Patryk

midnight_pages

Patryk

midnight_pages

imię: midnight_pages ☽

miasto: Shire

o mnie: przeczytaj

424

O mnie

☾ 𝕊𝕖𝕔𝕠𝕟𝕕 𝕤𝕥𝕒𝕣 𝕥𝕠 𝕥𝕙𝕖 𝕣𝕚𝕘𝕙𝕥 𝕒𝕟𝕕 𝕤𝕥𝕣𝕒𝕚𝕘𝕙𝕥 𝕠𝕟 '𝕥𝕚𝕝 𝕞𝕠𝕣𝕟𝕚𝕟𝕘 ☽

» herbatka
» musicale
» książki
» koty

Ostatni wpis

midnight_pages

midnight_pages

Ostatnimi czasy zaskakuję samą siebie, bo doświadczam rzeczy, których nigdy nie myśl... Czytaj dalej
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

Ostatni wpis autora: Wyświetl wpisy autora
midnight_pages

midnight_pages

AUTOR•  

Ostatnimi czasy zaskakuję samą siebie, bo doświadczam rzeczy, których nigdy nie myślałam doświadczyć. Po pierwsze, zlikwidowałam całą serię czy tam opowiadanie, jak kto woli. W dodatku nie dokończone, należy to zaznaczyć. Oprócz tego odnotowuję zatrzęsienie (czyli aż dwie sztuki) pustych, że wiatr dzwoni, jak pisał poeta, dokumentów jedynie z tytułem (lub nawet bez), a tutaj szkiców z okładką i jakimś tam nabazgranym opisem. Jeszcze do niedawna coś takiego było dla mnie nie do pojęcia, bo lubię kończyć to, co zacznę i do tego momentu nie zabieram się za nowe. A jak już się zabieram, to na pewno nie zostawiam ich całkiem pustych (no dobrze, trochę oszukuję, bo ta „pseudo mądra rzecz” – trzeba przestać tak to nazywać, bo czuję presję – ma jeden, ostatni, żeby było zabawniej, rozdział, ale to tyle). Zwieńczeniem tych wszystkich anomalii jest to, że to piszę, a miałam dać sobie spokój i siedzieć cicho

Tak… no więc wmówię sobie, że ten wpis ma sens, bo może należy się jakaś informacja z wyjaśnieniem. Chociaż… czy ja wiem, czy to powyższe coś wyjaśnia…?

Czysto hipotetycznie, gdyby zdarzyło mi się popełnić tekst kiedyś, raczej nie niedługo, który jest dość wtórny, tzn. podobny do czegoś, co już napisałam (chociaż chyba tylko w niewielkich aspektach… sama nie jestem pewna), byłoby to bardzo źle?

Odpowiedz
12
weronikak123

weronikak123

@midnight_pages Myślę, że nie byłoby to bardzo źle, ale specem nie jestem.

Odpowiedz
1
.Emisia.

.Emisia.

Raczej bardzo niedobre by to nie było

Odpowiedz
1
midnight_pages

midnight_pages

•  AUTOR

@weronikak123 Dobrze to słyszeć

Odpowiedz
1
midnight_pages

midnight_pages

•  AUTOR

@.Emisia. Czyli trochę chyba jednak by było… Ale dziękuję

Odpowiedz
1
.Emisia.

.Emisia.

@midnight_pages jeśli to tak niewielkie aspekty, jak napisałaś, to by nic nie szkodziło
Jeszcze zależy, w jaki sposób to by było zrobione

Odpowiedz
1
midnight_pages

midnight_pages

•  AUTOR

Ha! No i w tym cały ambaras, że nie mogę za dużo zdradzić, więc trudno ocenić. Ale właściwie co mi tam, jeśli to miałoby się pojawić to chyba w przyszłym stuleciu, więc może nikt nie będzie pamiętał…
Wygląda to tak (jeju to brzmi idiotycznie, jak to się tak opowiada; chyba że w istocie takie jest… to jeszcze gorzej): obie rzeczy łączy postać lekarza (weterynarz w tym wypadku), walka z siłami natury (przeciwnymi w zasadzie) i droga. Tak mi się przynajmniej zdaje

Odpowiedz
Libera

Libera

@midnight_pages hm może po prostu zmienia się twoja mentalność i ogólnie ty sama, twoje poglądy itd. To może mieć wpływ. Nie powinnaś robić nic na siłę, jeśli czegoś nie chcesz, to daj sobie czas. Wena na to przyjdzie
I nie sądzę, że to bardzo źle. Jak wspomniała @.Emisia. To małe aspekty

Odpowiedz
2
midnight_pages

midnight_pages

•  AUTOR

@Libera Jeśli się zmienia, to na pewno na gorsze
Problem w tym, że ja nie bardzo wierzę w wenę. Nie przeczę, że istnieją momenty, w których lepiej się tworzy i można to nazwać weną, ale poleganie wyłącznie na jej kaprysach to jak czekanie w zamkniętej wieży na ratunek księcia z bajki

Odpowiedz
2
TW

TW

Ojej, faktycznie… Teraz mi głupio że nie znalazłam czasu, żeby nadrobić rozdziały :/ ale pierwszy rozdział, widzę, zostawiłaś…
Porzucenie jednej serii to jeszcze nic takiego. Może kiedyś do niej wrócisz jeszcze.
Co do weny się zgadzam – czekanie na nią to zwykle zmarnowany czas.
Mam nadzieję, że dostaniesz jakiegoś pomysła na to, co masz w szkicach, i możemimowszystko trochę tej legendarnej weny :)

Odpowiedz
1
midnight_pages

midnight_pages

•  AUTOR

@TW Niepotrzebnie, moim zdaniem nic nie straciłaś, bo było to zwyczajnie brzydko napisane. Śmiem nawet twierdzić, że wyszło na dobre. No tak, no nakryłaś mnie, zostawiłam, a to dlatego że odzywa się we mnie czasem okropny sentymentalista (o usunięcie tego toczyłam ze sobą prawdziwą wojnę). Usunąć można zawsze, a gdyby mi tak a nuż przyszło do głowy jednak dopisać dalszy ciąg…
Widzę półpauzę :OO
Kłopot polega na tym, że pomysły są – opracowane scena po scenie z notatkami i researchem, tylko się jakoś zabrać do tego nie mogę. Pierwsze zdanie i rozdział sprawiają mi problem (oby nie skończyło się jak w przypadku Granda z „Dżumy”). A usprawiedliwiam się brakiem czasu, bo to moja ukochana wymówka
I dziękuję, przyda się; bo choć czekanie na nią to rzeczywiście strata czasu, to gdy jednak to mityczne coś zwane weną przyjdzie, ułatwia sprawę

Odpowiedz
1
Libera

Libera

@midnight_pages no łaaaaał. Mam takie samo zdanie jak ty, często zmuszam się do twórczości i uważam to za najlepsze wyjście

Odpowiedz
1
midnight_pages

midnight_pages

•  AUTOR

@Libera Chyba inaczej się nie da. Życie całe można by zmarnować, czekając na wenę. Jest ułatwieniem, to fakt, ale nie ona przecież pisze książki

Odpowiedz
1
Libera

Libera

@midnight_pages dokładnie

Odpowiedz
1
Wszystkie wpisy:
midnight_pages

midnight_pages

AUTOR•  

Jakie cechy według Was powinna mieć/ma silna bohaterka (filmowa lub książkowa)?

Odpowiedz
8
midnight_pages

midnight_pages

•  AUTOR

@Libera Właśnie troszkę już nieaktualne, bo zrobiłam coś odwrotnego, ale Nitro faktycznie jest moim zdaniem dobrze wykreowaną postacią i zdecydowanie nie jest „damą w opałach”

Odpowiedz
1
Libera

Libera

@midnight_pages damsel in distress haha

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (8)
rosemary.

rosemary.

bardzo mnie ciekawi czemu ja to widzę 🤔

(nie znamy się, po prostu przeczytałam twoje opowiadanie i to zobaczyłam)

Odpowiedz
3
midnight_pages

midnight_pages

•  AUTOR

Hm, a to ciekawe, nie mam pojęcia, czemu to się pokazuje

Odpowiedz
2
.cloudy

.cloudy

@rosemary. U mnie też 🤔

Odpowiedz
1
midnight_pages

midnight_pages

AUTOR•  

No więc mini kryminał nr 2 liczy sobie blisko 4000 słów i przeczuwam, że jeszcze troszkę dojdzie. Osobiście do takiego typu opowiadań pasuje mi raczej „jednoczęściowość”, ale wiem, że Wy wolicie, kiedy rozdziały są krótsze, dlatego pytanie do Was: czy nie obrazilibyście się, gdyby zostało to opublikowane jako jedna, no, dosyć długa całość, czy kategorycznie powinno pojawić się w 2-3 fragmentach?

Odpowiedz
5
atelophobia.

atelophobia.

@midnight_pages
o, w takim razie przepraszam, zaglądam tu bardzo rzadko, a zatem mam bardzo dużo nie odczytanych powiadomień i nie zauważyłam.

Odpowiedz
1
midnight_pages

midnight_pages

•  AUTOR

@atelophobia. A nie szkodzi. Przynajmniej teraz mam potwierdzenie, że dobrze zrobiłam, publikując to jako jedną całość 💕

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (6)
midnight_pages

midnight_pages

AUTOR•  

Aaaaaaaa jestem wściekła, bo właśnie przez przypadek zobaczyłam, że „Miles” zostało oznaczone do sprawdzenia.
Ja wciąż jestem w trakcie poprawiania tego. Pamiętam, że w jednym rozdziale zostawiłam nawet zdanie urwane w połowie… A w ogóle to chciałam podopisywać tam różne rzeczy i teraz nie mogę.
I ja naprawdę nigdy nie chciałam znaleźć się na Stronie Głównej, bo mam o niej swoje bardzo krytyczne zdanie (kiedyś nawet rozważałam, czy nie usuwać starych opowiadań, żeby przypadkiem nie dopadła go ta plaga, ale szkoda mi było Waszych komentarzy i uznałam, że nigdy raczej mi się to nie przytrafi). „Panny E.” nie było mi specjalnie szkoda, bo to obiektywnie nie jest moim najlepszym tekstem i zostało napisane jedynie w celach rozrywkowych, ale myśl, że moje „wychuchane opowiadanko” miałoby tam trafić mnie mierzi. Chodzi mi o to, że w mojej opinii Strona Główna nie jest wyznacznikiem dobrej pracy, a być może nawet przeciwnie. Mam wrażenie, że dostają się tam opowiadania, które nie są wartościowe, tylko po prostu „sprzedają się”.
A ja chyba nie chcę, żeby moje teksty „sprzedawały się”.
Uwielbiam te kilka osób, które czytają tą moją marną pisaninę i pod każdym rozdziałem zostawiają komentarz i nie zamieniłabym ich na żadną liczbę polubień czy obserwatorów, którzy zdobędą się najwyżej na: „kiedy next?” (nie mówię, że wszyscy są tacy, ale chyba zgodzimy się, że takich delikwentów tutaj nie brakuje).
Mam nadzieję, że może jednak „Miles” zostanie odrzucone i nadal będzie mogło spokojnie leżeć sobie w odmętach Poczekalni. Najchętniej bym to odkręciła, ale nie mam pojęcia, jak to się robi ani czy w ogóle się da, więc pozostaje mi tylko się łudzić i modlić się, żeby Obrazu nie spotkało to samo.
Nie chcę swoimi słowami nikogo urazić, bo wiem, że dla niektórych to, co ja odbieram jako katastrofę, jest spełnieniem marzeń – to po prostu nie moje marzenie.
Prawdopodobnie ten wpis jest z lekka przesadzony, bo przyznam się, że piszę w emocjach (i zapewne nie powinnam tego robić), więc proszę bardzo nie gniewajcie się na mnie, jeśli komuś zrobiłam teraz przykrość – z góry przepraszam. Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że nie miałam żadnych złych intencji.
Darujcie mi również wyrzucanie tutaj tych wszystkich moich żalów, ale musiałam dać upust swojej złości,
milszego wieczoru niż mój ☽

Odpowiedz
5
midnight_pages

midnight_pages

•  AUTOR

[Komentarz usunięty przez użytkownika]

Odpowiedz
midnight_pages

midnight_pages

•  AUTOR

@TW AAA, nie to mi się kliknęło i muszę pisać jeszcze raz.
No to się zgadza. Tylko irytuje mnie to, że z jednej strony się cieszę, bo mam poczucie bycia wyróżnioną (nie ma to jak połechtane ego), a z drugiej zadaję sobie pytanie: jakie wyróżnienie? Skoro w jednym worku znajdują się bardzo mierne opowiadania i te dobre, to wyróżnienie traci swoją wartość i stajesz się jedynie kolejnym elementem worka, jeśli wiesz, co mam na myśli.
Ale tak, zgadza się, tak jest wszędzie, czy to na stronie internetowej, czy w wydawnictwie
A dziabągwa to piękne słowo

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (9)
midnight_pages

midnight_pages

AUTOR•  

Wybaczcie mi, że znowu męczę Was tym samym (jakaś monotematyczna jestem ostatnio…), ale właśnie piszę (tak, po raz pierwszy od bardzo dawna coś piszę, jeśli nie liczyć buddyjskiej bajki) kryminalne opowiadanie nr 2 i potrzebuję jeszcze raz zasięgnąć głosu drogich czytelników.
Mianowicie: czy te pytania w środku w „Pannie Earnshaw”, mimo że nie miały wpływu na wynik, były w jakiś sposób przydatne, dostarczały zabawy albo pozwalały się samemu sprawdzić, czy raczej były niepotrzebne?
Pytam, bo nie wiem, jak wyglądało to z Waszej strony (gdy pisałam Pannę E., to osobiście uznałam je raczej za coś wartościowego, ale mnie tam ciężko oceniać własną pracę), a chciałabym jednak, żebyście bawili się jak najlepiej i jeśli jest coś, co można by poprawić, to chętnie bym to poprawiła, aby następne opowiadanie było lepiej zrobione, a co za tym idzie – przyjemniejsze

Odpowiedz
6
atelophobia.

atelophobia.

podoba mi się pomysł @.Emisia. , żeby wszystkie odpowiedzi prowadziły mniej więcej do tego samego i były zgodne z dalszym tekstem.
chociaż pomysł @TW też jest bardzo ciekawy, myślę, że jeślibyś pisała więcej opowiadań tego typu mogłabyś spróbować oba i zobaczyć, co ci lepiej wyjdzie.

Odpowiedz
3
midnight_pages

midnight_pages

•  AUTOR

@atelophobia. Dziękuję bardzo za pomoc, popróbuję 💕

Odpowiedz
2
pokaż więcej odpowiedzi (14)