpowiedz

lubiewdupiemiechuja

Drzewo niebo parasol.

Piękne nocne niebo, krople deszczu odbijały się od czarnej parasolki.
Przeszedł pewien pan i opowiadał mi historie jak jego żona zbierała czerwone jabłka z drzewa w czasie deszczu z parasolką w ręku. Pan się rozpłakał. Moja żona się przewróciła z drabiny i… Złamała kręgosłup była w ciąży.

Odpowiedz

M..._

Kanapa ładowarka lampa…

Odpowiedz
Anvej_Arvej

Anvej_Arvej

Drzewo, niebo, parasol.

Spojrzałam na zegar. Sobota, godzina 15:34. Podeszłam do okna i wyjrzałam przez nie. Na zewnątrz była przepiękna pogoda. Słońce świeciło, a gałęzie i liście drzew lekko powiewały. Aż zapraszało, żeby wyjść.
Pobiegłam do swojego pokoju i wyjęłam ładowarkę z gniazdka, a następnie odłączyłam od niej telefon. Złapałam jeszcze za słuchawki nauszne i moją ulubioną czapkę z daszkiem, którą założyłam na głowę i ruszyłam w stronę drzwi wyjściowych.
Otworzyłam drzwi i wyszłam na zewnątrz, aby się pohuśtać. Huśtawka znajdowała się kilka metrów od domu. Uwielbiałam słuchać muzyki na świeżym powietrzu, huśtając się przy tym.
Idąc w stronę huśtawki, powitała mnie kotka moja i moich sióstr, Cattie, łasząc się do mnie. Lubiłam, gdy ocierała się o moje nogi, tak samo, jak ona to lubiła. Często łożyła się na trawie, kładąc łebek na moim bucie. Wyglądało to tak słodko i było nawet przyjemne, że aż ciężko było choćby trochę ruszyć nogą, dopóki Cattie sama nie wstanie.
Gdy w końcu wstała, po czterech minutach, schyliłam się i pogłaskałam ją. Po paru pieszczotach dla kotki, ruszyłam w stronę naszego pieska, Reksia. Jego również pogłaskałam i powiedziałam, że moja siostra wyjdzie z nim wczesnym wieczorem na spacer, choć mnie nie rozumiał.
Po tym, ruszyłam w końcu w stronę huśtawki i na niej usiadłam. Założyłam słuchawki i odblokowałam telefon, po czym włączyłam swoją ulubioną melodię z Czarodziejki z Księżyca. Jest ona smutna, ale bardzo ją lubię. Pewnie też dlatego, że jestem emocjonalna. Już samo to, że skończyłam wszystkie sezony Sailor Moon, sprawiło, że płakałam.
Gdy melodia się załadowała i ją usłyszałam, spojrzałam przed siebie. Moim oczom ukazało się drzewo śliwkowe. Cieszę się, że tata go nie ściął. Pewnie nie zrobił tego, bo miało dobre owoce.
Usłyszałam drugą wersję melodii. Ta wydaje mi się smutniejsza, więc uniosłam swój wzrok w górę. Lubię patrzeć w niebo, gdy słyszę jakąś naprawdę smutną melodię. A ta przypomina mi moje ulubione anime, które już dawno się skończyło, więc jeszcze bardziej jest dla mnie smutna.
Zaczęłam rozglądać się po całym niebie.
Mój wzrok napotkał kilka chmur i samolotów. Zawsze, gdy widziałam małe białe punkty, które zostawiały po sobie ślad na niebie w postaci dymu, mówiłam „weźcie mnie ze sobą!”. Uwielbiam latać samolotem, a najbardziej starty, skręty i lądowania. Zresztą… lubię wszystkie środki transportu, oprócz roweru, hulajnogi i takich podobnych.
Przypomniałam sobie, jak było na wakacjach w Anglii w tamtym roku, które powtórzę w tym. Mam tylko nadzieję, że tym razem będzie mniej deszczu. Ostatnio w ciągu jednego tygodnia nie można było się obejść bez parasola. To w sumie jest normalne, ale ja i siostry miałyśmy nadzieję, że nie będzie padało aż tak dużo.
Przypomniałam sobie również, jak było na Pleasure Beach w Blackpool. Wyciągałam siostry na same najwyższe zjazdy, i co prawda, jedna z nich krzyczała, że mnie zabije, ale było warto! I wtedy wszyscy mogli mnie uznać za szaloną, bo byłam na najwyższym, najdłuższym i najszybszym zjeździe, a jak dla mnie dalej było za mało. Taak…
Jednak mimo całego dnia spędzonego tam, nie zdążyłyśmy iść na wszystkie zjazdy, więc w tym roku zamierzam tam wrócić i pójść na wszystkie.
Ale tym razem będzie inaczej, bo bierzemy ze sobą jeszcze chłopaka siostry.
– Ciekawe, jak będzie w tym roku… – powiedziałam na głos.

Gdyby były słowa, które kojarzyłyby mi się z fantasy, byłoby ciekawsze (zwłaszcza, jeśli byłoby słowo „Księżyc”! 😍🌕😃), ale mam nadzieję, że komuś się spodoba :)

Odpowiedz
3
Anvej_Arvej

Anvej_Arvej

A tak w ogóle, to super quiz! :D

Odpowiedz
2
.Heartbreak.Girl.

.Heartbreak.Girl.

@Anvej_Arvej Bardzo fajne😉

Odpowiedz
3
DomiQ126

DomiQ126

Festiwal, zabawa, koncert… Hmm… można zrobić z tego ciekawe opowiadanie :)

Okej, spróbuje coś napisać ale nie wiem czy będzie takie dobre… ale się postaram :)

Pakowałam się w pośpiechu.
Papierosy?
Są.
Gumy?
Są.
Zapalniczka?
Jest.
Piersiówka?
Też jest.
Bluza, czapka, telefon, hajs i bilet?
Są.

Wszystko cisnęłam do plecaka. Gdy już wychodziłam, jedną ręką sięgnęłam półki i zabrałam klucze. Samochód Athura stał już pod moim domem. Szybko wsiadłam witając się kolejno z każdym.
Ruszyliśmy szybko. Występ miał się zacząć za 30 minut, a my dopiero co ruszyliśmy. Powoli zapadał zmierzch, więc nie było problemu z korkami. Szybko jechaliśmy drogą. Evan, Allison i Meg byli już nawaleni więc darli się tak, że bębenki pękały mi jeszcze przed festiwalem.
Tak szybko jechaliśmy, że mało co nas radar nie złapał.
W końcu udało nam się dojechać. Szybko zaparkowaliśmy i razem daliśmy bilety. Już przy wejściu było słychać muzykę.

Trzymaliśmy się blisko, nie chcąc nikogo zgubić zwłaszcza Allison, która po kilku piwach potrafiła zrobić wszystko. Dosłownie.
I tak po kilku chwilach się rozdzieliliśmy. Mogłam zobaczyć głowy moich przyjaciół w szalejącym tłumie. Stałam przy barze, popijając drinka. Pomimo tego, że byłam jedyną osobą, która się nie bawiła tylko stała na uboczu to i tak było fajnie. Miałam też całkiem dobry widok na scenę.

Gdy tak gapiłam się na moich ulubionych artystów, wsłuch**ąc się w muzykę ktoś wpadł na mnie z całym impetem.
To była wysoka, chuda dziewczyna z niebieskimi włosami wystającymi z grubej czapki. Obok stały chyba jej przyjaciółki, śmiejąc się strasznie. Dziewczyna przeprosiła i uśmiechnęła się do mnie. Przedstawiła się jako Sky. Całkiem ładne imię w mojej ocenie. Odwzajemniłam uśmiech i również się przedstawiłam. Stałyśmy tak chwilę w ciszy, a raczej w hałasie wywołanym głośnym koncertem.

W końcu jedna z dziewczyn pociągnęła Sky za rękę, mówiąc:
„Chyba nie przyszłaś tu żeby podrywać wszystkich na około tylko żeby się bawić. No chodź, bo zaraz się występ skończy!”
Nastolatka zarumieniła się, spuściła głowę i posłała mi jeszcze jedno niepewne spojrzenie przed odejściem. Byłam zdziwiona i rozbawiona za jednym razem ta sytuacją.
Stwierdziłam, że jej koleżanki musiały sobie z niej żartować i nie przejmując się tym zbytnio zaczęłam szukać moich przyjaciół, gdyż koncert miał się już kończyć.

Później, przypomniałam sobie o wcześniejszym wydarzeniu, lecz nie byłam pewna czy opowiadać o tym moim znajomym. Postanowiłam jednak zachować to dla siebie. Nie wiedziałam co się później wydarzy.

C.D.N
(tak naprawdę to wątpię żeby był ciąg dalszy ale jak historia się spodoba to zrobię oficjalne opowiadanie :D)
Mam nadzieję, że komukolwiek kto zdecydował się to przeczytać, spodobało się moje opowiadanie! :)
Pozdrowionka- Diabełek ;)

Odpowiedz
3

Audray

Ulica, szum ,papieros

Mała Merry właśnie szła przez ulicę,
Nagle jej oczom ukazał się biały dym.
Zrobiła krok do przodu.
No chodź tu Meryś,chodź tu – zawołał ktoś z poza dymu.
Przestraszona Merry wycofała się.
-Ten głos, skąd ja go znam.- Merry stała jak wryta-Niemożliwe przecierz mama zaginęła 9 miesięcy temu – pomyślała dziewczynka.
Mała wbiegła w dym ,i nic nie widząc dotkęła muru ,nagle poczuja dziwny zapach, to był zapach którego nienawidziła !
– fuj papierosy ! – krzyknęła dziewczynka.
Merry uciekała od tego okropnego zapachu i nagle potknęła się.Straciła przytomność.
* * *
Minęło 2 godziny, Merry obudził czyjś głos.
-Merry wstawaj ,wstawaj!
Kiedy dziewczynka otworzyła oczy zobaczyła postać ubraną w czarny sweter.
-Merry moja rybeczko ,nareszcie sie obudzilaś!
-Mamusia? – spytała dziewczynka.
-Tak ,mamusia – odpowiedziała wzruszona postać, którą Merry dokładnie znała.
Mama i Merry odczekały 2 godziny na ulicy mgła była zbyt ogromna a do tego szum wiatru zagluszał ich rozmowy.
Mgła opadła…

Agata,11 years.

Odpowiedz
1
Lunatyk_Lupin

Lunatyk_Lupin

Wieczór, książka, chamak.

Był wieczór… Siedziałam na chamaku I patrzyłam w niebo,niebo które wyglądało niczym to które sobie wyobrażaliśmy kiedy czytaliśmy ładne książki… I właśnie w tedy sięgnęłam po leżącą na ziemi książkę „Harry Potter i Insygnia Śmierci“. Kiedy skończyłam ułożyłam się na chamaku I zasnęłam…

Odpowiedz
_incredible_monster_

_incredible_monster_

Odpowiedz
Wiksterr

Wiksterr

Ulica, szum, papieros

Jak szłam ulicą to słyszałam szum liści i na ulicy był papieros

Odpowiedz

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej