Zakupy w małych sklepikach osiedlowych (spożywcze, warzywniaki) – dominowały do lat 90., później nadeszły duże sieci i supermarkety. Druga sprawa - kioski. W moim dzieciństwie były trzy kioski koło mojej kamienicy, teraz w moim mieście kioski są tylko w centrach handlowych lub przy niektórych przystankach autobusowych.
DexNi5
Przyznam ze w dzisiejszych czasach sporo z tych rzeczy przeżywa taki mały renesans
Kasety, płyty, telefony stacjonarne, pranie ręczne, budziki
Wiele osob dzis do tego wraca troche z sentymentu, trochę z przesycenia elektronikom
DarkGladiator
Pamiętam budki telefoniczne, można było zamknąć się w niej i w spokoju porozmawiać przez telefon. Encyklopedię papierową mam, babka ma z lat sześćdziesiątych. Co do prania ręcznego – nie opłaca się włączać pralki jak mam do prania np dwie pary skarpet czy koszulkę. Suszę pranie na balkonie jeśli pogoda sprzyja. To wcale nie minęło, to nadal jest.
Amortencja.a
Mam cały zestaw encyklopedii w takim ładnym wydaniu. Co prawda służy w tej chwili jako ozdoba, ale tak.
mustakissa
Kasety magnetofonowe też nie zniknęły. Co do suszarek do prania – czy faktycznie aż tak dużo gospodarstw domowych je ma? A z dostępnością filmów w Internecie niekoniecznie jest aż tak wspaniale – z mojego doświadczenia.
Malanetka
Pamiętam większość:> (Gen Z – 2012)
Dr.Doom
@Malanetka ej, nie wiedziałam że się jeszcze załapałam do gen Z
RafiLodz
Dorzucę do innych komentarzy, że budziki też nie zniknęły. Żeby telefon budził, musiałbym go zostawić włączony na noc, więc nie. Regularne taksówki też są i raczej nie znikną. Rzutniki pamiętam ze szkoły, ale tylko stały, prawie nikt ich nie używał. Ale też nie zniknęły tak zupełnie. 3 lata temu miałem szkolenie dla nauczycieli w ośrodku doskonalenia nauczycieli. Prowadząca twierdziła, że to lepsze niż komputer, po czym nie mogła rozkleić poszczególnych kartek (nadruk na jakiejś folii), rozpoznać, który plik jest który. Babka, która kiedyś uczyła w szkole, ale przeszła do ośrodka – pewnie sobie nie radziła, to wybrała pracę z dorosłymi – my nie będziemy marudzić. Po prostu nic się nie dowiemy (znowu), ale dostaniemy pożądaną kartkę z certyfikatem (hura).
Herbatkazmlekiem
@RafiLodz Nie wiem czy wiesz ale nie musisz mieć odpalonego telefonu żeby ci budzik zadzwonił. Nie możesz mieć go tylko wyłączonego na zasadzie że przytrzymujesz guzik włączania i naciskasz "wyłącz" bo wtedy… jakby to powiedzieć… zapada w głęboki sen, tam wiesz ten guzik obok restartuj. Po prostu wyłączasz go sobie jak normalnie na co dzień klikając raz, musisz mieć włączony dźwięk budzika (jeśli funkcjonuje jako osobny dźwięk, powinieneś to widzieć w panelu ustawień po naciśnięciu guzika głośności) i tyle, możesz go sobie na spokojnie podłączyć na noc do ładowarki i spać spokojnie. Możesz sobie nawet ustawić dźwięk klasycznego budzika (sama taki mam). Nie wiem jaki masz telefon, czy to smartfon czy stara Nokia, nie wiem też ile masz lat i nie chcę się wymądrzać, po prostu nie musisz mieć telefonu włączonego. No chyba że ty go wyłączasz do poziomu tego "głębokiego snu" ale tego też nie musisz robić
RafiLodz
@Herbatkazmlekiem Nie mam guzika restartuj. Wolę też nie podłączać na noc do ładowarki. Raz na 12 dni zawsze jakoś znajdę czas.
-shapeshifter-
Większość w sumie na tak
Darven
Jestem za młoda. Praktycznie żaden z tych przedmiotów już nie funkcjonował za mojego życia
n...i
Niektóre rzeczy pamiętam, ale tak to większość znam, tylko nigdy nie używałam
metal666
Kocham encyklopedie, kojarzą mi się z dziadkiem bo w młodości razem je przeglądaliśmy