Opowiadania mogą zawierać treści nieodpowiednie dla osób nieletnich. Zostaje w nich zachowana oryginalna pisownia.

Twoja przygoda z wilczymi chłopakami #1

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę lub błąd? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 39

Wolfi_man

Wolfi_man

Zauroczyłaś go MEGA HISTORIA

Odpowiedz
1
poprostu_kulka

poprostu_kulka

Zauroczyłaś go- NO OK TAKIEGO OBROTU SPRAW SIĘ NIE SPODZIWAŁAM-

Odpowiedz
1
Eisou

Eisou

Zauroczyłaś go!>
Super opowiadanie!!! ❤❤❤

Odpowiedz
2
Ichigami

Ichigami

•  AUTOR

@Eisou Dziękuję ^^

Odpowiedz
_Tarina_

_Tarina_

Zauroczyłam go…Rany Julek, MEGAŚNE

Odpowiedz
4
Ichigami

Ichigami

•  AUTOR

@_Tarina_ cieszę się ^^

Odpowiedz
2
Blood_Cat

Blood_Cat

Zaintrygowałaś go!

Po około dwudziestu minutach ciągłego podążania w głąb lasu, w końcu dotarliście do miejsca, gdzie znajdywał się niewielki strumyk. Przysiadłaś na skraju trawy i pochyliłaś się, chcąc nabrać w dłonie trochę wody, ale Luppy był szybszy. Gwałtownym, ale zdecydowanym ruchem odtrącił Twoje dłonie i pchnął lekko do tyłu, abyś znalazła się w miarę możliwości daleko od strumyka.

— Na Twoim miejscu zaprzestałbym próbie nadpicia wody z tego strumienia. Oddziela on Wasz świat od naszego, jednak w legendzie istnieje ziarno prawdy. ,,Każdy, kto odważy się na łyków kilka, będzie wiódł nędzne życie, aż po kres swych dni." – dałbym głowę, że mowa tu o jakiejś klątwie.

Przytaknęłaś nieśmiało i dotknęłaś dłonią swoje suche wargi. Nie piłaś już tak długo… dodatkowo zaczynałaś tracić koncentracje i coraz mniej rozumiałaś ze słów chłopaka.

— Potrzebujesz napitku?

— Hm? Ach, tak. Skończyła mi się moja woda w butelce, którą ze sobą zabrałam.

Chłopak sięgnął nieśmiało po Twoją torbę i wyciągając z niej butelkę, nachylił nad nią swoje usta, jakby chciał dmuchnąć do środka. Jakież było Twoje zdziwienie, kiedy z jego ust… wydobyła się błękitna para, a kiedy dotknęła ona dna butelki, ta zaczęła napełniać się wodą! Kiedy flakonik był już niemalże do końca pełny, Luppy wyciągnął rękę z butelką w Twoją stronę, abyś mogła zaczerpnąć z niej nieco wody.

— Um, dzi-dziękuję… — wymamrotałaś nieśmiało, z rumieńcem na policzkach i wzięłaś łyk wody.

Była po prostu pyszna! Bardzo orzeźwiająca i na dodatek, jakby schłodzona.

— Lepiej? Użyłem zdolności wody chowańca. Potrafimy zmaterializować "coś z niczego", rozumiesz? W tym wypadku ja zmaterializowałem dla Ciebie trochę wody.

Przytaknęłaś cicho i uśmiechnęłaś się do niego lekko. Czułaś wyraźnie, że chłopak był Tobą wyjątkowo zaintrygowany. Co więcej – okazał się też być bardzo miły i uczynny! Chyba jednak udało Ci się zrobić na nim dobre pierwsze wrażenie.

Odpowiedz
2
ghfghfgh

ghfghfgh

Zniechęciłaś go do siebie! Po około dwudziestu minutach ciągłego podążania w głąb lasu, w końcu dotarliście do miejsca, gdzie znajdywał się niewielki strumyk. Przysiadłaś na skraju trawy i pochyliłaś się, chcąc nabrać w dłonie trochę wody, ale Luppy był szybszy. Gwałtownym, ale zdecydowanym ruchem odtrącił Twoje dłonie i pchnął lekko do tyłu, abyś znalazła się w miarę możliwości daleko od strumyka.

— Na Twoim miejscu zaprzestałbym próbie nadpicia wody z tego strumienia. Oddziela on Wasz świat od naszego, jednak w legendzie istnieje ziarno prawdy. ,,Każdy, kto odważy się na łyków kilka, będzie wiódł nędzne życie, aż po kres swych dni." – dałbym głowę, że mowa tu o jakiejś klątwie.

Przytaknęłaś nieśmiało i dotknęłaś dłonią swoje suche wargi. Nie piłaś już tak długo… dodatkowo zaczynałaś tracić koncentracje i coraz mniej rozumiałaś ze słów chłopaka.

— Potrzebujesz napitku?

— Hm? Ach, tak. Skończyła mi się moja woda w butelce, którą ze sobą zabrałam.

— Ech — chłopak westchnął ciężko i spojrzał wymownie w niebo. — Mógłbym użyć zdolności wody chowańca, która potrafi zmaterializować wodę, ale obawiam się, że utraciłbym przez to resztki energii… niestety będziesz musiała poczekać, aż dotrzemy na miejsce, [T.I.].

Skinęłaś nieśmiało głową i spuściłaś wzrok. Czułaś w głębi serca, że nie zrobiłaś na chłopaku najlepszego wrażenia i z całą pewnością Luppy zdawał się być do Ciebie dość zniechęcony. Chyba powinnaś zacząć bardziej doceniać jego starania, a być może uda Wam się w przyszłości lepiej ze sobą dogadywać.

[Ciąg dalszy nastąpi…]

Odpowiedz
1
emoji_IKONA997

emoji_IKONA997

Zauroczyłaś go!

Po około dwudziestu minutach ciągłego podążania w głąb lasu, w końcu dotarliście do miejsca, gdzie znajdywał się niewielki strumyk. Przysiadłaś na skraju trawy i pochyliłaś się, chcąc nabrać w dłonie trochę wody, ale Luppy był szybszy. Gwałtownym, ale zdecydowanym ruchem odtrącił Twoje dłonie i pchnął lekko do tyłu, abyś znalazła się w miarę możliwości daleko od strumyka.

— Na Twoim miejscu zaprzestałbym próbie nadpicia wody z tego strumienia. Oddziela on Wasz świat od naszego, jednak w legendzie istnieje ziarno prawdy. ,,Każdy, kto odważy się na łyków kilka, będzie wiódł nędzne życie, aż po kres swych dni." – dałbym głowę, że mowa tu o jakiejś klątwie.

Przytaknęłaś nieśmiało i dotknęłaś dłonią swoje suche wargi. Nie piłaś już tak długo… dodatkowo zaczynałaś tracić koncentracje i coraz mniej rozumiałaś ze słów chłopaka.

— Potrzebujesz napitku?

— Hm? Ach, tak. Skończyła mi się moja woda w butelce, którą ze sobą zabrałam.

Chłopak usiadł nieśmiało na przeciwko Ciebie i delikatnie pocałował Cię w usta. Poczułaś się nieco skrępowana, ale, kiedy miałaś już zaprotestować, ciemnowłosy oderwał się od Ciebie i uśmiechnął nieśmiało.

— Lepiej? Użyłem zdolności wody chowańca. Potrafimy zmaterializować "coś z niczego", rozumiesz?

Rzeczywiście. Pragnienie w Tobie zgasło, choć teraz na policzkach odmalowywały się już tylko jasne rumieńce. Wyglądało na to, że pomimo tych nieudolnych początków, zrobiłaś na chłopaku całkiem niezłe wrażenie i Luppy wyraźnie zauroczył się w Twoim charakterze! Bo przecież… mógł zmaterializować wodę prosto do Twojej butelki.

[Ciąg dalszy nastąpi…]
mega quiz!!!!!! kocham!!!!!!! ❤

Odpowiedz
1

wololo

ale furry ja p*******

Odpowiedz
Wolfyska

Wolfyska

Zauroczyłaś go!

Po około dwudziestu minutach ciągłego podążania w głąb lasu, w końcu dotarliście do miejsca, gdzie znajdywał się niewielki strumyk. Przysiadłaś na skraju trawy i pochyliłaś się, chcąc nabrać w dłonie trochę wody, ale Luppy był szybszy. Gwałtownym, ale zdecydowanym ruchem odtrącił Twoje dłonie i pchnął lekko do tyłu, abyś znalazła się w miarę możliwości daleko od strumyka.

