Niezręczne sytuacje w Hogwarcie #3 – Wersja hard!

Harry Potter zaprosił Cię na randkę. Stroisz się w swoim pokoju na to spotkanie. Nagle okazało się, że drzwi od Twojego pokoju się zatrzasnęły i nie możesz ich otworzyć. Co gorsza, nawet alohomora Ci nie pomaga. Co robisz?
Ale super! Dzięki drzwiom nie pójdę na spotkanie z Harrym, bo go nie lubię!
Wyważam drzwi!
Beczę na cały głos i wołam, może mnie ktoś usłyszy i mi pomoże.
Skaczę na lampę, żeby ją zbić! Wtedy może mnie ktoś usłyszy.
Załamuję się psychicznie!
Jestem chłopakiem, więc nie idę na randkę z Harrym.

Jesteś na lekcji transmutacji. Właśnie profesor McGonagall porusza bardzo poważną dyskusję z dwoma uczniami. Zapada cisza. Przez przypadek puszczasz tak głośnego bąka, że wszyscy uczniowie się śmieją, w tym Ślizgoni. Profesor McGonagall jest na Ciebie bardzo zła i się wścieka. Co robisz?
Zawstydzony wybiegam z sali i się już nikomu nie pokazuję!
Pierdzę dalej!
Tłumaczę, że to od tego gulaszu i przepraszam...
Nic nie robię, uczę się dalej. No, może troszeczkę się zaczerwieniłem ze wstydu.
Śmieję się razem z innymi!
Wskazuję na osobę obok, niech pomyślą, że to ona puściła bąka.
Ryczę w ławce!

Przez pomyłkę pomyliłeś szczoteczki do zębów z Flichem, ponieważ były one identyczne. Umyłeś zęby szczoteczką Flicha. Po umyciu ich okazało się, że strasznie capi Ci z gęby. Smród jest odrażający, w dodatku musisz być teraz obecny na śniadaniu w Wielkiej Sali. Po drodze spotykasz Dracona, który pyta Ci się o Twoje dzisiejsze samopoczucie. Jak mu odpowiesz, skoro capi Ci z gęby?
Złośliwie chucham mu w twarz, bo go nie lubię. W dodatku pytam mu się, czy podoba mu się ten zapach?
Całuję go! Niech poczuje ten smrodek.
Nic nie odpowiadam, tylko go szybko wymijam i idę dalej.
Krótko odpowiadam na jego pytanie, nie mówiąc w jego stronę, żeby nic nie poczuł.
Rozkręcam z nim dyskusję, mam gdzieś ten smród.
Rozmawiam z nim na migi, może mnie zrozumie.
Odpowiadam mu, zakrywając przy tym rękoma usta. Jak zapyta mi się czemu to robię, odpowiem, że to przez ból zęba.
Kopię go w krocze, że też takiego akurat musiał mnie przyłapać!
Fuj! Wymiotuję na oczach Ślizgona.
Reklama

W noc duchów miałeś ochotę wybrać się do zakazanego lasu. Poszedłeś tam, jednak po czasie zabłądziłeś. Nie miałeś nawet mapy ani kompasu, w dodatku z kryjówek wychodzą i biegną w Twoją stronę ogromne pająki. Co dalej?
Uciekam co sił w nogach!
Walczę z nimi!
Umieram tam na zawał serca!
O, jakie kochane pajączki, może się zaprzyjaźnimy!
Zabijam je wszystkie bez żadnej skruchy!
Wrzeszczę, płaczę i panikuję! Na końcu zostaję przez nie zabity.
Składam modlitwę do św. Franciszka, może mi pomoże.

Na uczcie w Wielkiej Sali podają dziś czerwony barszcz. Przez przypadek osoba obok przesunęła obrus. Talerz z czerwonym barszczem spada Ci na kolana, w dodatku masz całe brudne ubranie i ślizgoni Cię wyśmiewają. Co robisz?
Ściągam innym uczniom obrus, żeby również poczuli jak to jest być ochlapanym!
Robię ogromną wojnę na jedzenie!
Mam z tego bekę i mówię wszystkim, że poplamione ubranie to największy trend w modzie!
Szybko uciekam z uczty się przebrać i wysuszyć ubranie.
Skarżę nauczycielom, że ktoś celowo ściągnął obrus. Niech oberwie!
Wściekam się i rzucam stołami, a ślizgonom wybijam wszystkie ósemki z paszczy!

Przechodząc korytarzem podsłuchujesz rozmowę Crabba i Goyla, w której nazywają Cię grubym pasztetem. Jak reagujesz?
Cieszę się, bo ja bardzo lubię swoje zapasy.
A oni to co?! Tacy chudzi?! Zaraz dostaną ode mnie po klapsie!
Przechodzę obojętnie udając, że nic nie słyszałem. Nie chcę mieć problemów.
Wpadam w depresję i się głodzę, żeby tak o mnie nie myśleli.
Podbiegam do nich i im grożę!
Płaczę.
Reklama

Startujesz na przewodniczącego Hogwartu. Wywieszasz plakaty ze swoimi zdjęciami. Na drugi dzień widzisz plakaty z dorysowanymi wąsami i poniżającymi zdaniami o sobie. Każdy teraz się na Ciebie krzywo patrzy i się śmieje. Jak reagujesz?
Zdenerwowany ściągam plakaty i próbuję o tym zapomnieć.
Idę z tym do dyrektora, niech odnajdą tego, kto to zrobił!
Ha-ha! Naprawdę niezły żart!
Załamuję się!
Dorysowuję na plakacie jeszcze więcej śmiesznych rzeczy, niech inni zobaczą, że nie jestem taki sztywny!
Kopię w plakaty i tym samym zrywam je innym kandydatom na przewodniczącego Hogwartu!

Ktoś podaje Ci na kolacji środek usypiający, rozbiera Cię do majtek, po czym wynosi do Wielkiej Sali i kładzie na środku stołu Ślizgonów. Później kładzie Ci do ręki zapaloną świeczkę. Rano budzisz się na stole i widzisz całe zbiorowisko uczniów śmiejących się z Ciebie. Co robisz?
Śpię dalej na oczach wszystkich!
Mam z tego wielką bekę!
Umieram ze wstydu!
Puszczam przy wszystkich na siebie Avadę, aby odejść i się nikomu już więcej nie pokazać.
Rzucam w uczniów zapaloną świeczką i uciekam w gaciach co sił w nogach. Niech się spalą w pożarze!
Speszony odkładam świeczkę na stół i biegnę w swoich majteczkach do dormitorium! Nikomu się już nigdy więcej nie pokażę!
Ściągam z siebie te gacie, żeby się jeszcze bardziej popisać!
Wrzeszczę na całe gardło i uciekam!
A, to nic. Z czasem o wszystkim zapomną.
Wow, ale super! Zawsze chciałem być w ten sposób sławny!

Wychodzisz ze Sowiarni. Otwierasz drzwi i zamyślony idziesz przed siebie, gdy nagle wpadasz na Rona Weasley'a. Mało tego, w dodatku wywaliłeś się przed nim jak długi. Ron się śmieje. Co dalej?
Ha-ha! Ale śmieszne!
Leżę na ziemi i udaję martwego.
Szybko się podnoszę i przepraszam Rona.
Obrażam Gryfona mówiąc, że ma patrzeć jak lezie.
Krzyczę na cały głos: "Boże! Boże!"
Podnoszę się z ziemii i skaczę na Rona.

Reklama
95 Super!
Udostępnij quiz
Zauważyłeś literówkę, błąd ortograficzny lub stylistyczny? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 0

home
Nowe
trending_up
Popularne
dashboard
Kategorie

Powiadomienia

Więcej