— Na Twoim miejscu zaprzestałbym próbie nadpicia wody z tego strumienia. Oddziela on Wasz świat od naszego, jednak w legendzie istnieje ziarno prawdy. ,,Każdy, kto odważy się na łyków kilka, będzie wiódł nędzne życie, aż po kres swych dni.” – dałbym głowę, że mowa tu o jakiejś klątwie.

Przytaknęłaś nieśmiało i dotknęłaś dłonią swoje suche wargi. Nie piłaś już tak długo… dodatkowo zaczynałaś tracić koncentracje i coraz mniej rozumiałaś ze słów chłopaka.

— Potrzebujesz napitku?

— Hm? Ach, tak. Skończyła mi się moja woda w butelce, którą ze sobą zabrałam.

Chłopak usiadł nieśmiało na przeciwko Ciebie i delikatnie pocałował Cię w usta. Poczułaś się nieco skrępowana, ale, kiedy miałaś już zaprotestować, ciemnowłosy oderwał się od Ciebie i uśmiechnął nieśmiało.

— Lepiej? Użyłem zdolności wody chowańca. Potrafimy zmaterializować „coś z niczego”, rozumiesz?

Rzeczywiście. Pragnienie w Tobie zgasło, choć teraz na policzkach odmalowywały się już tylko jasne rumieńce. Wyglądało na to, że pomimo tych nieudolnych początków, zrobiłaś na chłopaku całkiem niezłe wrażenie i Luppy wyraźnie zauroczył się w Twoim charakterze! Bo przecież… mógł zmaterializować wodę prosto do Twojej butelki.

[Ciąg dalszy nastąpi…]

Wow podoba mi się ten quiz

Odpowiedz
2
.Mrs.Rose.

.Mrs.Rose.

Zaintrygowałaś go!

Po około dwudziestu minutach ciągłego podążania w głąb lasu, w końcu dotarliście do miejsca, gdzie znajdywał się niewielki strumyk. Przysiadłaś na skraju trawy i pochyliłaś się, chcąc nabrać w dłonie trochę wody, ale Luppy był szybszy. Gwałtownym, ale zdecydowanym ruchem odtrącił Twoje dłonie i pchnął lekko do tyłu, abyś znalazła się w miarę możliwości daleko od strumyka.

— Na Twoim miejscu zaprzestałbym próbie nadpicia wody z tego strumienia. Oddziela on Wasz świat od naszego, jednak w legendzie istnieje ziarno prawdy. ,,Każdy, kto odważy się na łyków kilka, będzie wiódł nędzne życie, aż po kres swych dni.” – dałbym głowę, że mowa tu o jakiejś klątwie.

Przytaknęłaś nieśmiało i dotknęłaś dłonią swoje suche wargi. Nie piłaś już tak długo… dodatkowo zaczynałaś tracić koncentracje i coraz mniej rozumiałaś ze słów chłopaka.

— Potrzebujesz napitku?

— Hm? Ach, tak. Skończyła mi się moja woda w butelce, którą ze sobą zabrałam.

Chłopak sięgnął nieśmiało po Twoją torbę i wyciągając z niej butelkę, nachylił nad nią swoje usta, jakby chciał dmuchnąć do środka. Jakież było Twoje zdziwienie, kiedy z jego ust… wydobyła się błękitna para, a kiedy dotknęła ona dna butelki, ta zaczęła napełniać się wodą! Kiedy flakonik był już niemalże do końca pełny, Luppy wyciągnął rękę z butelką w Twoją stronę, abyś mogła zaczerpnąć z niej nieco wody.

— Um, dzi-dziękuję… — wymamrotałaś nieśmiało, z rumieńcem na policzkach i wzięłaś łyk wody.

Była po prostu pyszna! Bardzo orzeźwiająca i na dodatek, jakby schłodzona.

— Lepiej? Użyłem zdolności wody chowańca. Potrafimy zmaterializować „coś z niczego”, rozumiesz? W tym wypadku ja zmaterializowałem dla Ciebie trochę wody.

Przytaknęłaś cicho i uśmiechnęłaś się do niego lekko. Czułaś wyraźnie, że chłopak był Tobą wyjątkowo zaintrygowany. Co więcej – okazał się też być bardzo miły i uczynny! Chyba jednak udało Ci się zrobić na nim dobre pierwsze wrażenie.

[Ciąg dalszy nastąpi…]

Odpowiedz
1

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej